Mosze przychodzi do domu i od progu Salcia

Mosze przychodzi do domu i od progu Salcia mówi:
– Mośku, słyszałeś nowinę?
– Jaką?
– Berni przestał palić, ten nałogowy palacz co wypalał 3 paczki dziennie
przestał.
– Niemożliwe!
– A jednak, widzisz on ma w sobie to czego Ci barkuje, silną wolę.
– Łee tam, jeden odosobniony przykład…
– Poczekaj nie skończyłam jeszcze.
– Więc?
– Twój przyjaciel Morty, ten alkoholik, wiesz który?
– No wiem, co z nim?
– Przestał pić, widzisz, on też ma to czego Ci brakuje, silną wolę!
– I co myślisz ze ja jej nie mam?
– Nie masz.
– A własnie że mam!
– W takim razie udowodnij.
– Dobrze, od dziś, bede spał w stołowym, i nie zbliżę się do żadnej kobiety.
– Dobrze, zobaczymy jak długo wytrzymasz Mośku…
Mosiek jak obiecał, spał w stołowym i nawet nie pomyslał przez tydzień o ani
jednej kobiecie.
Aż którejś nocy w drzwiach od stołowego stanęła Salcia w samej bieliznie
trzymając w ręku swoją poduszkę:
Mosiek się wybudza i pyta?
– A ty czego chcesz?
– Wiesz Mośku, Berni podobno znów zaczął palić.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 5,00 z 5)
Loading...

Rok 1946. Powraca z Anglii do rodzinnego Lubartowa Polak,

Rok 1946.
Powraca z Anglii do rodzinnego Lubartowa Polak, zdemobilizowany oficer RAF-u. Z rodziny jego nie wielu zostało których odszukał. Przyszedł czas na przyjaciół. Rozpoczął od Izaaka, syna najlepszego piekarza w miasteczku, z którym się przyjaźnił już od piaskownicy i który przed samą wojną przejął po ojcu zakład. Z jego domu pozostał tylko komin. Ale jest jeszcze nadzieja. Piekarnia w centrum… JEST, chociaż prawie w ruinie. Pozostał nienaruszony sklepik. Z niepokojem zbliżał się coraz wolniej do wystawy. Z przerażeniem odczytał słowa z kartki umieszczonej w witrynie – „ZAMKNIĘTE Z POWODU ŚMIERCI”. Opadły mu ręce. Poczuł, że ktoś za nim stanął. Odwrócił się. Uniósł ramiona. Przygarnął go z całej siły.
– Izaak, to ty żyjesz – wyjąkał.
– Żyję – odpowiedział Izaak.
– Więc kto umarł ?
– KLIENTELA – wyszeptał Izaak.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Aron i Mosze jadą pociągiem do Berdyczowa. Zapada

Aron i Mosze jadą pociągiem do Berdyczowa. Zapada noc. Pociąg zatrzymuje się na jakiejś stacji.
Aron:
– Mosze, ty się popatrz, co to za stacja?
Mosze patrzy za okno:
– Lamencin.
– A to jeszcze mamy czas.
Pociąg rusza, po pewnym czasie staje.
– Mosze, ty się popatrz, co to za stacja?
– Lamencin.
– A to jeszcze mamy czas.
Pociąg znów rusza, znów staje.
– Mosze, ty sie popatrz, co to za stacja?
– Lamencin.
– Jak to, znowu Lamencin?
Aron odsuwa Moszego, wychyla się przez okno.
– Ty durniu, ty jeden! To nie Lamencin, to „Dla mężczyzn”!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 1,00 z 5)
Loading...

„Panie Kon, czy wie pan, że jutro wydaję

„Panie Kon, czy wie pan, że jutro wydaję moją córkę za mąż?
– Wiem.
– A czy wie pan, że daje jej w posagu 2000 zł.?
– Słyszałem.
– Ale jest pewien problem. Mam tylko 1000 zł. Pożycz mi ten drugi tysiąc.
– Nie mam. Ale mogę panu dać dobrą radę. Posag ma pan złożyć u notariusza na Elektoralnej?
– Tak.
– A więc, niech pan położy te 1000 zł. na kominku przed lustrem. Pańskie 1000 przed i 1000 w lustrze daje w sumie dwa tysiące zł.
– Ja znam ten sposób, ale sęk w tym, że mam tylko ten 1000 zł w lustrze.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Pewien stary żydowski swat zapoznał kiedyś młodego człowieka

Pewien stary żydowski swat zapoznał kiedyś młodego człowieka z wielce urodziwą panną, która to panna bardzo mu się spodobała.
Młody zaprosił ją więc do kawiarni, a potem do teatru. Na drugi dzień rano któryś z przyjaciół zapytał go, kim jest dla niego owa niewiasta, z którą widziano go poprzedniego wieczora.
Młody człowiek oświadczył z dumą, że jest to jego narzeczona. Jego przyjaciel zaczął się śmiać, że chyba zwariował, albowiem z ową niewiastą żyło już pół miasta.
Zrozpaczony młody człowiek udał się z pretensjami do swata.
Swat wysłuchał go uważnie, po czym – wcale nie zbity z pantałyku – stwierdził autorytatywnie: „Tyż mi miasto! Tylko pięć tysięcy mieszkańców”.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Rabin z Izbicy, przestudiowawszy gruby rękopis niedoszłego talmudysty,

