Babcia 偶yd贸wka pilnuje na pla偶y swojego wnuka. Nagle o brzeg uderza wielka fala i zabiera wnuczka ze sob膮. Babcia w rozpaczy zaczyna wzywa膰 na pomoc Boga i modli si臋 b艂agalnie:
– Bo偶e mi艂osierny! Oddaj mi wnuka! Spraw, 偶eby morze wyrzuci艂o go ca艂ego i zdrowego! Ty jeste艣 dobry i wspania艂omy艣lny, spraw, 偶eby dziecko si臋 uratowa艂o!
Za chwil臋 o brzeg udzerza kolejna wi臋ksza fala i wyrzuca dzieciaka na piasek. Babcia patrzy, dzieciak 偶ywy i ca艂y, oddycha i patrzy przytomnie. Babcia patrzy z wyrzutem i oburzeniem w niebo i pokazuje oskar偶ycielsko na le偶膮cego ch艂opczyka:
– Ale on mia艂 na g艂owie kapelusz!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 3,50 na 5

Icek mia艂 sklep spo偶ywczy. Naprzeciwko Rywka uruchomi艂a sklep o podobnym profilu. Icek poda艂 j膮 do s膮du cywilnego w tej sprawie. Na rozprawie s臋dzia pyta o dok艂adny pow贸d pozwu. Icek t艂umaczy:
– Ja mam interes i Rywka ma interes.Jak Rywka postawi艂a sw贸j interes przed m贸j interes, to m贸j interes stan膮艂.Szoko.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,00 na 5

Bardzo biedny Icek ze wsi pod Lubartowem mia艂 si臋 偶enic za p贸艂 roku i z narzeczona uradzili, 偶e dobrze by艂oby miec bogatego dru偶b臋 (bo to i prezenty drogie i jakie powa偶anie wsr贸d s膮siad贸w). Icek przypomnia艂 sobie, 偶e ma dalekiego krewnego, Mosze w Warszawie, kt贸ry ma w艂asny zak艂ad krawiecki i spe艂nia wszystkie powy偶sze kryteria. Pojecha艂, wi臋c do stolicy, odnalaz艂 krewniaka, z dr偶acymi nogami wchodzi do jego mieszkania i oniemia艂… Piekne meble na wysoki po艂ysk, parkiety, dywany na pod艂ogach i 艣cianach, pod oknem salonu olbrzymia 2,5 metrowa palma – s艂owem co艣 cudownego. Przedstawia swoja pro艣b臋 Mosze’mu a ten odpowiada :
– Widzisz Icek, wprawdzie jeste艣my rodzin膮, ale ty jeste艣 taki go艂odupiec, 偶e mi wstyd by艂oby by膰 u ciebie za
dru偶b臋, a ju偶 moja Salcia w 偶adnym razie nie pojecha艂aby na te twoj膮 zapchlon膮 wioch臋 , bo ona jest teraz wielka pani i z byle kim si臋 nie zadaje. Przykro mi , ale ty si臋 napij u mnie herbaty i zje偶d偶aj zanim Salcia wr贸ci z
zakup贸w.
Tak powiedzia艂 i poszed艂 do kuchni robi膰 te herbat臋. Icek, ze zdenerwowania dosta艂 takiej sraczki, 偶e ledwo mo偶e ja utrzymac, rozglada sie wko艂o wpada do przedpokoju, otwiera jakies drzwi, patrzy , a tam glazury, terakoty, jakies bia艂e siedzenia, olbrzymia bia艂a miska z kranem… K**wa, my艣li Icek tu nie mo偶na, wpada
znowu do salonu, pop艂och w oczach… jest palma – zer偶na艂 sie do donicy, zasypa艂 ziemia i nie czekajac ju偶 na herbate wybieg艂 od krewniaka i wr贸ci艂 do domu.
Po miesiacu otrzymuje telegram od Mosze’go:
„Icek ch*j ci w d*p臋, zostan臋 twoim dru偶b膮, tylko powiedz gdzie艣 ty nasra艂, bo my ju偶 trzecie mieszkanie zmieniamy”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,00 na 5

