Dyrektor dużej spółki odwiedza w szpitalu znajomego Chińczyka. –

Dyrektor dużej spółki odwiedza w szpitalu znajomego Chińczyka.
– „Li kai jang ki guan…” – szepcze chory.
Dyrektor nachyla się, pragnie mu pomóc, niestety nie zna języka chińskiego.
– „Li kai jang ki guan… „– jęknął pacjent i stracił przytomność.
Kilka miesięcy później biznesmen wyjeżdża w podróż służbową do Chin. Tam wreszcie dowiedział się, co to znaczy „Li kai jang ki guan” : Zejdź z mojej rurki z tlenem!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Na korytarzu pewnej firmy stoi pracownik przy niszczarce

Na korytarzu pewnej firmy stoi pracownik przy niszczarce do dokumentów.
Podchodzi do niego dyrektor z dokumentem w ręku.
Na tym dokumencie pełno pieczątek i kilka podpisów.
Dyrektor mówi do pracownika:
– Wie pan, wstyd się przyznać, ale ja nie bardzo wiem, jak się to obsługuje. Czy mógłby mi pan pokazać, jak to działa?
– Ależ oczywiście, panie dyrektorze!
Pracownik wziął dokument z ręki dyrektora, włożył do niszczarki, bzzziiiit i po wszystkim.
A dyrektor:
– To ja jeszcze jedną kopię poproszę!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,50)
Loading...

Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale

Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może będzie miała jakiś prezent…. Nie powiedziała nawet „Cześć kochanie”, nie mówiąc już o życzeniach.
Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały – ale one zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem.
Kiedy wyjechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi urodzinowe życzenia i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał!
Pracowałem do drugiej. Wtedy weszła sekretarka i spytała:
– Czy moglibyśmy gdzieś zjeść obiad?
Zgodziłem się, bo to była najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem.
Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad i wypiliśmy po lampce wina.
– Dzisiaj jest taki piękny dzień… Czy musimy wracać do biura? – spytała.
– Właściwie nie musimy – stwierdziłem.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a potem zaproponowała:
– Czy nie masz nic przeciwko, jeśli pójdę do sypialni i ubiorę coś wygodniejszego?
– Jasne – zgodziłem się.
Poszła do sypialni i po kilku minutach wyszła, niosąc tort urodzinowy. Wyszła razem z moją żoną, dziećmi i moimi pozostałymi pracownikami i zaczęli śpiewać „Sto lat”…
A ja siedziałem na kanapie… w samych skarpetkach.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,25)
Loading...

-Dlaczego został pan zwolniony z poprzedniej pracy? –

–Dlaczego został pan zwolniony z poprzedniej pracy? – pyta dyrektor kandydata do pracy
–Uciekłem z żoną swego dyrektora.
–hm… No to może pan zacząć u mnie od dziś…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,50)
Loading...

Podczas bankietu firmowego, żona jednego z pracowników podchodzi

Podczas bankietu firmowego, żona jednego z pracowników podchodzi do pewnego mężczyzny i pyta:
–Bardzo przepraszam, ale pan jest chyba naczelnym dyrektorem?
–Tak, ale jak to pani odgadła?
–Bo mój mąż tak świetnie pana naśladuje, że wszyscy pękamy ze śmiechu!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Ładna blondynka wchodzi do sekretariatu dyrektora fabryki. Za

Ładna blondynka wchodzi do sekretariatu dyrektora fabryki. Za biurkiem siedzi sekretarka, śliczna brunetka. Blondynka patrzy na nią ciekawie i przedstawia się:
– Jestem żoną dyrektora, a pani jest chyba nową sekretarką?
– Tak pracuję tu od miesiąca.
– To proszę nie popełnić tego błędu, który zrobiła pani poprzedniczka.
– A jaki ona zrobiła błąd?
– Wyszła za mąż za dyrektora.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,50)
Loading...

Adwokat tłumaczy swojej klientce: W sprawie rozwodu rozmawiałem

Adwokat tłumaczy swojej klientce:
– W sprawie rozwodu rozmawiałem z pani mężem. Wydaje mi się, że przeprowadzimy sprawę ku zadowoleniu obu stron.
– Nigdy! – na to klientka. – Nie po to najmowałam adwokata, żeby i on był zadowolony.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Kolekcjonuję dowcipy o sobie rzekł Churchill

– Kolekcjonuję dowcipy o sobie – rzekł Churchill do Stalina– Mam ich cały zeszyt..
– Ja też – odpowiedział Stalin – Mam ich cały łagier….

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,45)
Loading...

Szefie, muszę dostać podwyżkę, ja z tej

– Szefie, muszę dostać podwyżkę, ja z tej pensji nie mogę wyżyć!
– Niech się Kowalski lepiej zastanowi, jak wyżyje bez tej pensji…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...