Rabin z Izbicy, przestudiowawszy gruby rękopis niedoszłego talmudysty, cmoknął z podziwem:
– Twoje dzieło to istny cud!
– Uszczęśliwiacie mnie, rabbi!
– Dotychczas wiadomo mi było, że papier robi się ze szmat. A teraz widzę, że bywa i na odwrót!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 3,00 z 5)
Loading...

Przychodzi szeregowy Rozencwajg do sierżanta po przepustkę na

Przychodzi szeregowy Rozencwajg do sierżanta po przepustkę na trzy dni.
– A po co wam, Rozencwajg, trzy dni urlopu?
– Bo ja mam panie sierżancie immatrykulację.
– Ej, Rozencwajg, wy z tymi waszymi żydowskimi świętami!…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

– Tate, a co by było, gdyby tramwaj

– Tate, a co by było, gdyby tramwaj obciął mame rękę?
– No, wiesz, przykro by było, ale dostalibyśmy odszkodowanie.
– Tate, a gdyby tramwaj obciął mame obie rękie?
– Dostalibyśmy dwa razy takie odszkodowanie.
– A gdyby jeszcze nogie?
– To odszkodowanie byłoby jeszcze większe.
– A gdyby tramwaj obciął mame obie rękie i obie nogie?
– No, to byłoby duże odszkodowanie.
– A gdyby tramwaj obciął mame jeszcze głowe?
– Oj, Icek, Icek, ty marzycielu……

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Żyd wiezie do Izraela wielki portret Lenina. – Co

Żyd wiezie do Izraela wielki portret Lenina.
– Co to jest? – pyta celnik rosyjski.
– Nie „Co” a „Kto”! To jest Lenin!
– Kto to jest? – pyta trochę później celnik izraelski.
– Nie „Kto” a „Co”! To złota rama!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Żyd ze sporym workiem na plecach przekracza granicę. –

Żyd ze sporym workiem na plecach przekracza granicę.
– Co jest w tym worku? – pyta urzędnik celny.
– Jedzenie dla kota – odpowiada Żyd.
Celnik otwiera worek:
– Przecież to kawa! Czy kot je kawę??!!
– A czy to moje zmartwienie? Nie chce, niech nie je!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

W przedziale kolejowym jadą Żyd i szlachcic i

W przedziale kolejowym jadą Żyd i szlachcic i rozmawiają na różne tematy. Kiedy w końcu rozmowa schodzi na temat interesów, szlachcic pyta:
– „Panie kupiec, niechże pan mi powie, skąd wy Żydzi macie taką dobrą głowę do interesów.”
Żyd, który właśnie je śledzia, uśmiecha się na te słowa i mówi:
– „Widzi pan, panie dziedzicu, my Żydzi jadamy bardzo dużo ryb, i to razem z głowami. W ciele ryby, a zwłaszcza w jej głowie, znajduje się dużo fosforu. Fosfor rozwija komórki mózgowe i sprawia, że jesteśmy tak dobrzy w interesach.”
Szlachcic widzi, że Żyd obżera się śledziami, i postanawia coś zrobić, aby mu się lepiej powodziło w interesach. Mówi więc do Żyda:
– „Panie kupiec, odsprzedaj mi kilka śledzi.”
Żyd odmawia. Szlachcic proponuje mu po pięć rubli za sztukę, potem dziesięć, potem piętnaście, potem dwadzieścia. Wreszcie, po długich targach, Żyd zgadza się sprzedać mu dwa śledzie za pięćdziesiąt rubli. Szlachcic zjada je z apetytem, ale niebawem odczuwa pragnienie. Na najbliższej stacji wychodzi więc z pociągu i idzie do bufetu, aby napić się piwa. Po chwili wraca do przedziału i mówi do Żyda:
– „Ale ze mnie głupiec, że zapłaciłem panu tyle pieniędzy za te śledzie. Przecież mogłem poczekać do tej stacji i kupić je tutaj za trzydzieści kopiejek.”
– „O widzi pan, panie dziedzicu!” – woła Żyd. – „To już działa!”

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Nowo przyjęty rabin okazał się nieukiem, toteż kahał

Nowo przyjęty rabin okazał się nieukiem, toteż kahał chce się go czym rychlej pozbyć. Ale duszpasterz nie przyjmuje do wiadomości ani ustnego, ani pisemnego wymówienia.
– Nie mogę stąd odejść! – oświadcza. – Według Talmudu decydująca jest w każdym wypadku opinia większości. A wszystkie gminy wyznaniowe życzą sobie, żebym tu pozostał…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...
Page 1 of 27