Kawały o studentach

Student wraca po egzaminie do domu. No

Student wraca po egzaminie do domu.
– No i jak tam egzamin, synu? – pyta matka.
– Świetnie. Pytał mnie taki miły i religijny egzaminator.
– Jak to: religijny?
– No, tak. Po każdej mojej odpowiedzi wzdychał: „Mój Boże!”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 1,00)
Loading...

Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole

Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
– Kiełbasa!
– Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
– No przecież mówię, że kiełbasa.
– Proszę wyjąć.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
– Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Prawo Konstytucyjne, dr Ch.: Doktor Ch. Opowiada nam

Prawo Konstytucyjne, dr Ch.:
Doktor Ch. Opowiada nam na zajęciach o tworzeniu prawa w polskim sejmie:
– Siedzą ci posłowie w tym sejmie, debatują, burza mózgów…no w każdym razie burza…
Uniwersytet Warszawski

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Pan Bóg wysłał anioła na przeszpiegi, żeby zobaczył

Pan Bóg wysłał anioła na przeszpiegi, żeby zobaczył jak idzie studentom w Polsce. Niedługo anioł wrócił.
– AWF pije, politechnika pije, medycyna pije.
Następnym razem:
–AWF pije, politechnika uczy się, medycyna pije.
Następnym:
–AWF uczy się, politechnika kuje, medycyna pije.
Następnym, tuż przed egzaminami:
–AWF kuje, politechnika kuje, medycyna modli się.
Pan Bóg:
– Medycyna zda.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 2,00)
Loading...

Studentka zdaje egzamin z botaniki. Profesor pyta o

Studentka zdaje egzamin z botaniki. Profesor pyta o budowę łodygi. Studentka odpowiada:
– No więc tak: węzły, między węzłami te… no… – zacięła się i nie może sobie przypomnieć o kolankach.
Profesor próbuje ją naprowadzić:
– To może pytanie pomocnicze? Ma pani chłopaka, albo narzeczonego?
– No mam.
– Chodzicie do kina?
– No… tak, czasem.
– A kiedy siedzicie w kinie, to za co łapie panią chłopak?
– No… – dziewczyna lekko się rumieni.
– No to, co takiego jest jeszcze w tej łodydze?
– Aparaty szparkowe?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Studentka zdawała egzamin na Akademię Medyczną z układu

Studentka zdawała egzamin na Akademię Medyczną z układu kostnego. Pan podał jej miednicę i poprosił o zidentyfikowanie płci dawnego właściciela. Po namyśle dziewczyna mówi:
– To był mężczyzna.
– A dlaczego Pani tak uważa?
– Bo tytaj był kiedyś członek.
– Oj był, i to wiele razy.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Samochodem jedzie trzech studentów: Maciek, Łukasz i Szymon.

Samochodem jedzie trzech studentów: Maciek, Łukasz i Szymon. Maciek jest kierowcą, obok niego siedzi Łukasz który się jąka, a za nim Szymon.
Nagle Łukasz mówi:
–Szy Szy Szy…
Maciek:
–Szybciej! Dobra!
Łukasz:
–Szy Szy Szy…
Maciek:
–Jeszcze szybciej! OK!
Łukasz:
– Szy Szy Szymon wypadł!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,00)
Loading...

Egzamin z ekonomii, milutka dziewczyna opowiada o teorii

Egzamin z ekonomii, milutka dziewczyna opowiada o teorii Adama Smitha ani razu nie wymieniając jego imienia. Zauważywszy to profesor pyta:
– Jak miał na imię Smith?
Zmieszane milczenie…
– Proszę się nie denerwować, no jak miał na imię pierwszy mężczyzna? – naprowadza profesor biedulkę.
– Marian – wyszeptała dziewczyna pokraśniawszy.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Kurs Przysposobienia Obronnego dla studentów. Sierżant od musztry

Kurs Przysposobienia Obronnego dla studentów.
Sierżant od musztry spytał kolegów jak chytrze pograć ze studencikami, aby lepiej złamać im ducha i urobić jak mokrą glinę. Koledzy poradzili mu, aby zamiast „padnij” mówił „różniczkujemy”, a „powstań” żeby zastąpił „całkujemy”.
Sierżant te rady wykorzystał i na drugi dzień zaczął stosować do pierwszej grupy studentów:
– Różniczkujemy!
– Całkujemy!
Wszyscy wykonują polecenia, a jeden student stoi bez ruchu.
– A ty co? Nie rozumiesz poleceń?
– A bo ja jestem e do x .

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...