Szmonces

Rosenbaum udaje się po poradę do znanego specjalisty.

Rosenbaum udaje się po poradę do znanego specjalisty. Po konsultacji wręcza lekarzowi dwadzieścia złotych.
– Przepraszam pana, ale należy się więcej.
– Och, mój Boże, nie wiedziałem i mam przy sobie tylko dwadzieścia złotych.
– Dobrze, ale na przyszłość niech pan pamięta, że wizyta u mnie kosztuje pięćdziesiąt złotych.
– Pięćdziesiąt? A mnie mówiono, że trzydzieści

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,50)
Loading...

Ojciec przynosi do domu nowy wełniany materiał i

Ojciec przynosi do domu nowy wełniany materiał i zwraca się do syna:
– Spójrz, jaki dobry materiał kupiłem sobie na garnitur.
Syn ogląda go uważnie, lecz tylko z lewej strony.
– Dlaczego odwróciłeś materiał?
– Bo chciałem zobaczyć, co będę nosił po przenicowaniu.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,00)
Loading...

Rozmowa księdza z chasydem: Wy, Żydzi to

Rozmowa księdza z chasydem:
– Wy, Żydzi to dziwny naród. Nie wierzycie w zmartwychwstanie Chrystusa Pana, a wierzycie, żę wasz rabin – cudotwórca na chustce od nosa staw przepłynął …
– No, tak, ale to jest prawda!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Moris i jego żona Estera co roku chodzili

Moris i jego żona Estera co roku chodzili na pokazy samolotów i co roku Moris mówił: „Estero, chciałbym się przelecieć tym samolotem”, a Estera co roku odpowiadała: „Wiem Moris, ale przejażdżka tym samolotem kosztuje 50 dolarów, a 50 dolarów to jednak 50 dolarów.” Pewnego roku, na pokazie samolotów, Moris mówi do Estery:
– Estero, mam 85 lat, jeśli nie polecę w tym roku tym samolotem to już nigdy więcej mogę nie mieć takiej szansy.
– Wiem Moris, ale przejażdżka tym samolotem kosztuje 50 dolarów, a 50 dolarów to jednak 50 dolarów.
Rozmowę podsłuchał pilot i mówi:
– Mam dla was propozycję. Zabiorę was na przelot tym samolotem i jeśli przez cały lot nie piśniecie ani słówka, nic nie powiecie, to nic nie zapłacicie. A jesli którekolwiek odezwie się jednym słowem, zapłacicie 50 dolarów.
Moris i Estera się zgodzili. Pilot w powietrzu wykonuywał różne akrobacje chcąc wywołać u pasażerów przerażenie i zmusić do wrzasku, ale nie powiodło mu się. Milczeli jak zaklęci. W końcu lądują na ziemi, pilot podchodzi do Morisa i mówi:
– To niemal niemożliwe! Robiłem wszystko co mogłem, żebyście krzyczeli z przerażenia, z reguły tak zawsze z innymi pasażerami było, a tym razem nic. Udało wam się zachować milczenie nawet w czasie najstraszniejszych akrobacji.
– No wie pan, co prawda zamierzałem coś powiedzieć kiedy Estera wypadła z samolotu, ale 50 dolarów to jednak 50 dolarów

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Ty wiesz co Mojsze? ten koń

– Ty wiesz co Mojsze? ten koń ,co ty mnie go wczoraj sprzedałeś, to on wziął się i zdechł!
Na to drugi:
– A ty wiesz co, Icek. On mi tego nigdy nie robił.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

W 1968 roku centrala handlu zagranicznego w Warszawie,

W 1968 roku centrala handlu zagranicznego w Warszawie, chcąc się pozbyć towarzysza Rozencwajga, wysłała go do Rzymu z poleceniem służbowym, aby załatwił tam eksport polskiego makaronu do Włoch. Po trzech dniach Rozencwajg wraca z podpisanym kontraktem. Wobec tego wysyłają go do Paryża z poleceniem, aby załatwił eksport polskich perfum do Francji. Rozencwajg po dwóch dniach wraca ze wspaniałym kontraktem. Zrozpaczona dyrekcja wysyła go do Pekinu, aby załatwił eksport polskiego ryżu do Chin. po tygodniu telefonują.
„Dlaczego tak długo, towarzyszu Rozencwajg?”
„Co znaczy długo? Czy ja mogę tak ze środy na czwartek znaleźć w Chinach jednego z naszych?”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Żyd siedzi w restauracji i z apetytem zajada

