W górskiej chacie pod Gubałówką wielka uroczystość. Jan

W górskiej chacie pod Gubałówką wielka uroczystość. Jan Gąsienica kończy sto lat. Zjechali się reporterzy, naczelnik miasta, wręczono medal i dyplom. Wszyscy trzęsącego się ze starości pomarszczonego Gąsienice pytają, jak dożył tak sędziwego wieku.
– Zwyczajnie, nie pilech, nie palilech, za dziewkami nie gonilech…
W tym momencie przerywa mu straszny hałas.
– Nie przejmujta się – mówi Gąsienica – to tylko mój starszy brat, cała noc pil gorzałę, to mu się chce teraz ganiać za dupami.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,50)
Loading...

Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwładny.

Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwładny. Wylewa dyrektorowi kawę na koszule, pokazuje mu język, puszcza bąka i wygarnia wszystko. W tym samym momencie do gabinetu wpadają koledzy.
– Stasiu, Stasiu! To był żart, wcale nie wygrałeś w totka!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,33)
Loading...

Biznesmen wraca do swojego zaparkowanego BMW, patrzy, a

Biznesmen wraca do swojego zaparkowanego BMW, patrzy, a auto ma zbite reflektory i znacznie wgniecioną maskę. Nie ma śladu po samochodzie, który w niego wjechał, ale wyluzowuje, kiedy spostrzega kartkę pod wycieraczką:

„Przepraszam. Właśnie wjechałem w twoją Beemkę. Świadkowie, którzy to widzieli, kiwają głowami i uśmiechają się do mnie, bo myślą, że zostawiam swoje nazwisko, adres i inne szczegóły. Ale nie! Pa!”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale

Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może będzie miała jakiś prezent…. Nie powiedziała nawet „Cześć kochanie”, nie mówiąc już o życzeniach.
Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały – ale one zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem.
Kiedy wyjechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi urodzinowe życzenia i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał!
Pracowałem do drugiej. Wtedy weszła sekretarka i spytała:
– Czy moglibyśmy gdzieś zjeść obiad?
Zgodziłem się, bo to była najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem.
Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad i wypiliśmy po lampce wina.
– Dzisiaj jest taki piękny dzień… Czy musimy wracać do biura? – spytała.
– Właściwie nie musimy – stwierdziłem.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a potem zaproponowała:
– Czy nie masz nic przeciwko, jeśli pójdę do sypialni i ubiorę coś wygodniejszego?
– Jasne – zgodziłem się.
Poszła do sypialni i po kilku minutach wyszła, niosąc tort urodzinowy. Wyszła razem z moją żoną, dziećmi i moimi pozostałymi pracownikami i zaczęli śpiewać „Sto lat”…
A ja siedziałem na kanapie… w samych skarpetkach.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,83)
Loading...

20-30 letni: jak pociąg towarowy, stoi przy każdej

20–30 letni: jak pociąg towarowy, stoi przy każdej okazji
30–40 letni: jak pociąg osobowy, kursuje regularnie, stoi według rozkładu jazdy
40–50 letni: pociąg pośpieszny, staje rzadko, jeździ szybko
50–60 letni: pociąg okolicznościowy. Kursuje tylko 2x do roku, staje bardzo
rzadko
60–70 letni: pociąd luksusowy z parowozem. Kursuje tylko na specjalne
zamówienie, staje tylko do pobrania wody (albo jej zdania).

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Dyrektor przychodzi do kolegi lekarza. Słuchaj, coś mi

Dyrektor przychodzi do kolegi lekarza.
– Słuchaj, coś mi jajka sinieją.
– Pokaż je, to zobaczę, co to jest. Po przebadaniu mówi:
– Powiedz swojej sekretarce, żeby sobie tyłka kalką nie podcierała.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,00)
Loading...

Jasiek orze pole w górach, a obok na

Jasiek orze pole w górach, a obok na łące Maryśka pasie krowę. Przygląda się Jaśkowi i widzi, że ten stanął przy robocie i sika przez prawą kieszeń w spodniach. Za jakiś czas staje i sika przez lewą… Maryśka, jak to zobaczyła tak sobie pomyślała: „Jasiek! Ty musisz być mój”. Tak się kręciła koło niego, że po pół roku był ślub.
W noc poślubną Maryśka mówi do męża:
– Jasiek! A gdzie mos tego drugiego siura?
Jasiek w padł w śmiech:
– Zostawiłek księdzu!
– To nie mógł ześ zostawić tego mniejsego?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Tu jest tak, jak w mieszkaniu umierającej babci.

„Tu jest tak, jak w mieszkaniu umierającej babci. Wszyscy stoją przy łóżku i chcą jej wyrwać nawet poduszkę” – prezes Widzewa, Witold Skrzydlewski o sytuacji w klubie.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 2,33)
Loading...

Wytłumacz mi, Rebe, bo nie rozumiem: przychodzisz

– Wytłumacz mi, Rebe, bo nie rozumiem: przychodzisz po pomoc do biednego – pomaga ci jak tylko może. Przychodzisz do bogacza – udaje, że cię nie widzi. Czemu tak się dzieje?
– Spójrz, Abram, przez okno. Co widzisz?
– Sara z Ickiem idzie ze sklepu. Josel na bazar jedzie. Rapaport z Rywką rozmawia…
– Dobrze, Abram. A teraz spójrz w lustro. Co widzisz?
– Cóż mogę widzieć, Rebe. Siebie samego widzę.
– Widzisz, Abram – okno jest ze szkła i lustro ze szkła. Wystarczy dodać odrobinę srebra i już widzisz tylko siebie…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,86)
Loading...