Dobre kawa艂y o bajkach to nie rzadko艣膰 u Ciapka. 艢mieszne bajki i dowcipy z bajkami, lubi膮 nie tylko dzieci bo najlepsze dowcipy ciesz膮 r贸wnie偶 doros艂ych. Dobry dowcip z bajk膮 nadaje si臋 na ka偶d膮 okazj臋 i poprawia humor.

Czerwony Kapturek po hiphopowemu

Zapina ziomala Kaptur przez osiedle na miejscowke do starszej Jareckiej. Pokitrane ma po kieszeniach troche bakania i jakis szamunek. Wyczail ja wilk wypas i scieme jej z klatki odstawia:
– Elo sztuka. Gdzie sie idziesz ustawic?
– Wybilam sie z chawiry i hetam sie z tym towarem do starej ojca.
Wilk skumal akcje w moment i miedzy blokami skret na miejscowke do starej Jareckiej wylukal, a po drodze zdazyl jeszcze bucha sciagnac z writerami. Wpierdolil Jarecka, kabone jej z szuflad powyjmowal, co by na ziolo starczylo. Jebnal sie na wyro i scieme odstawia. Moment i laska w czerwonej bluzie tez ustawia sie na miejscowce. Patrzy na babke i nie czai wszystkiego:
– Babka, melanz jakis byl, ze uszy i oczy troche przyduze masz, czy to moze ja za duzo smazylam?
A wilk zajawke juz taka zlapal, ze opierdolil w moment Kaptura i faze na wyrze dalej odstawia. Nagle psy wbily sie do chawiry Jareckiej i w moment skatowaly wilka za odstawianie nielegalu. Klime z podworka zdazyl jeszcze pozdrowic, 鈥欻WDP鈥 krzyknal i zszedl ze swiata z rozpierdolonym bebnem. Psy Kaptura i Babke wywlekly z bebechow i razem z wilka towaru po kresce sciagneli.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,67 na 5

Czerwony Kapturek idzie przez las i spotyka wilka.
Wilk ma bardzo wytrzeszczone oczy.
Czerwony Kapturek pyta:
-Co wilku pewnie mnie chcesz zje艣膰?
-Nie ja tylko kup臋 robi臋.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

Mia艂 kr贸l trzy c贸rki. Postanowi艂 je za m膮偶 wyda膰. Da艂 ka偶dej po strzale. Wystrzeli艂a najstarsza. Strza艂a wpad艂a do banku, a jej m臋偶em zosta艂 bankier. Wystrzeli艂a 艣rodkowa. Strza艂a wpad艂a do biura, a jej m臋偶em zosta艂 biznesman. Wystrzeli艂a najm艂odsza. Strza艂a wpad艂a w b艂oto. Podesz艂a m艂oda do bajora, patrzy a tam 偶aba. Standard. Od ma艂ego ka偶d膮 kr贸lewn臋 ucz膮, co nale偶y zrobi膰 w takiej sytuacji. Nabra艂a powietrza w p艂uca i poca艂owa艂a 偶ab臋. Nic si臋 nie sta艂o. Nabra艂a powietrza w p艂uca i poca艂owa艂a jeszcze raz. Znowu bez efektu. 呕aba m贸wi:
– Widocznie jestem mocno zaczarowany… Trzeba b臋dzie possa膰…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Przez las idzie Czerwony Kapturek. Nagle zza krzak贸w wyskakuje wilk i krzyczy:
– St贸j! Dok膮d idziesz, g艂upia?
– Nie m贸w tak brzydko – karci wilka dziewczynka. -Wcale nie jestem g艂upia. Jestem Czerwony Kapturek, nios臋 babci jedzenie.
– A gdzie masz koszyszek?
Dziewczynka rozgl膮da si臋 doko艂a i szepcze:
– O ja g艂upia, zapomnia艂am koszyczka…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 3,00 na 5

Przychodzi Puchatek do sklepu mi臋snego i pyta si臋:
– Czy jest wieprzowina?
Na to sprzedawca:
– Jest.
Puchatek wyjmuje karabin maszynowy, zaczyna strzela膰 i krzyczy:
– To za Prosiaczka!!!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

