Idzie trzech pan贸w pustyni膮. Jeden znalaz艂 pojemnik z wod膮 i poni偶ej pisa艂o: „je艣li si臋 napijesz tej wody, b臋dziesz ca艂y czas m贸wi艂: no偶em i widelcem”, drugi te偶 znalaz艂 pojemnik z wod膮 poni偶ej pisa艂o: „je艣li si臋 napijesz tej wody, b臋dziesz ca艂y czas m贸wi艂: to my”, trzeci te偶 znalaz艂 pojemnik z wod膮: „je艣li si臋 napijesz tej wody, b臋dziesz ca艂y czas m贸wi艂: sto lat”. Kiedy艣 by艂o zab贸jstwo takiego pana i podchodzi do nich policjant i pyta: czy wy艣cie tego pana zabili? A jeden m贸wi:
– To my, to my!
A on pyta:
– Czym go zabili艣cie?
A drugi m贸wi:
– No偶em i widelcem.
– A ile by艣cie chcieli lat za to siedzie膰?
A trzeci m贸wi:
– Sto lat, sto lat.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 3,50 na 5

Poszed艂 facet do lasu. Tak 艂azi艂 i 艂azi艂, 偶e w ko艅cu zab艂膮dzi艂. Chodzi wi臋c po lesie i krzyczy. W pewnym momencie co艣 go szturcha z tylu w rami臋. Odwraca g艂ow臋, patrzy, a tu stoi wielki nied藕wied藕, rozespany, wkurzony, piana z pyska mu leci i m贸wi:
– Co tu robisz?
– Zgubi艂em si臋 – odpowiada facet.
– Ale czego si臋, kur*e, tak drzesz? – pyta znowu w艣ciek艂y nied藕wied藕.
– Bo mo偶e kto艣 us艂yszy i mi pomo偶e – m贸wi go艣膰.
– No to ja us艂ysza艂em. Pomog艂o ci?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,33 na 5

Fak! Rano wsta艂em i, niestety, przyszed艂 mi do g艂owy g艂upi pomys艂. Postanowi艂em swoj膮 porann膮 porcj臋 pompek porobi膰 nago! Ku*wa ma膰! Jak mog艂em nie zauwa偶y膰 pu艂apki na myszy?!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 3,60 na 5

W kinie trwa seans premierowy najnowszego filmu akcji. Sala wype艂niona po brzegi. Jeden z widz贸w cierpi niemi艂osiernie, bo przed wej艣ciem do kina najad艂 si臋 w barze fasolki po breto艅sku i dos艂ownie rozsadza go.
– Co robi膰? – my艣li wpadaj膮c w panik臋.
Nagle przychodzi rozwi膮zanie. Na ekranie pojawia si臋 poci膮g towarowy, kt贸ry z wielkim hukiem przetacza si臋 obok g艂贸wnych bohater贸w. Facet wykorzystuje nada偶aj膮c膮 si臋 okazj臋 i w tym zgie艂ku pierdzi z ca艂膮 swobod膮. Po chwili siedz膮cy obok niego go艣膰 szturcha go w r臋k臋 i szeptem m贸wi:
– Czy panu te偶 si臋 wydaje, 偶e w dw贸ch ostatnich wagonach g贸*no wie藕li?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,17 na 5

Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypad艂a siekiera i wpad艂a do wody. Drwal usiad艂 i zacz膮艂 p艂aka膰. Nagle objawi艂 mu si臋 B贸g i zapyta艂:
– Dlaczego p艂aczesz?
Drwal odpowiedzia艂, 偶e siekiera mu wpad艂a do wody. B贸g zst膮pi艂 na ziemi臋, wszed艂 do wody i po chwili wy艂oni艂 si臋 ze z艂ot膮 siekier膮.
– To Twoja siekiera? – zapyta艂
– Nie – odpowiedzia艂 drwal.
B贸g ponownie si臋 zanurzy艂 i po chwili trzyma艂 srebrn膮 siekier臋 pytaj膮c drwala, czy to jego.
– Ta r贸wnie偶 nie jest moja – odpar艂 drwal.
B贸g po raz trzeci si臋 zanurzy艂 i wyj膮艂 z wody 偶elazn膮 siekier臋.
– A mo偶e ta?
– Tak, to moja siekiera – ucieszy艂 si臋 drwal.
B贸g by艂 zadowolony, 偶e taki uczciwy cz艂owiek chodzi po ziemi i w nagrod臋 podarowa艂 mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wr贸ci艂 do domu szcz臋艣liwy. Innego dnia drwal spacerowa艂 nad brzegiem tej samej rzeki wraz z 偶on膮. Nagle 偶ona potkn臋艂a si臋 i wpad艂a do wody. Drwal usiad艂 na brzegu rzeki i zacz膮艂 p艂aka膰. Ponownie objawi艂 mu si臋 B贸g izapyta艂:
– Dlaczego p艂aczesz?
Drwal odpowiedzia艂, 偶e 偶ona mu wpad艂a do wody.
B贸g jeszcze raz zst膮pi艂 na ziemi臋, wszed艂 do wody i po chwili wy艂oni艂 si臋 wraz z Jennifer Lopez.
– To Twoja 偶ona? – zapyta艂.
– Tak – odpar艂 drwal.
B贸g si臋 na powa偶nie zdenerwowa艂:
– Ty k艂amco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja 偶ona!
Drwal odpar艂:
– Bo偶e wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, je艣li powiedzia艂bym nie Jennifer Lopez, wr贸ci艂by艣 i wyszed艂 z Cameron Diaz i je艣li znowu powiedzia艂bym nie, poszed艂by艣 trzeci raz i wr贸ci艂 z moj膮 偶on膮, kt贸rej powiedzia艂bym tak, a wtedy otrzyma艂bym wszystkie trzy. Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie da艂bym rady dba膰 o trzy 偶ony, dlatego w艂a艣nie powiedzia艂em tak za pierwszym razem.

Jaki z tego mora艂? Je艣li ju偶 m臋偶czyzna k艂amie, to zawsze w po偶ytecznym i zaszczytnym celu!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,13 na 5

Czukcza zabra艂 syna na polowanie, by go nauczy膰 tajnik贸w my艣liwstwa.
Id膮 tak sobie przez tundr臋, a tu zza krzaka wyskakuje nied藕wied藕.
– Bach! – Czukcza po艂o偶y艂 nied藕wiedzia jednym strza艂em.
– Nied藕wied藕 dobry – nied藕wied藕 mi臋so, sad艂o i futro – wyja艣ni艂 Czukcza synowi.
Wrzucili nied藕wiedzia do torby i poszli dalej. Wtem nadlecia艂a g臋艣 polarna.
– Bach! – Czukcza trafi艂 g臋艣 jednym strza艂em.
– G臋艣 dobra, g臋艣 mi臋so, sad艂o i pierze – wyja艣ni艂 Czukcza synowi.
Wrzucili g臋艣 do torby i poszli dalej. Nagle zza krzaka wyszed艂 geolog.
– Bach! – Czukcza po艂o偶y艂 geologa jednym strza艂em.
– Geolog dobry, geolog papierosy i zapa艂ki – wyja艣ni艂 Czukcza synowi.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 2,00 na 5

Wchodzi baba do tramwaju i wo艂a:
– Ojejku, ale wielki t艂ok!
– To m贸j – odpowiada z dum膮 facet stoj膮cy ko艂o niej.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 1,00 na 5

