Szmonces

O szóstej rano Icek biegnie przez rynek, aż

O szóstej rano Icek biegnie przez rynek, aż mu chałat fruwa na wszystkie strony. Widzi go Mosiek i woła:
– Icek! Dokąd tak gonisz?
– Jak to, gdzie? Do burdelu!
– Zwariowaleś? O szóstej rano?
– Ja „to” już chcę mieć z głowy.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,75)
Loading...

Salcia na łożu śmierci zwraca sie do męża! –

Salcia na łożu śmierci zwraca sie do męża!
– Mojsze, obiecaj mi, że jak ja umrę, to na mój pogrzeb pójdziesz pod rękę z moją mamą.
– No skoro taka jest ostatnia Twoja wola, to zrobię to, ale musisz wiedzieć moja droga Salciu, że przez to to ja radości z tego pogrzebu mieć nie będę.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,17)
Loading...

W synagodze. Po kazaniu rabin długo narzeka na

W synagodze. Po kazaniu rabin długo narzeka na stan domu modlitwy.
– Spójrzcie, jak ta nasza synagoga wygląda. Stare sprzęty, ściany okopcone, podłoga brudna, słowem gorzej, niż w burdelu!
Wtem z tłumu wiernych słychać pełen ulgi okrzyk:
– O, właśnie!
Panie Zalcman! – oburzony rabin na to –Ja się pana pytam, co miało znaczyć to „właśnie”?
– Uś, rebe przepraszam, – pan Zalcman na to. – Ja właśnie przypomniałem sobie, gdzie zostawiłem kapelusz…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,75)
Loading...

Pewien amerykański turysta żydowskiego pochodzenia wybrał się z

Pewien amerykański turysta żydowskiego pochodzenia wybrał się z wycieczką do Jerozolimy. Zwiedził co było do zwiedzenia, pozostała mu jeszcze Ściana Płaczu czyli Zachodni Mur. Wsiada do taksówki i nie może sobie przypomnieć jaką nazwę nosi to najbardziej znane miejsce modlitw wszystkich Żydów.
– Proszę mnie zawieźć tam gdzie wszyscy Żydzi płaczą i gdzie wznoszą modły…
Taksówkarz zawiózł go przed Urząd Skarbowy…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,25)
Loading...
  • Kejpa

W Berdyczowie umarł Mosiek stary złodziejaszek i

W Berdyczowie umarł Mosiek – stary złodziejaszek i pijak.
Na pogrzebie jest zwyczaj, że trzeba o zmarłym powiedzieć coś dobrego. Nic dziwnego, że nikt z całego kahału nie chciał
wystąpić. Dopiero Icek Silberkranz się zgodził
i zaczyna przemowę:
– Panowie! Jak żył nasz Mosiek wszyscy wiemy, jak umarł – też wszyscy wiemy, ale zostawił po sobie czterech takich synalków, że on przy nich to sam świątobliwy cadyk!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,00)
Loading...

Bankier Seweryn Fajngold wybrał się latem na Riwierę.

Bankier Seweryn Fajngold wybrał się latem na Riwierę. Podczas korsa kwiatowego w Nicei dwie eleganckie panie proszą go o datek pieniężny na cel dobroczynny. Fajngold z całą godnością wyjmuje książeczkę, wypisuje czek na sto dolarów i podaje kwestarkom. Panie rozpływają się z wdzięczności.
Po chwili jednak jedna z dam zwraca się do bankiera:
– Przepraszam najmocniej, szanowny pan zapomniał o umieszczeniu na czeku swego czcigodnego podpisu…
– Cóż – odpowiada Fajngold – Jestem człowiekiem skromnym. Unikam rozgłosu, pragnę zostać anonimowym ofiarodawcą.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,00)
Loading...

