Kon i 呕贸艂tko wybrali si臋 w interesach za ocean. W pewnej chwili statek zacz膮艂 ton膮膰. Kon wpad艂 w straszliw膮 rozpacz, na co 呕贸艂tko wrzasn膮艂:
– Panie Kon!!!! Co si臋 z panem dzieje? To tw贸j statek czy co?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,00 na 5

Spotyka si臋 pewnego dnia dw贸ch 呕yd贸w.
– M贸j syn si臋 wychrzci艂 – oznajmia jeden z nich.
– A co ty na to?
– No c贸偶, 偶ali艂em si臋 przed Panem Bogiem…
– I co On ci powiedzia艂?
– Powiedzia艂: M贸j Syn tak偶e si臋 wychrzci艂. Wi臋c zr贸b to samo, co Ja.
– A mianowicie?
– Sporz膮d藕 Nowy Testament!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

– Czy widzisz tego dziedzica? Ja go postawi艂em na nogi.
– Nie wiedzia艂em, 偶e taki z ciebie dobroczy艅ca!
– Wprost przeciwnie. Zanim zosta艂 moim d艂u偶nikiem, rozbija艂 si臋 luksusowym autem. A teraz chodzi pieszo.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

W pewnym 偶ydowskim maisteczku na kresach umar艂 sze艣cioletni Icek. Na kirkucie, 偶ydowskim zwyczajem, rodzina wo艂a do zmar艂ego:
– A wypro艣 zdrowie dla dziadka Abrama!
– A wypro艣 lepszy geszeft dla taty! Itd. …
W ko艅cu rabin nie wytrzyma艂 i wrzasn膮艂 na 偶a艂obnik贸w:
– Sza! 呕ydzi! Jak si臋 ma tyle interes贸w do Jahwe, to si臋 samemu idzie, a nie dziecko wysy艂a!!!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

艁聛ab臋d藕 oraz pewien dziedzic, zajad艂y antysemita, znale藕li si臋 na wieczerzy, goszcz膮c u wsp贸lnego znajomego. Podaj膮 wystawna kolacj臋, a na deser tort czekoladowy, ale pech chcia艂, 偶e malutki.
– Ja to bym zjad艂 na raz ca艂y taki tort- odzywa si臋 dziedzic.
– Ja te偶 bym to potrafi艂 – dodaje 艁聛ab臋d藕.
Gospodarz nie wiedz膮c jak zapobiec dalszej konwersacji ucieka do „salonowego” wybiegu:
– Kto b臋dzie mia艂 tej nocy naj艂adniejszy sen, ten jutro rano dostanie ca艂y tort.
Nazajutrz dziedzic opowiada:
– 艢ni艂o mi si臋, 偶e na skrzyd艂ach anio艂a przyby艂em do nieba. Tam dowiod艂em w obecno艣ci Chrystusa, 偶e 呕ydzi to parszywe nieroby. Wszyscy mi przyklasn臋li, a Chrystus zatrzyma艂 mnie w艣r贸d Sprawiedliwych.
– Ciekawe! – m贸wi 艁聛ab臋d藕 – mia艂em identyczny sen. I powiedzia艂em sobie: Dziedzic ju偶 nie wr贸ci wi臋cej na ziemi臋. Wobec tego obudzi艂em si臋, wsta艂em i zjad艂em tort.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

S臋dziwy 呕yd prosi, by mu wyt艂umaczy膰, jak nale偶y si臋 pos艂ugiwa膰 niedawno wynalezionym telefonem.
– Ca艂kiem zwyczajnie – t艂umaczy mu kto艣 – lew膮 r臋k膮 przytrzymujesz s艂uchawk臋, praw膮 stukasz w wide艂ki, a p贸藕niej zwijasz j膮 w tr膮bk臋 i przystawiasz do s艂uchawki, 偶eby lepiej s艂ysze膰…
– Obydwie r臋ce zaj臋te? To jak rozmawia膰?!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Do lekarza che艂mskiego przychodzi stary 呕yd.
– Co panu dolega?
– Panie doktorze, ja strasznie kaszl臋.
– A ile pan ma lat?
– Siedemdziesi膮t.
Doktor po namy艣le:
– A gdy pan mia艂 czterdzie艣ci lat, to pan kaszla艂?
– Nie.
– A gdy pan mia艂 pi臋膰dziesi膮t lat, to pan kaszla艂?
– Bro艅 Bo偶e!
– A gdy pan mia艂 sze艣膰dziesi膮t lat, to pan kaszla艂?
– Nigdy w 艣wiecie!
– Wi臋c powiedz pan sam, z r臋k膮 na sercu, kiedy w艂a艣ciwie pan ma kaszle膰, je艣li nie teraz?!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 2,00 na 5

