Dwadzie艣cia lat temu, J贸zek G膮sienica spod Zakopanego zosta艂 wezwany do zaszczytnego obowi膮zku obrony Ojczyzny.
Pierwszego dnia dosta艂 przydzia艂ow膮 szczoteczk臋 i past臋 do z臋b贸w. Po po艂udniu dentysta wojskowy wyrwa艂 mu dwa zepsute z臋by.
Drugiego dnia dosta艂 przydzia艂owy grzebie艅. Po po艂udniu regulaminowo ogolono go na zero.
Trzeciego dnia dosta艂 przydzia艂owe majtki.
呕andarmeria szuka go do dzi艣.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? – pieni si臋 kapral.
– Bo ziemia jest okr膮g艂a – m贸wi jeden z 偶o艂nierzy.
– Kto to powiedzia艂?!?!
– Kopernik.
– Kopernik wyst膮p!
– Przecie偶 umar艂.
– Czemu nikt mi o tym nie zameldowa艂?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Podczas zbi贸rki kompanii kapral m贸wi do 偶o艂nierzy:
– Ci, co znaj膮 si臋 na muzyce – wyst膮p!
Z szeregu wyst臋puje czterech.
– P贸jdziecie do kapitana. Trzeba mu wnie艣膰 pianino na 贸sme pi臋tro.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Facet na rozmowie o prac臋:
– Gdzie pan wcze艣niej pracowa艂?
– S艂u偶y艂em w armii. By艂em w marines.
– Uczestniczy艂 pan w jakim艣 konflikcie wojskowym?
– Owszem. By艂em dwa lata w Wietnamie i tam zdarzy艂 mi si臋 ma艂y wypadek…
– To znaczy?
– Granat urwa艂 mi jaja.
– W porz膮dku. Zatrudniam pana. Prosz臋 przyj艣膰 w poniedzia艂ek na 10:00 do pracy. Pana stanowisko b臋dzie ju偶 gotowe.
– Na 10:00? Tak p贸藕no? Wie pan, nie chc臋 by膰 faworyzowany ze wzgl臋du na moje kalectwo. Inni te偶 pracuj膮 od 10:00?
– Wie pan, w zasadzie zaczynamy prac臋, od 07:00, ale przez pierwsze trzy godziny drapiemy si臋 tylko po jajach i zastanawiamy od czego by tu zacz膮膰…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Do dow贸dcy jednostki wojskowej nadesz艂a wiadomo艣膰, 偶e ma dzi艣 przyjecha膰 matka Boska. Rozpocz臋艂y si臋 przygotowania i generalne porz膮dki, by godnie j膮 przywita膰. Kiedy wszystko by艂o ju偶 przygotowane, z biura przepustek dzwoni oficer dy偶urny i m贸wi:
– Szeregowy Bosek, matka przyjecha艂a!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

W przeddzie艅 bitwy pod Grunwaldem Jagie艂艂o i Jungingen um贸wili si臋, 偶e przed bitw膮 b臋d膮 si臋 bi膰 harcownicy. Ze strony niemieckiej ma by膰 Konrad von De Lewe: 2 metry facet, ca艂y w srebrnej zbroi, a za rumaka ma mie膰 konios艂onia. Na t臋 wie艣膰 wszyscy nasi rycerz dostali pietra: Zawisza Czarny mia艂 przegl膮d konia, inni oddali miecz do ostrzenia itp. Wi臋c biedny kr贸l mia艂 k艂opot, a偶 tu na 艣rodku drogi stoi rycerz napruty jak autobus i buja si臋 na mieczu. Jagie艂艂o pyta:
– Ej, kolego nie walczy艂by艣 jutro rano z Niemcem?
– Co by nie, nic lepszego nie mam do roboty!
Ranek wsta艂 pi臋kny, s艂o艅ce odbija艂o si臋 w zbroi Niemca dumnie siedz膮cego na konios艂oniu. Naprzeciwko stan膮艂 znowu napruty nasz. Zagra艂y surmy. Niemiec ruszy艂, konios艂o艅 si臋 rozp臋dza, a nasz rycerz stoi i si臋 buja na mieczu. Jagie艂艂o w ostatniej chwili krzykn膮艂:
– W nogi!
Trach i kupa kurzu zakry艂a widok. Powia艂 wietrzyk rozwiewaj膮c kurz. Oczom wszystkich ukaza艂 si臋 le偶膮cy Niemiec i jego rumak bez n贸g. Nasz rycerz na to:
– Jakby艣 krzykn膮艂 „w ryj”, ju偶 by nie 偶y艂.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...