Nie przyjęli mnie na uniwersytet, towarzyszu dowódco.

– Nie przyjęli mnie na uniwersytet, towarzyszu dowódco. – żali się Pietka. – Zapytali, kto to Cezar. Powiedziałem im, że koń z piątego szwadronu…
– To nie twoja wina, Pietka – pociesza go Czapajew. – Gdy ciebie nie było, ja go do siódmego przeniosłem…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,43)
Loading...

Rankiem Czapajew wychodzi z burdelu. A pieniądze –

Rankiem Czapajew wychodzi z burdelu.
– A pieniądze – krzyczy za nim dziewczyna.
– Rewolucjoniści pieniędzy nie biorą! – dumnie odparł Czapajew.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,20)
Loading...