Dwaj kumple spotykaj膮 si臋 w barze:
– S艂ysza艂e艣 najnowsze wie艣ci? Staszek nie 偶yje!
– M贸j Bo偶e! A co mu si臋 sta艂o?
– Przeje偶d偶a艂 t膮 drog膮 obok mojego domu, nie zahamowa艂 w艂a艣ciwie i uderzy艂 w mur. Samochodem trzepn臋艂o, Staszek wylecia艂 przez szyberdach, zrobi艂 dwa salta w powietrzu i rozbijaj膮c szyb臋 wpad艂 do mojej sypialni na pi臋trze…
– Rany, jaka okropna 艣mier膰…
– Ale偶 sk膮d, nie zabi艂 si臋! Wyl膮dowa艂 w mojej sypialni i le偶a艂 taki zakrwawiony w pot艂uczonym szkle. Wtedy zauwa偶y艂 du偶膮, star膮, zabytkow膮 szaf臋, kt贸ra sta艂a w pokoju. Si臋gn膮艂 w g贸r臋 i chwyci艂 za ni膮 pr贸buj膮c wsta膰. I masz! Masywna szafa przewr贸ci艂a si臋 na niego i przygniot艂a go!
– Psiakrew, strasznie zgin膮艂…
– Nie, nie, utrzyma艂 si臋 przy 偶yciu. Jakim艣 cudem zdo艂a艂 wydosta膰 si臋 i podpe艂zn膮膰 do por臋czy. Pr贸bowa艂 si臋 na niej podci膮gn膮膰, ale pod jego ci臋偶arem por臋cz z艂ama艂a si臋 i spad艂 z pi臋tra prosto na szklany stolik!
– O 偶esz w mord臋! Straszny spos贸b by odej艣膰 z tego 艣wiata…
– No co ty, to go nie zabi艂o. Spad艂 tu偶 obok kuchni. Wpe艂za do 艣rodka, pr贸buje podci膮gn膮膰 si臋 na kuchence, ale zahaczy艂 o du偶y garnek z gotuj膮c膮 si臋 wod膮, i chlust! Cz艂owieku, ca艂y wrz膮tek wyl膮dowa艂 na nim i popali艂 mu prawie ca艂膮 sk贸r臋.
– O rany! Okropne tak umrze膰…
– Nie, nie, teraz te偶 prze偶y艂! Le偶a艂 tak na ziemi, poparzony wrz膮tkiem, gdy zauwa偶y艂 telefon. Pr贸bowa艂 si臋gn膮膰 s艂uchawk臋 by wezwa膰 pomoc, ale zamiast tego wyrwa艂 gniazdko elektryczne ze 艣ciany. W po艂膮czeniu z wod膮 wysz艂a mieszanka piorunuj膮ca, pot臋偶na dawka wolt贸w strzeli艂a przez niego i facet pad艂 pora偶ony pr膮dem…
– Chole*a! Diabelnie przera偶aj膮ca 艣mier膰.
– Ale偶 nie, wcale wtedy nie zgin膮艂…
– To, jak w艂a艣ciwie umar艂?
– Zastrzeli艂em go.
– Zastrzeli艂e艣 go?
– Cz艂owieku, przecie偶 on rozwali艂by mi ca艂膮 cha艂up臋!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 1,00 na 5

Przychodzi facet do baru i zamawia whisky w trzech osobnych kieliszkach. Wychyla jeden i nawi膮zuje przypadkow膮 rozmow臋 z barmanem, w ko艅cu wypijaj膮c pozosta艂e dwa. Tak si臋 dziej przez kilka nast臋pnych dni i barman wreszcie m贸wi:
– Wiesz co, mog臋 ci nala膰 potr贸jn膮 kolejk臋 w jeden kieliszek.
Facet na to:
– Nie, wol臋 w ten spos贸b. Widzisz, jestem mocno zwi膮zany z moimi dwoma bra膰mi. Obydwaj s膮 teraz w Irlandii i ka偶dy kieliszek reprezentuje jednego z nas. W ten spos贸b mog臋 by膰 bli偶ej nich i czu膰 si臋, jakby艣my wszyscy wyskoczyli na drinka.
Barman kiwa g艂ow膮 i nalewa tak, jak dotychczas. Tak dzieje si臋 przez kilka miesi臋cy, gdy pewnego dnia facet zamawia dwa drinki. Barman zastanawia si臋, czy przypadkiem co艣 nie sta艂o si臋 jednemu z jego braci. Zd膮偶y艂 pozna膰 tego go艣cia przez te par臋 miesi臋cy i czuje potrzeb臋 zapytania go o to.
– Czy wszystko w porz膮dku? – pyta barman.
– Co masz na my艣li? – pyta facet.
– Hm, przez te wszystkie miesi膮ce zamawia艂e艣 po trzy drinki. Dzi艣 zam贸wi艂e艣 tylko dwa. Co艣 si臋 sta艂o jednemu z twoich braci?
– Nie – odpowiada facet – Po prostu obieca艂em 偶onie, 偶e przestan臋 pi膰.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,00 na 5
Page 1 of 36