Gmina 偶ydowska postanowi艂a nagrodzi膰 swojego rabina za 25 lat pracy wysy艂aj膮c go na wycieczk臋 na Hawaje. Przewodnicz膮cy synagogi postanowi艂, 偶e mi艂ym dodatkiem do podr贸偶y b臋dzie wynaj臋cie rabinowi kobiety do towarzystwa dost臋pnej przez ca艂y czas urlopu.
Kiedy rabin wszed艂 do swojego pokoju hotelowego, zobaczy艂 tam pi臋kn膮, nag膮 dziewczyn臋 le偶膮c膮 na 艂贸偶ku. Natychmiast za偶膮da艂 by wyt艂umaczy艂a mu co to znaczy, a ona opowiedzia艂a ca艂膮 histori臋.
W jednej chwili rabin podni贸s艂 s艂uchawk臋 i zadzwoni艂 do przewodnicz膮cego.
– Gdzie tw贸j szacunek? – pyta – Jak mog艂e艣 zrobi膰 co艣 takiego? Jako rabin powinienem by膰 darzony du偶ym szacunkiem przez ka偶dego cz艂onka gminy, jestem na ciebie bardzo w艣ciek艂y!
Kiedy tak wrzeszcza艂 do telefonu, dziewczyna zacz臋艂a si臋 ubiera膰 i powoli wychodzi膰. W tym momencie rabin przerwa艂 rozmow臋 z przewodnicz膮cym i powiedzia艂 do dziewczyny:
– A ty dok膮d? Czy ja jestem z艂y na ciebie?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Przyjaciel spyta艂 Herszla:
– Czy to prawda, 偶e od czasu do czasu wybucha mi臋dzy tob膮 a 偶on膮 awantura?
– Jak w ka偶dym ma艂偶e艅stwie…
– Ale ludzie opowiadaj膮, 偶e ty ok艂adasz 偶on臋 kijem, a ona ciebie wa艂kiem…
– Tak bywa, ale nie zawsze. Czasem ja chwytam za wa艂ek, a ona 艂apie za kij…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Nowy Jork. Icek zadaje ojcu pytanie:
– Tate, co to znaczy „prosperity”, a co znaczy „kryzys”?
– Jak by ci to, synku, wyt艂umaczy膰? – zastanawia si臋 rodzic i m贸wi po chwili: – Prosperity to szampan, elegancka limuzyna i pi臋kne kobiety, a kryzys to lemoniada, metro i… twoja matka.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Lili wysy艂a telegram do przyjaciela Mosze:
„Mosze. Przy艣lij mi pi臋膰set dular贸w. Chodzi o m贸j honor.”
Mosze wys艂a艂 Liii dwie艣cie pi臋膰dziesi膮t dolar贸w z telegramem:
„Kochana przyjaci贸艂ko. Ratuj tymczasem po艂ow臋.”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Icek wygra艂 w loterii du偶e pieni膮dze. Pyta go Mosiek:
„Icek, a sk膮d wiedzia艂e艣,ze trzeba postawi膰 na 42?”
„Pos艂uchaj uwa偶nie. Urodzi艂em si臋 si贸dmego, loteria za艣 odbywa艂a si臋 贸smego. A poniewa偶 7 razy 8 jest 42…”.
„Zaraz, zaraz, Icek, 7 razy 8 jest 56!”.
„Wiesz co, Mosiek. To ty ju偶 b膮d藕 sobie ten matematyk…”.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

Mosiek budzi si臋 w nocy i widzi, 偶e z jego 艂o偶a wystaj膮 trzy pary n贸g. Jeszcze troch臋 zaspany, liczy dla pewno艣ci:
– Moje nogi, Salci nogi, a to czyje nogi? Powtarza:
– Moje nogi, Salci nogi, a tu czyje nogi?
Wyskakuje z 艂贸偶ka i jeszcze raz liczy:
– Moje nogi, Salci nogi… A ja si臋 g艂upi denerwowa艂!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...