Pu艂kownik do majora:
– Jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie S艂o艅ca, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia. Niech wszyscy 偶o艂nierze wyjd膮 na plac 膰wicze艅, b臋d臋 im udziela艂 wyja艣nie艅. W razie deszczu, poniewa偶 i tak nic nie b臋dzie wida膰, prosz臋 zebra膰 ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
– Na rozkaz pu艂kownika jutro o godzinie 9.00 odb臋dzie si臋 uroczyste za膰mienie S艂o艅ca. Je艣li zajdzie konieczno艣膰 deszczu, pan pu艂kownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Kapitan do porucznika:
– Na rozkaz pu艂kownika jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie S艂o艅ca. W razie deszczu za膰mienie odb臋dzie si臋 w sali gimnastycznej, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Porucznik do sier偶anta:
– Jutro o 9.00 pu艂kownik za膰mi S艂o艅ce w sali gimnastycznej, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Sier偶ant do kaprala:
– Jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie pu艂kownika z powodu S艂o艅ca. Je偶eli na sali gimnastycznej b臋dzie pada艂 deszcz, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia, zebra膰 wszystkich na placu 膰wicze艅.
Dwaj szeregowi pomi臋dzy sob膮:
– Zdaje si臋, 偶e jutro b臋dzie pada艂 deszcz. S艂o艅ce za膰mi pu艂kownika na sali gimnastycznej. Nie wiadomo dlaczego nie zdarza si臋 to ka偶dego dnia…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

膰wiczenia na poligonie. Sama 艣mietanka w punkcie dowodzenia. Nagle szlag trafi艂 komunikacj臋. Dowodz膮cy major natychmiast wskoczy艂 w jeepa i kaza艂 sier偶antowi 艣miga膰 na miejsce walki. Po zako艅czeniu dzia艂a艅 wr贸cili witani oklaskami. Do majora podszed艂 inny oficer i u艣cisn膮艂 mu d艂o艅:
– Gratuluj臋 majorze!
– Prosz臋 mi nie gratulowa膰, to robota sier偶anta.
Zaskoczony oficer odwr贸ci艂 si臋 do sier偶anta, u艣cisn膮艂 mu d艂o艅:
– Gratuluj臋, 偶ona majora w艂a艣nie urodzi艂a syna.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

– Ile razy 艣mieje si臋 z kawa艂u podoficer?
– Trzy. Raz jak mu opowiedz膮, drugi jak mu wyt艂umacz膮, a trzeci jak zrozumie.
– A ile razy 艣mieje si臋 oficer?
– Dwa. Jak mu opowiedz膮 i jak wyt艂umacz膮.
– A genera艂?
– Raz, bo on sobie nie da wyt艂umaczy膰.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Spadochroniarza-komandosa znios艂o w czasie 膰wicze艅 poza wyznaczony teren l膮dowania i klapn膮艂 gdzie艣 na jakim艣 pastwisku, ko艂o dziadka pilnuj膮cego kilku pas膮cych si臋 kr贸wek.
– Pierwszy skok, co? – skomentowa艂 dziadek.
– A po czym dziadku poznali艣cie? – zdumia艂 si臋 komandos.
– Przecie wida膰.
– Wida膰, gdzie?
– A, o! – powiedzia艂 dziadek wskazuj膮c na wyra藕ny odcisk podeszwy buta sier偶anta na ty艂ku wojaka.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

– Co b臋dzie dzisiaj na obiad? – pyta szeregowy kucharza.
– Jezszcze nie wiem.
– Jak to? Obiad ju偶 za chwil臋, a ty nie wiesz, co gotujesz?
– Bo my najpierw przyrz膮dzamy potrawy, a potem je nazywamy.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Szed艂 pijany genera艂 z adiutantem przez las. Cos zaszele艣ci艂o w krzakach.
Genera艂 niewiele my艣l膮c strzeli艂. Adiutant pobieg艂 zobaczy膰 co. Po chwili wraca:
– Melduje pos艂usznie, ze zastrzelili艣cie zwyk艂膮 krow臋 !
– To nie mog艂a by膰 zwyk艂a krowa – zwyk艂e krowy nie wa艂臋saj膮 si臋 po lasach! To musia艂a by膰 dzika krowa !
Id膮 dalej. Znowu co艣 zaszele艣ci艂o. Genera艂 strzeli艂 i adiutant polecia艂 sprawdzi膰. Wraca:
– Melduje pos艂usznie, ze zastrzelili艣cie dzik膮 bab臋.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...