Icek przychodzi do rabina. Rabbi, mam straszny problem

Icek przychodzi do rabina.
– Rabbi, mam straszny problem z moją żoną, wszystkie pieniądze przepuszcza…
– To nie dawaj jej pieniędzy.
– Rabbi, tak będzie jeszcze gorzej, wtedy będzie cały dzień narzekać i lamentować…
– To dawaj jej tylko tyle pieniędzy, ile potrzebuje na codzienne sprawunki.
– Rabbi, ale wtedy ona wyda je na stroje, a dzieci głodne będą chodzić…
– To wiesz Ty co, Icek? Przechrzcij się.
Żyd zaskoczony.
– I to pomoże?!
– Nie, ale będziesz zawracał głowę księdzu, nie mnie.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...
  • sieno

Wykopaliska w Izraelu, uczeni w pewnej jaskini znaleźli

Wykopaliska w Izraelu, uczeni w pewnej jaskini znaleźli blok z wyrytymi symbolami. Z wielkim trudem blok wydobyli z jaskini i przewieźli do Uniwersytetu, ustawili go na podium i publicznie debatowali nad tajemniczymi symbolami.
Profesor Goldbaum zaczął:
– Jako pierwszy od lewej widzimy symbol płonącego krzewu, wnioskuje z tego ze znaki te wyrył ktoś z rodu Mojżesza…
W tym momencie podnosi rękę jeden ze studentów pierwszego roku, siedzący w pierwszym rzędzie:
– Czy mogę zabrać glos?
– Cisza, cisza, teraz profesorowie analizują te symbole!
Profesor Szwarcmund:
– Drugi rysunek od lewej przedstawia dwie młode niewiasty, moim zdaniem znaczy to ze starożytne ludy miały kobiety w wielkiej estymie…
Znów student z pierwszego rzędu:
– Ale ja bym…
– Cisza, cisza!
Profesor Apfelbrot:
– Trzeci symbol od lewej oznacza bez wątpienia Świątynie Salomona w Jerozolimie, a czwarty zaraz obok przedstawia wóz drabiniasty, co moim zdaniem oznacza ze starożytni ludzie nie tylko znali koło, ale także podróżowali w celach religijnych…
Student z pierwszego rzędu:
– Ja bym tylko chciał…
– Cisza, cisza!
Profesor Burgenmeyer:
– Piąty symbol przedstawia rybę, a szósty mężczyznę oddającego mocz na ziemie. Moim zdaniem oznacza to ze starożytni korzystali z darów morza, a także uprawiali i nawozili w sposób naturalny ziemie…
Student:
– Może ja powiem…
– Cisza, cisza!!!
Profesor Goldbaum:
– Ostatni znak widzimy wyraźnie jest Gwiazda Dawida, co oznacza z pewnością ze starożytni na tych terenach byli pochodzenia hebrajskiego…
Student wstaje i krzyczy:
– Dajcie mi coś w końcu powiedzieć! Po pierwsze po hebrajsku czyta się od prawej do lewej, a po drugie to znaczy: Dawid, olej te ryby, wskakuj w brykę i przyjeżdżaj do Jerozolimy, tu dziewczyny aż się palą!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Umiera stary Żyd, przy jego łóżku czuwa żona.

Umiera stary Żyd, przy jego łóżku czuwa żona. W pewnym momencie on mówi:
– Pamiętasz Salci, w 36–tym jak Niemcy spalili nam sklep w Cottbus, Ty byłaś przy mnie.
– Tak Mosze, byłam.
– A pamiętasz jak w 46–tym Polacy spalili nasz dom w Jedwabnem, Ty byłaś przy mnie.
– Tak Mosze, byłam
– I teraz jak umieram ciężko chory Ty jesteś przy mnie.
– Tak Mosze, jestem
– Wiesz co Salci, ja tak sobie myślę, że Ty mi jednak pecha przynosisz.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 2,92)
Loading...

Reb Jaker (inaczej: swat) skojarzył młodą parę. Na

Reb Jaker (inaczej: swat) skojarzył młodą parę. Na pytanie przyszłego małżonka o rodzinę narzeczonej, stwierdził krótko i węzłowato:
– Ojciec panny nie żyje.
Wkrótce odbył się cichy ślub, po którym pan młody dowiaduje się, iż rzekomy zmarły teść odsiaduje kilkuletni wyrok za oszustwo. Spieszy więc z awanturą do swata:
– Pan mnie okłamał, reb Jaker, mówiąc, że teść mój nie żyje! On przecież siedzi w więzieniu!
– I pan to nazywa życiem?!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,33)
Loading...

Panie Lippa! oburza sie bankier. –

– Panie Lippa! – oburza sie bankier. – Jak pan śmie oświadczać się mojej córce?! Pan nie masz ani interesu, ani pieniedzy,ani nawet posady!
– Tak… ale mam widoki…
– Co? Widoki? W takim razie panu potrzebna lornetka, a nie moja córka!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,00)
Loading...