M艂oda zakonnica przyjecha艂a do Nowego Jorku. Przera偶ona ruchem ulicznym stan臋艂a niepewnie przy przej艣ciu dla pieszych. Nagle podbiega do niej dw贸ch skin贸w. Porywaj膮 j膮 na r臋ce i bezpiecznie przenosz膮 na drug膮 stron臋 ulicy.
– Dzi臋kuje, panowie – wyszepta艂a zaskoczona zakonnica.
– No problem! – m贸wi jeden skin. – Przyjaciele Batmana s膮 naszymi przyjaci贸艂mi!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

Siedzi sobie go艣膰 na rybach, w pewnym momencie ma branie. Wyci膮ga, a tam taka niewielka z艂ota rybka. Przyjrza艂 si臋 jej i stwierdzi艂, 偶e tak膮 malizn膮 to on sobie g艂owy nie b臋dzie zawraca艂 i ju偶 chce j膮 wrzuci膰 do wody, gdy nagle rybka si臋 odzywa:
– Czekaj! Ja jestem z艂ot膮 rybk膮 i spe艂ni臋 twoje 偶yczenie.
– Wiesz co, ale ja ju偶 mam wszystko o czym mo偶na tylko marzy膰, wi臋c dzi臋ki, ale ci臋 wrzuc臋 do wody.
– Nie, tak nie mo偶e by膰, tradycji musi sta膰 si臋 zado艣膰. S艂uchaj, postawi臋 ci tak膮 chat臋, 偶e ludzie w promieniu 100 km b臋d膮 ci zazdro艣ci膰.
– Kiedy ja ju偶 mam tak膮 chat臋!
– No to dam ci bryk臋 jakiej nikt w Polsce nie ma.
– Te偶 ju偶 mam tak膮!
Rybka chwil臋 si臋 zastanawia i pyta:
– A jak z twoim 偶yciem seksualnym, tzn. jak cz臋sto to robisz?
– Ze dwa razy w tygodniu.
– To ja ci za艂atwi臋, 偶e b臋dziesz mia艂 dwa razy dziennie!
– Eee tam, ksi臋dzu nie wypada…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,33 na 5

Pewna zakonnica zobaczyla na 艣cianie grafiti z napisem piz**. Zdziwiona posz艂a do ksi臋dza i pyta co to znaczy. Ksi膮dz nie chcia艂 przeklina膰, wiec powiedzia艂 偶e to inaczej czo艂o. Nastepnego dnia zakonnica widzi nowe grafiti, z napisem ch**. I znowu posz艂a do ksi臋dza. Ksi膮dz nie chcial przeklina膰, wi臋c m贸wi jej, 偶e to inaczej cz艂owiek. Dwa dni p贸藕niej widzi ju偶 trzecie grafiti, z napisem kur**. Znowu posz艂a do ksi臋dza, ksi膮dz znowu nie chce przeklina膰, wiec m贸wi 偶e to inaczej zakonnica.
Tydzien po藕niej ta sama zakonnica jedzie tramwajem i mowi:
– Ale mi si臋 piz** spocila!
Wszyscy zacz臋li si臋 na ni膮 gapi膰, na co ona m贸wi:
– Co ch*je, ku*wy nie widzieli艣cie?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

Jasio pracowa艂 w tartaku. Pewnego dnia w ramach bardzo nieszcz臋艣liwego wypadku straci艂 wszystkie 10 palc贸w. Natychmiast uda艂 si臋 do szpitala. Doktor obejrza艂 jego r臋ce i m贸wi:
– Dobrze ch艂opcze, dawaj te palce, zobaczymy co mo偶na z tym zrobi膰.
– Panie doktorze, ale ja nie mam tych palc贸w.
– Jak to nie masz tych palc贸w? Ch艂opcze, mamy XXI wiek, mikrochirurgi臋, profesjonalne narz臋dzia, wiedz臋 i niesamowit膮 technik臋, a Ty m贸wisz, 偶e nie wzi膮艂e艣 tych palc贸w. Dlaczego!?
– A jak mia艂em je niby pozbiera膰

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,27 na 5
Page 2 of 15