Dziadek karci wnuczka za dwóję z historii. Wiesz,

Dziadek karci wnuczka za dwóję z historii.
– Wiesz, gdy ja byłem uczniem, to z historii miałem same piątki!
– Tak, dziadku, ale historia była wtedy o wiele krótsza.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Mamusiu, czy ty wiesz ile jest pasty

– Mamusiu, czy ty wiesz ile jest pasty do zębów w jednej tubce?
– Nie wiem, synku.
– A ja wiem! Od fotela do segmentu!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Żona miała dość zachowania swojego męża, a w

Żona miała dość zachowania swojego męża, a w szczególności jego zbyt częstych wypadów z kolegami na piwo i powrotów w stanie mocno wskazującym. Po jednym z takich wieczorów mąż w stanie kompletnego upojenia wrócił do domu i padł nieprzytomny na łóżko. Żona jak zawsze rozebrała go do snu, ale tym razem zrobiła coś więcej – wepchnęła mu palcem do tyłka prezerwatywę w taki sposób, aby kawałek wystawał na zewnątrz. Rano, jak zawsze, mąż, aby poczuć się lepiej, wszedł pod prysznic. Myje się, myje… w pewnej chwili zaczyna myć tyłek i co… Co to jest? Wyciąga z tyłka prezerwatywę…… Żona w tym czasie przygotowuje w kuchni śniadanie. Gdy wykąpany mężulek przychodzi do kuchni , żona pyta:
– Jak się wczoraj bawiłeś? Jak twoi koledzy?
Mąż pełnym rozgoryczenia głosem odpowiada:
– Koledzy? Ja już nie mam kolegów!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Filip dołączył właśnie do klubu, który polecił mu

Filip dołączył właśnie do klubu, który polecił mu jego kumpel, będący jego członkiem od jakiegoś czasu. Siedzą w barze, piją piwo, kiedy nagle ktoś krzyczy: 21! i sala wybuchła umiarkowanym śmiechem. Kilka minut potem ktoś krzyczy 34! i śmiech się wzmógł. Filip zdziwiony tym faktem, pyta kolegę:
– Czemu wszyscy się śmieją, kiedy ktoś krzyczy numer?
Kumpel na to:
– Cóż, opowiadaliśmy te same dowcipy przez tyle lat, że w końcu je ponumerowaliśmy i jeśli ktoś chce opowiedzieć któryś z nich, krzyczy tylko jego numer.
Filip skinął głową i spytał:
– Mogę spróbować?
Jego kumpel przytaknął i Filip krzyknął: 1216!. Wszyscy w klubie pokładali się ze śmiechu przez 15 minut.
– Dlaczego wszyscy śmiali się tak mocno z tego dowcipu? ? pyta Filip.
Kumpel na to chichocząc:
– Tego akurat jeszcze nie słyszeliśmy.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka

Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed domem, ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudelek po chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta zony były otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego śladu po psie.
Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty
pod samą ścianę. Na środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia była zarzucona zabawkami i rożnymi częściami garderoby. W kuchni nie było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po stole, lodówka stała szeroko
otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na podłogę, stłoczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnich drzwiach była usypana kupka z piasku.
Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to, tylko szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo ze stało się coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i
kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane miedzy tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pasta do zębów. Przyśpieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł
swoją żonę, leżąca na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytał:
– Co tu się dzisiaj działo?
Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:
– Pamiętasz, kochanie, ze codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam?
– Tak – odpowiedział z niechęcią.
– Wiec dziś tego nie zrobiłam.

Urocze, prawda?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Starszy już mężczyzna z zanikami pamięci zaczął opowiadać

Starszy już mężczyzna z zanikami pamięci zaczął opowiadać podczas spotkania z przyjaciółmi w swoim domu, że teraz leczy się u bardzo dobrego lekarza. Goście oczywiście chcieli poznać nazwisko tak wspaniale opisywanego specjalisty:
(Gospodarz) – No właśnie miałem na końcu języka… pamiętacie może, był taki grecki poeta, w starożytności, taki ślepy…
(Goście) – No był, Homer. To, co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
(Gospodarz) – Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim miastem w starożytności, które próbowali zdobyć…
(Goście) – No tak, zdobywali Troję. To, co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
(Gospodarz) – Nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny…
(Goście) – Agamemnon?
(Gospodarz) – Oo! No i on miał brata…
(Goście) – Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem!?
(Gospodarz) – Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene… jak mu tam, uprowadził żonę.
(Goście) – Aa aa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
(Gospodarz) – Nieeeee! Nie! Ta żona, co on ją uprowadził, to jak miała na imię?
(Goście) – Helena.
(Gospodarz) – No właśnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa! – woła do żony w kuchni – jak się nazywa ten mój lekarz?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...