oferta pracy

Pięciu Żydów gra w pokera. Mejerowicz w jednym

Pięciu Żydów gra w pokera. Mejerowicz w jednym rozdaniu traci 500 dolarów, wstaje, chwyta się w szoku za pierś i pada martwy na podłogę. Pozostali kontynuują grę na stojąco, dla okazania szacunku swojemu kumplowi. Po zakończonej grze jeden wstaje i mówi:
– Kto pójdzie i powie żonie Mejerowicza?
Losują, ciągnąć patyki. Nordchaim, który zawsze przegrywa, wyciąga najkrótszy. Koledzy instruują go, aby był delikatny i dyskretny, aby nie pogorszać sytuacji.
– Dyskretny?- mówi Nordchaim- Jestem mistrzem dyskrecji i dyplomacji, zaufajcie mi.
Idzie do domu Mejerowiczów, puka do drzwi, otwiera żona Mejerowicza i pyta się czego chce.
-Twój mąż stracił właśnie 500 dolarów i boi się wrócić do domu.
Żona wzburzona mówi:
– Powiedz mu, niech się żywy nie pokazuje w domu! Żeby tak padł martwy, łajdak.
-Tak mu powiem.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 5,00 z 5)
Loading...

Pewnego dnia Albert Einstein realizował czek w banku.

Pewnego dnia Albert Einstein realizował czek w banku. Po powrocie do samochodu stwierdził brak pozostawionej na siedzeniu jesionki. W mig otoczyło go grono gapiów.
– To pańska wina! – odezwał się jeden z nich – Nie pozostawia się tak lekkomyślnie płaszcza w samochodzie.
Drugi orzekł:
– To raczej wina szofera, który nie zwrócił uwagi na nie domknięte drzwiczki…
– Co tam szofer! – wtrącił trzeci – Portier bankowy winien był zauważyć uciekającego z płaszczem złodzieja!
– Tak jest! – westchnął na koniec znakomity fizyk – My trzej ponosimy winę… Niewinny jest jedynie złodziej, bo musiał, biedaczysko, zarobić parę groszy na chleb powszedni.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Pewien chełmski mędrzec pojechał na koński targ, aby

Pewien chełmski mędrzec pojechał na koński targ, aby kupić sobie konia. Handlarz końmi zachwalał jedno ze swoich zwerząt:
-To wspaniała sztuka, szybki jak wiatr. Pomyśl, wsiądziesz na niego w Chełmie o trzeciej nad ranem, a już o szóstej będziesz w Lublinie!
Chełmianin skrzywił się:
-To nie dla mnie – powiedział – Co ja będę u licha robił w Lubinie o tak wczesnej porze?

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Żyd przychodzi do rabina ze skargą: – Aj, pomóżcie

Żyd przychodzi do rabina ze skargą:
– Aj, pomóżcie mi, rabbi! Mam ciężkie kłopoty z zięciem!
On nie umie pić ani grać w karty.
– No, to przecież dobrze.
– Jak to – dobrze?.. On nie umie pić, i pije. On nie umie grać, i gra!!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Trzech Żydów postanowiło założyć sklepy i to w

Trzech Żydów postanowiło założyć sklepy i to w dodatku obok siebie. Założyli, a potem myśleli, co by tu zrobić, żeby przyciągnąć klientów. Pierwszy wystawił w oknie sklepu wywieszkę TU UDZIELA SIĘ 25% RABATU drugi TU UDZIELA SIĘ 50% RABATU a trzeci. TU GŁÓWNE WEJŚCIE

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Icek z żoną Chaną w piękne sobotnie popołudnie

Icek z żoną Chaną w piękne sobotnie popołudnie wybierają się na piknik za miasto. Jest upał, więc siadają w cieniu rozłożystego drzewa.
Nagle Chana zrywa się z krzykiem.
– Icek, ratuj!
– Co się stało?
– Mrówki mnie jedzą!
A Icek patrzy na swoją brzydką małżonkę i mówi wzdychając:
– Aj, aj, aj! Do czegóż to głód może doprowadzić!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Facet przyszedł do szpitala: – Proszę mnie wykastrować. – Jest

Facet przyszedł do szpitala:
– Proszę mnie wykastrować.
– Jest pan zupełnie pewien?
– Tak.
Po operacji budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy. Pyta ich:
– I jak, operacja się udała?
– Udała się. Ale czemu pan tak postąpił?
– Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną Żydówką i wiecie…
– To może chciał się pan obrzezać?
– A co ja powiedziałem?!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Idzie sobie rabin przez wieś i widzi, że

Idzie sobie rabin przez wieś i widzi, że Chaim zajada sobie kanapkę z szynką.
– Czy ja dobrze widzę, Chaim, szynkę z nieczystej świni jesz?
– W rzeczy samej.
– A! Może ty chory jesteś i nie musisz przestrzegać Prawa Mojżeszowego?
– Nie, zdrów jestem.
– To czemu…
– Bo taka smaczna jest, że się nie mogę powstrzymać.
– Popatrz, Panie Boże, na naród swój wybrany, gdzie nawet grzesznik brzydzi się kłamstwem!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Awner nabył piękny, złoty zegarek, a chcąc wywołać

