Kawały religijne

Spotyka się dwóch ateistów. Jeden pyta się drugiego:

Spotyka się dwóch ateistów. Jeden pyta się drugiego:
– Co tam u ciebie?
– Byłem w kościele.
– I co? Jak tam było?
– Jedno wielkie oszustwo! Wszyscy śpiewają, wszyscy robią zrzutkę, A PIJE TYLKO JEDEN!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Koło gospodyń wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po

Koło gospodyń wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie wszystkie panie zgłaszają się do spowiedzi i każda z nich mówi księdzu, że zdradziła męża. Ksiądz słucha uważnie, udzielił rozgrzeszenia i westchnął sobie:
– No tak, jak się trafia dobra wycieczka, to księdza nie zabiorą…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...
  • Amos

Do nieba w jednakowym czasie dostali się o.

Do nieba w jednakowym czasie dostali się o. Ryzyk i ks. Janowski: W bramie niebios wita ich uśmiechnięty św. Piotr z dobrotliwym wyrazem twarzy:
– Witajcie u bram niebios!! – rzecze święty – podajcie swoje imiona, a sprawdzę, czy jesteście godni wejść do raju.
– Ojciec Tadeusz Ryzyk.
Święty Piotr rozwija dłuuuuga listę, szybki rzut okiem i..
– Niestety, synu, ale nie ma Cię na liście.
– Jak to??? – wybałuszył oczy Ryzyk – Przecież to niemożliwe. Byłem księdzem, autorytetm moralnym w kraju największego z papieży, codziennie miałem miliony słuchaczy…
– Przykro mi bardzo, ale nic nie mogę na to poradzić… – odparł św. Piotr. – Twoje imię?
– ks. Henryk Janowski.
Chwila ciszy.
– Przykro mi, synu, ale Ciebie tez nie ma.
– Jak to??? Przecież ja również byłem nisamowitym autorytetm moralnym w Polsce, walczyłem z wpływami innych narodów, mówiłem płomienne kazania.
Ludzie słuchali mnie w pełnym skupieniu…!!
– Przykro mi bardzo, moi drodzy, ale skoro nie mam Was na liście, nic nie mogę dla Was zrobić…
Zapanowała niezręczna chwila ciszy. Całą trójka niepewnie spogląda na siebie, po czym ks. Janowski wzruszył ramionami i powiedział:
– Chodź, Tadek, co będziemy z Żydem gadać…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Wojna światowa, ulicami okupowanego Krakowa idzie Karol Wojtyła.

Wojna światowa, ulicami okupowanego Krakowa idzie Karol Wojtyła. Nagle zza rogu wyskakuje na niego SSman z pistoletem i krzyczy:
– Halt! Dokumenty!
– Nie mam.
– Dokumenty, polnische schweine, bo rozstrzelam!
– Jak Boga kocham, nie mam przy sobie!
– Nie drwij sobie, Polaczku, dokumenty, ale już!
– Naprawdę zapomniałem!
SSman wku…… odbezpiecza już broń, nagle z niebios zstępuje promyk światłości, pojawia się Anioł Pański i mówi do SSmana:
– Oszczędź tego dobrego człowieka, o­n będzie w przyszłości wielkim człowiekiem i papieżem, zrobi wiele dobrego na świecie i zostanie obwołany świętym.
SSman się zastanawia, po czym mówi do Anioła:
– No dobra, oszczędzę go, ale pod jednym warunkiem.
– Jakim?
– Że ja będę papieżem zaraz po nim.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,00)
Loading...