Pewien mieszkaniec Homla, przemys艂owiec jecha艂 w podr贸偶 handlow膮 do Warszawy. Zatrzyma艂 si臋 w ma艂ym miasteczku, banku nie ma, hotel lichy. A on mia艂 30 tysi臋cy rubli, bo to by艂o za carskich czas贸w. My艣li sobie p贸jd臋 do swojego przyw贸dcy duchowego, akurat to by艂 rabin, p贸jd臋, mo偶e u niego te 30 tysi臋cy rubli zdeponuj臋.
Poszed艂, a rabin m贸wi:
– S艂ucham ci臋?
– Rabe, ja chcia艂bym u ciebie zdeponowa膰 trzydzie艣ci tysi臋cy rubli…
Ale rabin na to:
– Nie, no kochany tak to nie ma. Musimy mie膰 艣wiadk贸w.
Rabin zawo艂a艂 dw贸ch najzacniejszych ludzi w mie艣cie i m贸wi:
– S艂uchajcie, ten oto przemys艂owiec z Homla, chce u mnie zdeponowa膰 30 tysi臋cy rubli.
W obecno艣ci 艣wiadk贸w, rabin wzi膮艂 od niego te pieni膮dze, schowa艂, a uspokojony w艂a艣ciciel poszed艂 do hotelu. Rano przychodzi do rabina i m贸wi:
– Dzie艅 dobry, poprosz臋 moje trzydzie艣ci tysi臋cy rubli..
– Jakie 30 tysi臋cy rubli, oszu艣cie jeden – oburzy艂 si臋 rabin.
– No jak偶e, przecie偶 tu dw贸ch najzacniejszych ludzi w tym mie艣cie by艂o 艣wiadkami, jak ci dawa艂em te pieni膮dze!
Rabin m贸wi:
– Zaraz kochany!
Wezwa艂 tych dw贸ch szlachetnych m臋偶czyzn i m贸wi:
– Ten oto, przemys艂owiec z Homla, twierdzi, 偶e zostawi艂 u mnie 30 tysi臋cy rubli.
– Jakie 30 tysi臋cy? – zdziwili si臋 zacni i wyszli.
Wtedy Rabin wyj膮艂 pieni膮dze, 30 tysi臋cy rubli, wr臋cza mu i m贸wi;
– Masz.
– Bo偶e! – krzyczy przemys艂owiec – przecie偶 ja mog艂em ca艂kowicie umrze膰 na zawa艂 serca.
– To nie o to chodzi – m贸wi rabin – ja ci chcia艂em pokaza膰 z kim ja musz臋 pracowa膰..

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,00 na 5

Salcie i Mojsze prowadzili sklep z dewocjonaliami dla 呕yd贸w. Jednak w okolicy wszyscy wyprowadzali si臋 i coraz mniej by艂o 呕yd贸w klient贸w. W ko艅cu Salcie rzek艂a:
– Mojsze, Ty musisz zmieni膰 bran偶a. Ty musisz sprzedawa膰 teraz dla katolik贸w…
Na co Mojsze si臋 zdenerwowa艂:
– Salcie! My jeste艣my 呕ydami i nie b臋dziemy sprzedawa膰 katolickich rzeczy…
Jednak okolica szybko zmieni艂a si臋 w katolick膮 i w ko艅cu duma dum膮, ale Mojsze zaj膮艂 si臋 sprzeda偶膮 katolickich dewocjonali贸w. Salcie bierze za s艂uchawk臋 i zamawia towar w jedynej w okolicy hurtowni z katolickimi rzeczami:
– Dzie艅 dobry, chcia艂abym zam贸wi膰: 100 r贸偶a艅c贸w, 50 katechizm贸w, 100 obrazk贸w z Papie偶em oraz 50 krzy偶yk贸w…
Na co g艂os w s艂uchawce odpowiada:
– Niech no sprawdz臋: 100 r贸偶a艅c贸w, 50 katechizm贸w, 100 obrazk贸w z Papie偶em oraz 50 krzy偶yk贸w… Aha, krzy偶yki maj膮 by膰 z Jezusem czy bez? No i jutro nie dostarczamy, bo jest Szabas…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,00 na 5