Awner nabył piękny, złoty zegarek, a chcąc wywołać zazdrość konkurentów, przechadza się pod oknami kawiarni pełnej geszefciarzy i co chwila wyjmuje go z kieszonki niby to porównując czas – ze wskazywanym przez zegar na ratuszowej wieży. Zauważa to mały andrus lwowski, zbliża się do Awnera i pyta:
– Proszę pana, która godzina?
Awner zadowolony, otwiera złotą kopertę:
– Teraz, chłopczyku, jest punktualnie wpół do dwunastej.
Na to wyrostek:
– Punktualnie o dwunastej pan mnie pocałuje w du*ę!
I ucieka. Awner puszcza się za nim w pogoń, z podniesioną laską. Zatrzymuje go przyjaciel:
– Dlaczego gonisz tego chłopca?
– Taki łobuz! On mi powiedział żebym go o dwunastej pocałował w du*ę!
Przyjaciel zerka na zegar ratuszowy:
– To dlaczego biegniesz? Masz jeszcze pół godziny czasu!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Stara żydówka spadła ze schodów i skręciła kark.

Stara żydówka spadła ze schodów i skręciła kark. Już prawie nie żyjąc ostatnim tchem wzywa lekarza. Przyszedł lekarz.
– Pani mnie wołała?
– Panie doktorze, mam śliczną córkę na wydaniu.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Dwaj uczniowie jeszybotu zastanawiają się nad teorią Einsteina. –

Dwaj uczniowie jeszybotu zastanawiają się nad teorią Einsteina.
– Jednego nie mogę w żaden sposób zrozumieć – przyznaje się Dawid – W jaki sposób dwie równe rzeczy mogą być jednocześnie różne?
– Ja ci to zaraz wytłumaczę – odzywa się Josel – Gdyby ci gorąca dziewczyna w cienkiej koszuli usiadła na kolanach, to każda godzina wydawałaby ci się chwilą. Gdybyś jednak ty sam w cienkiej koszuli usiadł na gorącej płycie kuchennej, to każda chwila wydawałaby ci się godziną. Jasne, prawda?

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Dwóch Żydów w Moskwie czyta gazetę. Jeden z

Dwóch Żydów w Moskwie czyta gazetę. Jeden z nich mówi do drugiego:
Abramie Osipowiczu, ministrem finansów mianowali jakiegoś Briuchanowa. Jak on się naprawdę nazywa?
Abram Osipowicz odpowiada:
To właśnie jest jego prawdziwe nazwisko – Briuchanow.
Jak to!!! Prawdziwe nazwisko Briuchanow? To on jest Rosjanin?
Ależ tak, to Rosjanin.
No proszę, ci Rosjanie to taki zdumiewający naród; wszędzie wlezą.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Tewje poczuł pragnienie.Wstapił do piwiarni, wypił kufel piwa

Tewje poczuł pragnienie.Wstapił do piwiarni, wypił kufel piwa i mówi do sprzedawczyni:
– Czy chce pani sprzedawać dwa razy więcej piwa niż dotychczas?
– A jak? – sprzedawczyni jest wyraznie zainteresowana.
– Jak? Niech pani nalewa piwo do pełna!!!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Rząd cesarza Franciszka Józefa I znalazł się w

Rząd cesarza Franciszka Józefa I znalazł się w tarapatach finansowych. Zwrócił się więc do wielkiego bankiera żydowskiego o udzielenie wielomilionowej pożyczki. Po dłuższych pertraktacjach ustalono termin podpisania umowy. W oznaczonym dniu bankier zajechał swoją karetą przed siedzibę rządu, aby podpisać dokument. Przed pałacem czekał na niego Pierwszy Minister cesarza. Wylewnie powitał bankiera i wziąwszy go kordialnie pod ramię, szepnął do bogacza:
– Panie bankierze, pański syn jest niebezpiecznym anarchistą. Lepiej byłoby, gdyby go pan wysłał za granicę. W przeciwnym razie będziemy zmuszeni go aresztować.
Bankier mruknął coś pod nosem. Kiedy weszli do sali, na stole leżał dokument, a obok złote pióro. Bankier usiadł na wskazanym miejscu, wziął pióro do ręki, a następnie odłożył je i powiedział:
– Ja tej umowy nie podpiszę.
– Ale dlaczego, panie bankier? – spytał premier – Czyżby pan nie miał zaufania do monarchii?
– Nie, nie mam – odparł bankier – Co to bowiem za monarchia, która się boi mojego Mońka?!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Chodzący rozum – Powiedz mi, gdzie siedzi rozum? –

Chodzący rozum
– Powiedz mi, gdzie siedzi rozum? – pyta nauczyciel małego Laiba.
– On wcale nie siedzi – odpowiada rezolutnie uczeń.
– No to gdzie jest? – dziwi się nauczyciel.
– On chodzi za interesami – tłumaczy Laib.
– Za interesami? Dlaczego?
– Bo jak by on tylko siedział, to on by nie był żaden rozum – wyjaśnia mały filozof.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...