Wycie艅czony w臋drowiec (W) czo艂ga si臋 przez pustyni臋. W piasku odnajduje butelk臋. Butelka jest, niestety, pusta. Wyskakuje jednak z niej d偶in (D) i m贸wi tak:
D: Hej, jestem d偶inem! Spe艂ni臋 Twoje wszystkie 偶yczenia.
W: Chc臋 do domu! Do Chicago!
D: (bior膮c w臋drowca za r臋k臋): Dobrze, idziemy!
W (po chwili marszu, skonfundowany): Ale ja chc臋 szybko!
D: No to biegnijmy!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Pani kaza艂a na lekcj臋 przygotowa膰 dzieciom historyjki z mora艂em. Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedzie膰. Nast臋pnego dnia dzieci po kolei opowiadaj膮. Pierwsza jest Ma艂gosia.
– Moja mamusia i tatu艣 hoduj膮 kury – na mi臋so. Kiedy艣 kupili艣my du偶o piskl膮t, rodzice ju偶 liczyli ile zarobi膮, ale wi臋kszo艣膰 umar艂a.
– Dobrze Ma艂gosiu, a jaki z tego mora艂?
– Nie licz pieni臋dzy z kurczak贸w zanim nie dorosn膮. Tak powiedzieli rodzice
– Bardzo 艂adnie.
Nast臋pny Mareczek:
– Moi rodzice maj膮 wyl臋garni臋 kurcz膮t. Kiedy艣 kury
znios艂y du偶o jaj, rodzice ju偶 liczyli ile zarobi膮, ale z wi臋kszo艣ci wyklu艂y si臋 koguty.
– Dobrze Mareczku, a jaki z tego mora艂?
– Nie z ka偶dego jajka wyl臋ga si臋 kura – tak powiedzieli rodzice.
– Bardzo 艂adnie.
No i wreszcie grande finale czyli prymas Jasio (pani 艂yka valium).
– 艁ociec to mnie tak pedzia艂: Kiedy艣 dziadek Staszek w czasie wojny by艂 cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polsk膮. Mia艂 przy sobie tylko mundur, sten’a, sto naboi, n贸偶 i butelk臋 szkockiej whisky. 50
metr贸w nad ziemi膮 zauwa偶y艂, 偶e leci w 艣rodek niemieckiego garnizonu. Niemcy ju偶 go wypatrzyli, wi臋c dziadek Staszek wychla艂 ca艂膮 whisky na
raz, 偶eby si臋 nie st艂uk艂a, odpi膮艂 spadochron i spad艂 z 20. metr贸w w sam 艣rodek niemieckiego garnizonu. I tu dawaj膮! Pandemonium! Dziadek Staszek pruje ze sten’a !Niemcy wal膮 si臋 na ziemi臋 jak afga艅skie domki!
Juchy wi臋cej ni偶 na filnach z gubernatorem Arnoldem. Z 80 ubi艂 i jak sko艅czy艂y mu si臋 pestki wyj膮艂 n贸偶 i kosi niemr贸w jak Boryna zbo偶e. Na 30-tym klinga posz艂aaaa, pozosta艂ych dziadek zar膮ba艂 z buta i uciek艂.
W klasie konsternacja. Pani, mimo valium w spazmach, pyta:
– 艢liczna historyjka, dziecko, ale jaki mora艂?
– Te偶 si臋 taty pyta艂em, a on na to: „Nie wkur**** dziadka Staszka jak si臋 naje***”.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

– Prosiaczku, Prosiaczku! – wo艂a Kubu艣 Puchatek – Krzy艣 da艂 nam dziesi臋膰 bary艂ek miodu do podzia艂u. To na ka偶dego b臋dzie po osiem.
– Ale偶 Puchatku – m贸wi Prosiaczek – dziesi臋膰 bary艂ek na dw贸ch, to b臋dzie po pi臋膰, nie po osiem
– Ja tam nie wiem, ja swoje zjad艂em!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...
Page 1 of 9