Dawno, dawno temu był sobie smok i trzech

Dawno, dawno temu był sobie smok i trzech rycerzy: rycerz zły, okrutny i dobry. Każdy miał za zadanie iść przez las do smoka. Pierwszy poszedł rycerz zły. Napotkał niedźwiedzia i go pobił – tak, że niedźwiedź nie mógł wstać, idąc dalej napotkał ul, zrzucił go z drzewa. Poszedł do smoka i mówi:
– Smoku, dobrze zrobiłem?
A smok go wciągnął nosem.
Drugi poszedł rycerz okrutny. Spotkał pobitego niedźwiedzia i jeszcze mocniej go skopał, a pszczółkom poodrywał skrzydełka. Poszedł do smoka i mówi:
– Smoku, dobrze zrobiłem?
A smok go wciągnął nosem.
Trzeci poszedł rycerz dobry. Spotkał połamanego niedźwiedzia, wyleczył go i pomógł mu. Pszczółkom podolepiał nowe skrzydełka i naprawił ul. Poszedł do smoka i mówi:
– Smoku, dobrze zrobiłem?
A smok go wciągnął nosem.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,78)
Loading...

Po polowaniu Fąfara zwraca się do gajowego: –

Po polowaniu Fąfara zwraca się do gajowego:
– Co robią te zające, że nigdzie ich nie widać? Albo one tak
zmądrzały, albo to myśmy pogłupieli!
– Proszę pana, zające z pewnością nie zmądrzały.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,50)
Loading...

Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia. Hrabio, co

Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia.
– Hrabio, co się panu stało?! – pyta Jan.
– Dostałem w twarz od barona.
– Od barona? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
– Miał. Łopatę.
– A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
– Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Rzecz dzieje się w Stanach. Policjant zatrzymuje samochód

Rzecz dzieje się w Stanach. Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie, a w
samochodzie siedzą trzy zakonnice. Policjant mówi do prowadzącej:
– Jechała siostra za wolno.
Zakonnica:
– Przecież minimalna prędkość jest 22 mph.
– To jest autostrada i minimalna prędkość to 65 mph, a 22 to numer drogi.
Policjant patrzy jeszcze na tylne siedzenie, gdzie dwie pozostałe zakonnice cale blade telepią się ze strachu jak głupie i pyta:
– A im co się stało?
– Bo widzi pan, panie władzo. Właśnie zjechałyśmy z drogi nr 125.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Trzech księży rozmawia o ofiarach. Pierwszy: Ja rysuję

Trzech księży rozmawia o ofiarach. Pierwszy:
– Ja rysuję na podłodze kreskę i staję na niej, rzucam pieniądze otrzymane na ofiarę w powietrze i patrzę – te co spadną na prawo biorę dla siebie, a te co na lewo, dla Boga.
Drugi:
– Ja robię podobnie, ale rysuję koło: co wypadnie poza koło to Boga, co w kole – to moje!
A trzeci:
– Ja to po prostu stoję, rzucam pieniądze w powietrze – i co sobie pan Bóg złapie to jego, co spadnie, to moje!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...