Kawały o wariatach

Grupa wariatów jedzie na wycieczkę, w pewnym momencie

Grupa wariatów jedzie na wycieczkę, w pewnym momencie zepsuł się autokar. Kierowca wchodzi pod autokar i kilka godzin coś naprawia. Jeden wariat podchodzi i mówi:
– A ja wiem co się zepsuło.
Kierowca wściekły:
– Czemu wcześniej nie mówiłeś! Co takiego?
– Autokar!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...
  • Niunia

Dwóch wariatów bawi się w sklep: Poproszę

Dwóch wariatów bawi się w sklep:
– Poproszę litr chleba.
– Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami.
– Poproszę kilogram chleba.
– A dzbanek pan ma?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...
  • Niunia

Dyrektor zakładu psychiatrycznego spotyka wariata prowadzącego na smyczy

Dyrektor zakładu psychiatrycznego spotyka wariata prowadzącego na smyczy grzebień:
– Dzień dobry, Rajmundzie. Jak się dzisiaj czuje twój Azor?
– Ależ panie dyrektorze, przecież to zwykły grzebień!
– No…tak… – mówi dyrektor i odchodzi zdezorientowany.
A wariat do grzebienia:
– Ale go nabraliśmy, co Azor?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

W zakladzie psychiatrycznym do ogrodnika podchodzi jeden z

W zakladzie psychiatrycznym do ogrodnika podchodzi jeden z pacjentów i pyta:
– Co pan robi ?
– Naworzę truskawki.
– A mógłby pan mi to wyjaśnić bo ja nie wiem?
– Posypuje truskawki gównem.
– Aha. Ja posypuje cukrem, ale ja jestem pojebany.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Posłali faceta do czubków. Siedzi biedak i nudzi

Posłali faceta do czubków. Siedzi biedak i nudzi się. W końcu postanowił popatrzeć przez okno. Tam ogrodnik grzebie grządki. Psychol woła:
– A co pan robi?
– Nawożę truskawki.
– Co?
– Nawożę truskawki mówię!
– Co pan robisz?!?
– Kur.. truskawki posypuję gównem!!!
– O a ja cukrem ale to ja jestem pier……..

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch kolegów. Nagle jeden

Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch kolegów. Nagle jeden zatrzymuje się i spuscza powietrze z kół.
– Co ty robisz?
– Siodełko miałem za wysoko – odpowiada rowerzysta.
Na to kolega zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem.
– A co ty wyprawiasz?
– Zawracam. Z takim idiotą jak Ty, nie jadę dalej.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

W nocy dzwoni wariat do wariata: Dzień

W nocy dzwoni wariat do wariata:
– Dzień dobry czy to nr 555 555?
– Nie to numer 55 55 55!
– A ha! To przepraszam, że pana obudziłem!
– Nic nie szkodzi i tak musiałem wstać, bo telefon dzwonił.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

W szpitalu psychiatrycznym lekarze sprawdzają, który z pacjentów

W szpitalu psychiatrycznym lekarze sprawdzają, który z pacjentów jest już zdrowy. Każą wszystkim skakać do pustego basenu. Wszyscy skoczyli, tylko jeden stoi na brzegu.
– A ty? Dlaczego nie skaczesz? – pyta jeden z lekarzy.
– Nie umiem pływać. Chciałby pan, żebym się utopił?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...
  • lina

Dwóch wariatów uciekło w nocy z wariatkowa i

Dwóch wariatów uciekło w nocy z wariatkowa i dochodzą do rzeki bez mostu…
– Co tu zrobić? – mówi jeden.
– Wiem! Ja zapale latarkę tak żeby światło było nad woda. Wtedy ty przejdziesz po świetle na druga stronę… – Eeeeeeee tam, ale ty jesteś walnięty!… Ty zgasisz latarkę a ja spadnę!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Dwóch wariatów kąpało się w rzece, i wyłowiło

Dwóch wariatów kąpało się w rzece, i wyłowiło trupa. A trup był już nieźle pozieleniały. Mimo to wariaci pomyśleli, ze trzeba człowieka ratować, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbił mu słomkę w dupę i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego:
– Teraz ty.
A tamten wyjął słomkę, włożył druga strona i powiedział:
– Brzydzę się tobą.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...
  • mclawd

Dwóch wariatów kupiło sobie kotki. Bawili się nimi

Dwóch wariatów kupiło sobie kotki. Bawili się nimi fajnie, dopóki nie natrafili na problem, który kotek jest czyj. Pierwszy wymyślił, że swojemu kotu utnie ogonek. Bawią się dalej, ale drugiemu spodobał się kotek bez ogonka. Uciął więc swojemu ogonek i zaczeli myśleć, co zrobić, żeby je znowu móc rozpo – znać. Więc pierwszy uciął swojemu przednią nóżkę. Bawili się jakiś czas, ale drugiemu spodobał się kotek bez nóżki, więc swojemu także uciął. Cały pro – blem zaczął się więc od nowa. Po pewnym czasie pierwszy wariat wymyślił, że utnie swojemu kotu drugą z przednich nóżek. Drugiemu wariatowi spodo – bało się jednak, jak fajnie czołga się kotek tego pierwszego, więc swojemu też uciął drugą z przednich nóżek. Po pewnym czasie pierwszy wariat, chcąc wyróżnić swojego kotka, uciął mu dwie tylnie nóżki. Kadłubek jego kotka tak się fajnie poruszał, że drugiemu wariatowi oczywiście się to spodobało, i ze swojego kotka też zrobił kadłubka. I teraz zaczął się już poważny pro – blem, jak rozpoznać, który kotek jest czyj. Myślą, myślą, myślą, i w końcu jeden mówi:
– Wiesz, to ja wezmę białego, a ty czarnego…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,00)
Loading...

Chodzi inspekcja po pokojach z pensjonariuszami. W pierwszyma

Chodzi inspekcja po pokojach z pensjonariuszami.
W pierwszyma pokoju siedzi pacjent i wali się kamieniem w głowę.
– Kim jesteś ?
– Narkomanem.
W drugim i każdym następnym pokoju spotyka ich to samo, aż na samym końcu wchodzą do pokoju gdzie siedzi pacjent, a obok łóżka góra kamieni.
– Kim jesteś ?
– Handlarzem narkotyków.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...