oferta pracy

– Francek skąd mosz nowy rower? –

– Francek skąd mosz nowy rower?
– Ach wiesz byłech z Mariką na kąpielisku. Kąpalimy my sie, potem całowali my sie, potem my sie już zaś kąpali, a potem… Marika powiedziała: „A teroz se Francik weź to na co mosz ochotę”. No to mie nie trza dwa razy godać. Łaps za koło i już moje.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Żeby niezawodnie obronić się przed gwałcicielem wykonaj dokładnie

Żeby niezawodnie obronić się przed gwałcicielem wykonaj dokładnie następujące czynności:

1. Oszołom gwałciciela. W tym celu podejdź szybkim, zdecydowanym krokiem do niego i, uprzejmie go pozdrawiając, uderz go kolanem w przyrodzenie.
2. Nie pozwól mu dojść do siebie. Wetknij mu najgłębiej jak potrafisz palce w oczy, a parasolkę w przyrodzenie.
3. Chwyć go za uszy i wykręć je mocno, jednocześnie uderzając go czubkiem buta w przyrodzenie.
4. Nie zwracając uwagi na fałszywe jęki i tłumaczenia gwałciciela, chwyć go za włosy i wyprowadź cios łokciem w przyrodzenie.
5. Ugryź gwałciciela w policzek i zaraz potem uderz go najmocniej jak potrafisz głową w przyrodzenie.
6. W otwarte z udawanego bólu usta gwałciciela wetknij palce i próbując wyrwać mu język jednocześnie piętą zaatakuj jego przyrodzenie.
7. Wykorzystując zaskoczenie walnij gwałciciela z piąchy w nos. Unikając jego gwałtownych ruchów rękami, zaatakuj przyrodzenie biodrem.
8. Podnieś skłaniającego się z bólu gwałciciela pod pachy i napluj mu na przyrodzenie.
9. Przewróć gwałciciela na plecy. Upewnij się, że gwałciciel nie ma już przyrodzenia.
10. Poszukaj nowego gwałciciela.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

– Antek pożycz mi 200 złotych. –

– Antek pożycz mi 200 złotych.
– No dobrze, ale mom przy sobie ino sto.
– No to dej te sto, a drugie sto będziesz mi winien – pado Francek.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

– Panie rechtór, mamulka dali pięknie podziękować

– Panie rechtór, mamulka dali pięknie podziękować za nauka i posyłają wom tę kurę – powiedzioł synek w szkole.
– Powiedz matce, że pięknie dziękuję. To bardzo pięknie, że nie żałowali tak tłustej kury.
– Naprzód to i żałowali, ale jak widzieli, że Azor ją tak blank na śmierć zadusił, to sie radowali, że aby wom mają co podarować.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

– Wiesz ożeniłech sie – pado Gustlik

– Wiesz ożeniłech sie – pado Gustlik do Tomka.
– A fajną mosz babę?
– Blank podobną do Matki Boskiej.
– Co?
– No dyć, bo jak mnie z nią widzą to wołają: „Matko Boska!”.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

– Antek, jak myślisz co jest bardziej

– Antek, jak myślisz co jest bardziej ciężkie kilo pierza albo żelaza? – pyto Francek.
– Ty głuptoku, przecież kilo jest kilo!
– No to jakes taki mądry to spuść se kilo pierza a potem kilo żelaza na nogę a przekonosz się co jest cięższe!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

– Tato kaj wyście się urodzili? –

– Tato kaj wyście się urodzili? – spytoł roz synek ojca.
– W Bytomiu!
– A mamulka?
– w Opolu.
– A jo?
– W Strzelcach Opolskich.
– No patrzcie, co za szczęście, że my sie tak wszyscy spotkali pra?

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Francik Kichol i Masztalski pojechali do RFN. Po

Francik Kichol i Masztalski pojechali do RFN. Po dwóch miesiącach kamraci witają Masztalskiego na lotnisku.
– A gdzie Francik? – pyta Zyguś Materzok.
– On tam zostoł.
– Zostoł? Nie godej!
– Sklep otwarł.
– Po dwóch miesiącach sklep otwarł? – dziwi się Ecik. Powiedz, jak on to zrobił?
– Zwyczajnie, łomem…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Roz na grubie spotkali sie górnicy – kamraci.

Roz na grubie spotkali sie górnicy – kamraci. Siedli na kara i zaczli se rozprawiać. Ten jeden padoł:
– Jak jo był w Afryce to mie roz lew gonił.
– To jeszcze nic, – pado ten drugi. – Jak jo był w Afryce toch widzioł jak jeden lew skoczył na człowieka i go żywcem pożarł.
– To jeszcze nic takiego pado trzeci. – Jak jo był w Afryce toch widzioł jak lew gonił człowieka, potem go pożarł i wypluł!
A ten czwarty górnik sie ino przysłuchiwoł i naroz pado:
– Kamraty! To jo jest ten istny, co mnie lew gonił, pożarł a potam wypluł. Narszcie mom świadka na to, bo mi żoden wierzyć nie chcioł!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Pyto roz ksiądz na nauce przedślubnej: – Powiedz

Pyto roz ksiądz na nauce przedślubnej:
– Powiedz mi Józek, czemu to chłop musi babę żywić a nie na opak?
– No myślę, że to wedle tego, iż baba roz w raju chłopa żywiła i my za to jeszcze do dzisiaj pokutujemy.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Masztalski taszczy przez granicę potężnych rozmiarów worek.

Masztalski taszczy przez granicę potężnych rozmiarów worek.
– Co jest w tym worku? – pyta go celnik.
– Żarcie dla psa.
– Pokażcie no.
Otwiera celnik worek i dziwi się:
– Przecież to kawa! Kawą będziecie psa karmić?
– Jak nie będzie chcioł, to niech nie żre!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Roz spotkało się trzech kolegów. Wypili se i

Roz spotkało się trzech kolegów. Wypili se i terozki stoć musieli na przystanku, żeby do dom zajechać. No i ten jeden tak prawi:
– Jakby tak stoła tu moja staro, to by przez drzwi do tramwaju nie wlazła, bo tako jest grubo.
– To jeszcze nic – pado ten drugi. Jakby tu stoła moja staro, to by sie ani tramwaj na szynach nie zmieścił. Przecież jak idę z nią do teatru to kupuję trzy bilety, bo jeden stołek jej nie styknie.
– To jeszcze nic – pado ten trzeci – moja baba jest i tak grubszo. Mo taki fajny stanik, to jak jo go zaniósł do pralni, to mi padali „namiotów do czyszczenia nie przyjmujemy”.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Roz w kopalni było dwóch kumplów. Antek i

Roz w kopalni było dwóch kumplów. Antek i Francek. Antek był bardziej leniwy od Francka. Toż też roz zjechoł na dół fedrować, ale nie chciało mu sie łopaty brać. Zostawił ją na wierchu i przywiesił do niej kartkę: „Francek jak zjedziesz na dól, weź moją łopatę boch jom zpomnioł Antek”.
Francek se kartkę przeczytoł i na drugiej stronie napisoł: „Łopaty żech nie widzioł Francek”.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

– Wiesz Antek – pado Francek –

– Wiesz Antek – pado Francek – jo to bych tak chcioł fedrowac na Północnym Biegunie.
– Ale coż ci sie też zachciało?
– Bo widzisz, tam jest pół roku noc, to bych społ i leżoł, że aż hej.
– No ja, ale tyś zapomnioł, że tam jest pół roku dzień, to byś ale fedrowoł!!
– Coś ty! Przecę mie obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...
Page 8 of 14