Do Francka przyszo艂 roz Antek pra, no i pado mu:
– Francek wejrzyj tam ino przez okno, nie chc臋 ci som powiedzie膰, ale zdaje sie, 偶e twojego psa przejecha艂o!
Francek wyjrzo艂, spojrzo艂 i pado:
– Sk膮d! To przecie偶 nie jest m贸j Azor.
– No ale wejrzyj se dobrze – pado Antek – to jest na pewno tw贸j pies. Mo taki som czorny ogon z tymi bio艂ymi plamami.
– Dy膰 ci padom, 偶e to nie jest m贸j pies! – pado Francek i jeszcze roz wejrzo艂 a potem doda艂:
– Przecie偶 m贸j pies nie jest taki plaskaty.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Siedzi se syneczek przi ka艂u偶y i pije ta woda.
Na to przichodzi tako stareczka we plyjdzie i pado mu:
– Synek, nie pij tyj wody, bo to je sam maras, pu膰 sam ino do mie, dom ci szolka tyju…
– Prosz臋, co pani m贸wi艂a?
– A nic, nic, pij, pij goroliku, pij…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Poszed艂 g贸rnik do spowiedzi. Co艣 tam poopowiada艂 i po chwili
zastanowienia m贸wi:
– Prosza ksiyndza, jo mom jeszcze jedyn taki grzych, ino sie wstydza
pedzie膰…
– Godej, synu. Mi艂osierdzie boskie je niy艂ograniczone.
– Prosza ksiyndza, jo je ze Sosnowca…
– To niy grzych, synu. To ga艅ba!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

Spotko艂 roz kolega drugiego i pyto go:
– C贸偶 tam u ciebie s艂ycha膰?
– Ano starzej臋 sie i chc臋 si臋 o偶eni膰, coby mi kto mio艂 aby oczy zawrze膰.
– No wiesz – pado kolega – jo ci powiem prowd臋. Mio艂ech dwie baby, ale one mi dopiero oczy otwar艂y!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Statek wp艂ywa do macierzystego portu. W kajucie trzech marynarzy szykuje si臋 do wyj艣cia na l膮d.
– Wejd臋 do domu, zmieniam ubranie – m贸wi pierwszy – i zaraz lece si臋 zabawi膰.
– A ja – dodaje drugi – dzwoni臋 zaraz do dziewczyny i pohulamy zdrowo.
– Mnie te偶 czeka zabawa – zwierza si臋 Masztalski. – Podejd臋 do drzwi, zadzwoni臋, a potem szybko polec臋 pod okno.
Jeszcze mi si臋 nie zdarzy艂o, 偶ebych jakiemu艣 gachowi po g臋bie nie do艂.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Podczas pierwszej musztry kapral wydaje rozkazy:
– Baczno艣膰!… Na prawo patrz!… Spocznij!… W lewo zwrot!…
Naprz贸d marsz!… Pluton st贸j!… Pluton, baczno艣膰!… Nagle rekrut Ecik wychodzi z szeregu i kieruje si臋 w stron臋 koszar.
– Gdzie idziesz, ofermo! – wo艂a kapral.
– Wiecie wy aby, o co wom chodzi?
– Co takiego?
– Psi艅co! Mom tego do艣膰! Jak ju偶 bydziecie wiedzie膰 kaj momy i艣膰 to 偶ech je w koszarach.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Antek z Franckiem robili roz we wsi. No i dobrze. Robi膮 i robi膮. No ale naroz sie Antek straci艂. Francek go poszo艂 szuka膰 i patrzy, a Antek stoi nad wychodkiem i kijem tam mieszo a mieszo.
– Antek! Co偶 ty tu robisz?
– Ady膰 widzisz, 偶e szukom. 呕akiet mi tam wpod艂 i nie mog臋 go zno艣膰.
– Smol go, przecie偶 i tak go ju偶 nosi膰 nie b臋dziesz!
– No prowda godosz, ino widzisz w kabzie mom 艣niadanie – pado Antek i dalej szuko i szuko.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Jednego te偶 roz operowali i w 艣rodku w brzuchu mu no偶yce zostawili. No to te偶 musieli drugi roz operowa膰. Jeszcze dobrze po tej drugiej operacji do siebie nie przyszed艂 jak wloz艂 ten docht贸r co go operowo艂 do sali i zawo艂o艂:
– Nie ma tam gdzie mojego parasola?
Ch艂op z mety zemdlo艂!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Spotka艂o sie roz dw贸ch g贸rnik贸w.
– Zeflik znosz 艣l膮ski nap贸j na k..? – pyto jeden.
– Kwa艣nica!
– Psinco!
– No to co?
– Krzynka piwa!
– No to ci teroz te偶 powiem. Znosz 艣l膮ski nap贸j na d..?
– Nie?
– Dwie krzynki piwa!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Ludo偶ercy gotuj膮 Masztalskiego w kotle. Co chwil臋 z kipi膮cego roso艂u wynurza si臋 g艂owa
Masztalskiego, a stoj膮cy przy kotle kucharz raz po raz uderza w ni膮 z ca艂ej si艂y chochl膮.
– Czemu tak bijesz tego cz艂owieka? – sro偶y si臋, zbli偶aj膮c do kot艂a, kr贸l ludo偶erc贸w.
– A bo kr贸lu – m贸wi rozw艣cieczony kucharz – jeszcze chwila, a on mi ca艂y makaron wy偶re…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

J贸zik spotyka w restauracji Masztalskiego i szepcze mu na ucho:
– Ty, znowu kto艣 jest u twojej 偶ony.
– Pierona! Ju偶 nie wytrzymom!
– Bierz moj膮 lask臋 i le膰 – radzi kamrat.
Masztalski wchodzi po chwili do cha艂upy i cho膰 ciemno, wyra藕nie widzi, 偶e spod ko艂dry wystaj膮 cztery nogi. Wali na o艣lep lask膮 po nogach, a potem wy偶ej i wy偶ej… Opami臋ta艂 si臋 dopiero w kuchni, gdy przy piecu zobaczy艂 偶on臋.
– Przywita艂e艣 si臋 ju偶 z te艣ciami? – pyta 偶ona. – Bardzo zdro偶eni przyjechali i 偶ech ich w naszej sypialni po艂o偶y艂a…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...
Page 2 of 14