Kochanie! Kochanie! Kochanie! Krzyczy żona do

– Kochanie! Kochanie! Kochanie! – Krzyczy żona do męża w środku nocy
– Co?! – pyta mąż
– Co ten wielki pająk robi koło ciebie?
– Bawi sie ze mną…. A, i to jest ona!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,25)
Loading...

Kiedy jechałem do Wrocławia Autosanem to pękła opona

Kiedy jechałem do Wrocławia Autosanem to pękła opona i zrozpaczony kierowca poszedł naprawiać silnik. Miałem rację że mercedesy szybko się psują, szczególnie ten chevrolet marki volvo. Kierowca mówił że naprawił ten tłumik. Chłodnica się przegrzała i trzeba było szybę wstawiać bo bez świateł nie ma zderzaka. Gdy ruszyliśmy to okazało się że kierowca został na drodze i deptał trawę kopiąc w beton. Na koniec dnia gdy słońce wschodziło zaszedłem do baru gdzie była restauracja i w tej lodziarni zamówiłem hot doga z kremem czekoladowym. Oczywiście zjadłem tego hamburgera, powiedziałem że wieśmak był fantastyczny i poszedłem do domu myśląc że jeszcze zjem kiedyś tą zapiekankę…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,57)
Loading...

Kazik od zawsze robił to co lubił: całował

Kazik od zawsze robił to co lubił: całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
– Co do cholery robisz w moim łóżku? I kim do diabła jesteś? – zapytał Kazik.
– To nie jest twoja sypialnia. Jestem św. Piotr i jesteś w niebie – odpowiedział facet w szlafroku.
– Że co?! Twierdzisz, że jestem martwy? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!
– To nie takie proste – odpowiedział Święty. – Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie.
Kazio pomyślał przez chwilę i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące, a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
– Chcę powrócić jako kura – odpowiedział.
W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje.
Wtedy podszedł do niego kogut.
– Hej! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi św. Piotr – powiedział kogut. – Jak ci się podoba bycie kurą?
– No jest ok, ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje…
– Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko – powiedział kogut.
– Jak mam to zrobić?
– Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz.
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle „chlust” i jajko było już na ziemi.
– Łoł, to było zaje*iste – powiedział Kazik.
Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał, usłyszał krzyk swojej żony:
– Kazik, co ty do cholery robisz?! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,44)
Loading...

Właściciel sex-shopu musiał wyjść na chwilę, więc za

Właściciel sex–shopu musiał wyjść na chwilę, więc za ladą zostawił młodego sprzedawcę. Po chwili wchodzi dziewczyna i pyta:
– Ile kosztuje ten biały gumowy fiutek? Sprzedawca mówi:
– 35$ za białego, 35$ za czarnego.
– Hmm… poproszę czarnego, jeszcze nigdy nie miałam czarnego – mówi dziewczyna, płaci i wychodzi. Po pewnym czasie wchodzi Murzynka i pyta:
– Ile kosztuje ten czarny fiutek?
– 35$ za czarnego, 35$ za białego – mówi sprzedawca.
– Hmm… poproszę białego, jeszcze nigdy nie miałam białego – mówi Murzynka, płaci i wychodzi. Po chwili wchodzi blondynka i mówi:
– Po ile są u pana gumowe fiutki?
– 35$ za białego lub czarnego – mówi sprzedawca.
– Hmm… a ten w paski stojący za ladą? – pyta blondynka.
– Ten?… no… to jest bardzo specjalny model, kosztujący 180$ – odpowiada sprzedawca.
– Poproszę! – mówi zdecydowanym głosem blondynka, płaci i wychodzi. Po chwili do sklepu powraca właściciel i pyta:
– No i jak panu poszło?
– Wyśmienicie! – odpowiada sprzedawca – sprzedałem jednego czarnego, jednego białego i sprzedałem pański termos za 180$!!!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,36)
Loading...