Żyd siedzi w restauracji i z apetytem zajada kotlet schabowy. Pobożny współwyznawca idąc ulicą dostrzega to przez okno, wchodzi i pyta surowo:
– Czy wiesz, ile ten grzech będzie ciebie kosztować?
– Wiem – odpowiada grzesznik – Koronę i czterdzieści halerzy.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Zmarł stary żyd, który trudnił się lichwiarstwem. Nikt

Zmarł stary żyd, który trudnił się lichwiarstwem. Nikt nie chciał nad grobem powiedzieć dobrego słowa o zmarłym, pomimo, że oferowano za wygłoszenie mowy spore pieniądze.
Wreszcie, w ostatniej chwili zgłosił się pewien człowiek i po zainkasowaniu podwójnej „stawki” wygłosił nad mogiłą takie słowa:
– Wszyscy znaliśmy zmarłego Mosze. Wszyscy wiemy, że był z niego kawał drania, łotra i krwiopijcy….
Ale, jeśli popatrzymy na stojących nad mogiłą jego synów to musimy przyznać, że był to jednak człowiek o gołębim sercu ……

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,75)
Loading...

Pewnego razu, w przedwojennej Warszawie zdarzyło się, że

Pewnego razu, w przedwojennej Warszawie zdarzyło się, że pokłócili się ze sobą dwaj Żydzi – pan Katz z panem Rosenkrantzem. Pokłócili się oni tak bardzo, że sprawa znalazła swój finał w sądzie. Tenże sąd po rozprawie wydał werdykt przyznający rację panu Rosenkrantzowi. Orzeczono karę – pan Katz miał przeprosić publicznie pana Rosenkrantza. Publiczne przeprosiny miały odbyć się w mieszkaniu tego drugiego.
W umówiony dzień zebrali się świadkowie w mieszkaniu Rosenkrantza. Wszyscy, włącznie z gospodarzem czekają niecierpliwie na przybycie Katza i złożenie przezeń oficjalnych przeprosin. Wreszcie jest! Pukanie do drzwi, otwiera je Rosenkrantz, za drzwiami stoi Katz i tak oto mówi:
– Dzień dobry szanownemu panu. Czy tutaj mieszka krawiec Goldberg?
– Nie! Goldberg mieszka piętro wyżej
– Aaaaa, to ja Pana w takim razie bardzo przepraszam!!!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Dawno temu przychodzi Żyd do Urzędu Stanu Cywilnego

Dawno temu przychodzi Żyd do Urzędu Stanu Cywilnego i mówi, ze chce zmienić nazwisko.
– Na jakie?
– Chciałbym sie nazywać Kowalski.
– A jak się pan teraz nazywa?
– Malinowski.
– Panie, po co to panu, dlaczego chce pan to zmienić??
– Widzi pan, bo jak się mnie wtedy zapytają o poprzednie nazwisko, to chcę powiedzieć – „Malinowski”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Syn pracujący u ojca Żyda w sklepie

Syn pracujący u ojca – Żyda w sklepie pyta go:
– Tate, a co to jest etyka?
– Widzisz synu jakby ci to wytłumaczyć. Wyobraź sobie, że do sklepu przychodzi klient kupuje towar za 100 rubli, płaci banknotem 200 rublowym i przez przypadek zapomina zabrać wydaną mu resztę. Wtedy wchodzi w grę etyka: czy zabrać te pieniądze, czy podzielić się nimi ze wspólnikiem.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Przychodzi młody mężczyzna do szpitala i mówi do

Przychodzi młody mężczyzna do szpitala i mówi do lekarza:
– Proszę mnie wykastrować!
– A czy dobrze pan to sobie przemyślał? To zabieg mający poważne konsekwencje i nieodwracalny!
– Tak, panie doktorze, wiem! Proszę kastrować!
Po zabiegu lekarz pyta pacjenta:
– Co wpłynęło na podjęcie przez pana tak nietypowej decyzji?
– A bo doktorze ożeniłem się niedawno. Żona jest Żydówką. No to musiałem.
– Zaraz, to może pan chciał się obrzezać?
– No tak. A jak ja mówiłem?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...