– Wiesz Antek – pado Francek – jo

– Wiesz Antek – pado Francek – jo to bych tak chcioł fedrowac na Północnym Biegunie.
– Ale coż ci sie też zachciało?
– Bo widzisz, tam jest pół roku noc, to bych społ i leżoł, że aż hej.
– No ja, ale tyś zapomnioł, że tam jest pół roku dzień, to byś ale fedrowoł!!
– Coś ty! Przecę mie obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Wraca Masztalski z Francji i taszczy trzy skrzynki

Wraca Masztalski z Francji i taszczy trzy skrzynki koniaku.
– Co to takiego? – pyta celnik.
– To woda święcona z Lourdes.
Wziął celnik butelkę, odkorkowal, powąchał i krzyczy:
– Przecież to koniak!
– Widzicie, panie celnik! Zaś cud!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 1,00 z 5)
Loading...

Babcia opowiada wnukowi bajkę na dobranoc – Za

Babcia opowiada wnukowi bajkę na dobranoc
– Za górami za lasami stał zamek a w nim same dziwy.
Na to wnuczek
– Eeee babciu to chyba nie bydzie zamek.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Tatulku – pyto synek – po czym poznać

Tatulku – pyto synek – po czym poznać czy kto jest pijany?
– No widzisz Gustliczku, patrz tam idzie dwóch chłopów nie? A jakbych był pijany to bych widzioł czterech – wiesz?
– Ale ojciec! Tam idzie ino jeden!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 5,00 z 5)
Loading...

– Francek skąd mosz nowy rower? – Ach wiesz

– Francek skąd mosz nowy rower?
– Ach wiesz byłech z Mariką na kąpielisku. Kąpalimy my sie, potem całowali my sie, potem my sie już zaś kąpali, a potem… Marika powiedziała: „A teroz se Francik weź to na co mosz ochotę”. No to mie nie trza dwa razy godać. Łaps za koło i już moje.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

– Czamuś ani roz nie napisoł do mnie

– Czamuś ani roz nie napisoł do mnie ze wczasów? – wymawia Ecik Masztalskiemu.
– Nie miołech twojego adresu.
– Toś nie mógł napisać, żebych ci go posłoł?
– Widzisz, nie przyszło mi to do głowy!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Masztalski wyłowił złotą rybkę. – Spełnia trzy życzenia całej

Masztalski wyłowił złotą rybkę.
– Spełnia trzy życzenia całej twojej rodziny!
Masztalski wciepoł złotą rybkę do wody. Przyszoł do dom, zwołał żonę i dzieci.
– Wiecie, złowiłech złotą rybkę i mi pedziała, co spełni trzy nasze życzenia…
Córka Masztalskiego, podskoczywszy z uciechy, krzyknęła:
– Chciałabych jeża!… Do rzyci z takim jeżem…! Aua, wyciągnijcie mi tego jeża!…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Spotkało sie roz dwóch górników i tak rozprowiają: –

Spotkało sie roz dwóch górników i tak rozprowiają:
– Patrz jaki ten świat dziwny – pado ten jeden – Jak górnik jest chory to sztygar godo, że jest pijany, a jak sztygar są pijani, to sie pado, że są chorzy.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Roz spotkało się trzech kolegów. Wypili se i

Roz spotkało się trzech kolegów. Wypili se i terozki stoć musieli na przystanku, żeby do dom zajechać. No i ten jeden tak prawi:
– Jakby tak stoła tu moja staro, to by przez drzwi do tramwaju nie wlazła, bo tako jest grubo.
– To jeszcze nic – pado ten drugi. Jakby tu stoła moja staro, to by sie ani tramwaj na szynach nie zmieścił. Przecież jak idę z nią do teatru to kupuję trzy bilety, bo jeden stołek jej nie styknie.
– To jeszcze nic – pado ten trzeci – moja baba jest i tak grubszo. Mo taki fajny stanik, to jak jo go zaniósł do pralni, to mi padali „namiotów do czyszczenia nie przyjmujemy”.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Po wczasach we Francji wracają do Polski: Masztalski,

Po wczasach we Francji wracają do Polski: Masztalski, jego najstarszy syn i ojciec.
– Och te Francuzki – wzdycha syn. – Co za temperament!
– A co za finezja! – dodaje Masztalski.
Po chwili odzywa się jego ojciec:
– A… ile… cierpliwości mają…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Roz szoł chłop ze swoją babą a oboje

Roz szoł chłop ze swoją babą a oboje coś nieśli.
– Jadwiżko, nie mosz za ciężko?
– Nie.
– A nie obijo ci ta torba kolan?
– Nie.
– A nie wdziero ci sie to trzymanie w rękę?
– Nie.
– No to zamień sie ze mną.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

– Tato kaj wyście się urodzili? – spytoł

– Tato kaj wyście się urodzili? – spytoł roz synek ojca.
– W Bytomiu!
– A mamulka?
– w Opolu.
– A jo?
– W Strzelcach Opolskich.
– No patrzcie, co za szczęście, że my sie tak wszyscy spotkali pra?

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Roz w kopalni było dwóch kumplów. Antek i

Roz w kopalni było dwóch kumplów. Antek i Francek. Antek był bardziej leniwy od Francka. Toż też roz zjechoł na dół fedrować, ale nie chciało mu sie łopaty brać. Zostawił ją na wierchu i przywiesił do niej kartkę: „Francek jak zjedziesz na dól, weź moją łopatę boch jom zpomnioł Antek”.
Francek se kartkę przeczytoł i na drugiej stronie napisoł: „Łopaty żech nie widzioł Francek”.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Do Francka przyszoł roz Antek pra, no i

Do Francka przyszoł roz Antek pra, no i pado mu:
– Francek wejrzyj tam ino przez okno, nie chcę ci som powiedzieć, ale zdaje sie, że twojego psa przejechało!
Francek wyjrzoł, spojrzoł i pado:
– Skąd! To przecież nie jest mój Azor.
– No ale wejrzyj se dobrze – pado Antek – to jest na pewno twój pies. Mo taki som czorny ogon z tymi biołymi plamami.
– Dyć ci padom, że to nie jest mój pies! – pado Francek i jeszcze roz wejrzoł a potem dodał:
– Przecież mój pies nie jest taki plaskaty.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...
Page 1 of 14