Staruszek spowiada si臋 ksi臋dzu:
-Prosz臋 ksi臋dza, w czasie wojny ukrywa艂em 呕yda w piwnicy.
-To bardzo dobry uczynek, m贸j synu. Mo偶esz by膰 z siebie dumny!
-No tak, ale ja mu kaza艂em p艂aci膰 za ka偶dy dzie艅 po 100 $.
-No wiesz, synu, czasy ci臋偶kie by艂y, nara偶a艂e艣 w艂asne 偶ycie. To nie grzech.
-Co za ulga-odpowiedzia艂 staruszek, po czym oddali艂 si臋 od konfesjona艂u, ale po paru krokach wraca i niepewnie pyta:
– To mo偶e jednak powinienem mu powiedzie膰, 偶e wojna si臋 ju偶 sko艅czy艂a?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,00 na 5

Czterech rabbich prowadzi艂o dysput臋 teologiczn膮. Poniewa偶 nie mogli doj艣膰 do porozumienia zrobili g艂osowanie. G艂osowanie zako艅czy艂o si臋 stanem 3:1. Rabbi, kt贸ry przegra艂 w g艂osowaniu zacz膮艂 modli膰 si臋 do Boga:- Panie m贸j! Wiem, 偶e mam racj臋 a serce moje jest czyste. Poka偶 im jaki艣 znak, 偶eby wiedzieli, 偶e racja jest po mojej stronie…
I faktycznie w jednej sekundzie na niebie pojawi艂a si臋 ciemna chmurka.
– Widzicie! ? krzycza艂 ten, kt贸ry si臋 modli艂 ? Oto jest znak od Pana! To ja mia艂em racj臋…
Jednak pozostali trzej powiedzieli, 偶e to tylko zwyk艂a chmurka i to na pewno nie jest znak od Pana. Wtedy, rabbi zacz膮艂 modli膰 si臋 jeszcze raz:
– Panie m贸j! Tak bardzo Ci臋 prosz臋… Daj nam wi臋kszy znak, na potwierdzenie mych s艂贸w…
Na niebie pojawi艂o si臋 jeszcze kilka ciemnych chmurek i nagle strzeli艂 piorun. Trafi艂 on w drzewo oddalone od rabbich jakie艣 100 m. Wtedy 呕yd, kt贸ry si臋 modli艂 powiedzia艂:
– Widzicie! Pan znowu do nas przem贸wi艂!
Na co jeden z rabbich odpowiedzia艂 mu:
– No to co, 偶e Pan Ci odpowiedzia艂. Nadal my mamy racj臋, bo jest 3:2!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,00 na 5

Rebeko: – zwraca sie Kon do 偶ony
– Zdaje mi sie 偶e bedzie deszcz. Jak Ty my艣lisz . mo偶e wzia艣膰 parasol?
– We藕 parasol.
– Tak? A je艣li nie bedzie deszczu, to poco mi parasol? Lepiej wezme lask臋
– Dobrze we藕 lask臋.
– Patrz, chyba zbli偶a sie burza. Jeszcze m贸g艂bym zmokn膮膰. Lepiej zostawi膰 lask臋 w domu i wzi膮艣膰 parasol.
– Dobrze, zostaw lask臋 w domu i we藕 parasol.
– Tak masz racj臋. Ale chyba sie przeja艣nia. Lepiej zostawi膰 parasol i wzi膮艣膰 lask臋.
– M贸j Bo偶e, we藕 lask臋 i zostaw parasol, i daj mi wreszcie spok贸j!
– Rebeko widzisz jaka Ty jeste艣! To mi m贸wisz 偶eby wzi膮艣膰 lask臋, to zn贸w 偶eby parasol. A wog贸le to kto Ci powiedzia艂 偶e ja wychodz臋?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,00 na 5
Page 15 of 15