Idzie baca z bacą i jeden mówi do

Idzie baca z bacą i jeden mówi do drugiego:
– Jej, wiesz co? Nóg nie czuję!
– To powąchaj moje.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,00)
Loading...

Dwóch baców idzie na targ, pierwszy z nich,

Dwóch baców idzie na targ, pierwszy z nich, znany w okolicy kawalarz, spostrzegł gó*no na drodze i mówi do drugiego:
– Baco, widzita te gó*no, jak wom dom, 500 złotych, zjeta to gó*no?
– Cemu ni!
Krzywił się, mlaskał, ale gó*no zjadł.
Z wielkim bólem wypłacił mu te 500 zł. Idą, idą i żal mu się zrobiło tych 500 zł.
Nagle kawalarz spostrzega na drodze, inne gó*no i powiada:
– Baco, a jak bych jo teraz te gó*no zjod, to docie mi 500 zł?
– Cemu ni!
Siadł, męczył się, pocił, krzywił, ale gó*no zjadł. 500 zł wróciło do poprzedniego właściciela.
Idą dalej, kawalarz znowu się odzywa drugiego bacy:
– Wicie co baco, cosik mi się wydaje, co my sie tego gó*na chyba za darmo nażarli.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,40)
Loading...

Dwóch pijaków siedzi pod sklepem. Nagle zza zakrętu

Dwóch pijaków siedzi pod sklepem.
Nagle zza zakrętu wychodzi ładna laska.
Pierwszy mówi:
– Te Heniu założę się, że jej nie poderwiesz.
Drugi na to:
– A skąd wiesz? Przecież tak dobrze mnie nie znasz. To o ile się zakładasz?
– O całą flachę.
Drugi przyczesał się grzebykiem i podchodzi do dziewczyny.I mówi:
– Cześć laska.
– Cześć Przystojniaku, może napijesz się ze mną?
– Oczywiście!
Po pół godzinie wraca z wielkim całusem na twarzy, a drugi pyta:
– E Heniu jak to zrobiłeś?
– Mówiłem, że mnie nie znasz Wiesiek?
– A kto to był?
– Moja żona!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,14)
Loading...

Idzie listonosz po górach i spotyka bacę grzebiącego

Idzie listonosz po górach i spotyka bacę grzebiącego w ziemi. Pyta:
– Baco, a co robicie?
– Misom.
– A co?
– Gó*no z zimiom.
– A co z tego będzie?
– A listonos.
Listonosz wkurzył sie trochę, ale poszedł sobie dalej. Następnego dnia, gdy szedł przez góry, znów spotkał bacę grzebiącego w ziemi. Pyta się:
– Baco, a co robicie?
– Misom.
– A co?
– Gó*no z zimiom.
– A co z tego bedzie?
– A listonos.
No to listonosz już porządnie wkurzony poszedł do miasta na posterunek policji. Tam powiedział, że w górach siedzi baca, miesza gó*no z ziemią i mówi, że powstanie z tego policjant. Więc policjant poszedł w góry i spotyka bacę. Pyta się:
– Baco, a co robicie?
– Misom.
– A co?
– Gó*no z zimiom.
– A co z tego będzie?
– A listonos.
– A nie policjant?
– Ni, za mało gó*na.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 2,75)
Loading...

Rozprawa w sądzie. Na ławie oskarżonych myśliwy opowiada

Rozprawa w sądzie. Na ławie oskarżonych myśliwy opowiada swoją wersje wydarzeń:
Idę sobie przez las z moją strzelbą i patrzę na drzewie kukułka, a że jako nic nie upolowałem to strzeliłem.
Na to oskarżyciel jąkała:
Wysoki sssssądzie iiiiide przzzzez llllas i wiiddzzze pppijanego mmmmyśliwego więc wbiegłem nnna drzewo i kkkkrzycze „kukukukukukurwa nie strzelaj!”.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,36)
Loading...

Idzie turysta i widzi, że walec przejechał kurę

Idzie turysta i widzi, że walec przejechał kurę bacy. Turysta poszedł więc do bacy i mówi:
– Baco, walec wam kurę przejechał.
Baca wylatuje na pole, patrzy, i mówi:
– To nie moja, moja nie była taka płaska.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...