Kawały o Stalinie

Towarzysz Stalin wizytuje Polskę. Przelatuje nad hutą Katowice

Towarzysz Stalin wizytuje Polskę. Przelatuje nad hutą Katowice i zapragnął zobaczyć jak się tam pracuje. „Przewodnik” zapewnia:
– Towarzyszu Stalinie, tam sami ochotnicy.
– No to lądujemy na wizytację.
Na naprędce zwołanym apelu Stalin wypytuje:
– Ile macie lat towarzyszu?
– 20
– A wy?
– 25
– A wy
– Dożywocie

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,75)
Loading...
  • Miko

Oficer radziecki rozmawia z rekrutem: Kto jest

Oficer radziecki rozmawia z rekrutem:
– Kto jest Twoim ojcem?
– Marszałek Stalin
– Jak to?
– Przecież marszałek Stalin jest ojcem nas wszystkich, prawda?
Zaskoczony oficer przyznał rekrutowi rację i pyta dalej:
– Kto jest Twoją matką
– Związek Radziecki
– Jak to?
– Przecież związek Radziecki jest matką wszystkich narodów!
Odpowiedzi rekruta spodobały się radzieckiemu oficerowi więc z nadzieją w głosie zadaje jeszcze jedno pytanie:
– A Ty kim chciałbyś zostać?
– Sierotą!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,20)
Loading...

Za czasów najczarniejszego terroru Stalinowskiego, kiedy wszyscy żyli

Za czasów najczarniejszego terroru Stalinowskiego, kiedy wszyscy żyli w strachu, w pewnym mieszkaniu o 3 w nocy rozlega się łomotanie w drzwi.
– Pakujcie się, ubierajcie i wychodźcie! Wychodźcie natychmiast!!!
Cała rodzina zbladła ze strachu, ojciec mało nie zasłabł, matka dostała potów, dzieci płaczą…
– Tylko bez paniki, bez paniki! To ja, wasz sąsiad. To tylko nasz dom się pali!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,00)
Loading...

Dlaczego Lenin nosił trzewiki, a Stalin

– Dlaczego Lenin nosił trzewiki, a Stalin już buty z cholewami?
– Bo w czasach Lenina Rosja była zapaskudzona tylko do kostek!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,00)
Loading...
  • Miko

W domu Stalina światło zapalało się i gasło

W domu Stalina światło zapalało się i gasło równocześnie we wszystkich pokojach. Z zewnątrz nie można było ustalić, w którym pokoju znajduje się generalissimus. Znajdowało się tam kilka identycznych pokoi, urządzonych bardzo skromnie: biurko, łóżko, krzesło. Nikt nie wiedział, w którym z nich Stafin w danej chwili pracuje, a w którym będzie spał. Mieszkanie to oddzielały od reszty świata opancerzone drzwi, w których znajdowało się niewielkie okienko, służące do przekazywania posiłków. Chyba żaden więzień na świecie nie znajdował się w takiej izolacji, jaką sam sobie narzucił Stalin.
W domu tym mieszkał – i miał dostęp do wydzielonych pokoi – młody agent ochrony, pełniący funkcję ordynansa. Wycierał kurze, czyścił obuwie, w ogóle utrzymywał porządek w tych więzienno – spartańskich pomieszczeniach. W przypływie pobożnego uwielbienia, młody ordynans pomyślał, że, mimo iż stara się chodzić jak najciszej, musi z pewnością budzić wodza stukotem swych wojskowych butów. Kupił więc za własne pieniądze domowe pantofle. Ale wydało mu się, że i one zanadto hałasują. Podszył je więc grubym suknem. Teraz stąpał cicho i bezszelestnie. Pewnego dnia Stalina obudziła cisza. Nie słyszał, jak co dzień, stukotu wojskowych butów, do którego przywykł, ale czuł, że ktoś chodzi po mieszkaniu. Odbezpieczył nagan, który zawsze trzymał pod poduszką i wówczas dostrzegł ordynansa, bezgłośnie poruszającego się po pokojach.
Następnego dnia poskarżył się Berii:
– Dlaczego on chodzi w kapciach, a nie w butach. Chce się cichcem podkraść, kiedy śpię…
Chłopca rozstrzelano za próbę zamachu na życie Stalina.
Pod koniec lat pięćdziesiątych matka owego żołnierza wystąpiła z prośbą o rehabilitację syna i przyznanie jej emerytury, stąd też cała sprawa wyszła na światło dzienne.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,75)
Loading...

Stalin hołubił pewnego gerontologa, który twierdził, że człowiek

Stalin hołubił pewnego gerontologa, który twierdził, że człowiek może i powinien żyć 150 lat. Gerontolog zrobił szybką karierę, żył w luksusie i otrzymywał duże sumy na swoje prace. Umarł w wieku 62 lat… Na wieść o jego śmierci Stalin powiedział:
– Ale oszust! Wszystkich ocyganił…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,75)
Loading...

W jednym z reakcyjnych domów była papuga, która

W jednym z reakcyjnych domów była papuga, która ciągle powtarzała:
„Precz ze Stalinem!” Usłyszał to UB – ek – papuga i jej właściciele stanęli przed sądem. Lecz w dniu rozprawy papugę wymieniono na inną u księdza. W trakcie przesłuchania, mimo nalegań sądu, ptak uparcie milczy. Sędzia, by skłonić jednak papugę do mówienia, sam powtarza: „Precz ze Stalinem”.
Bez skutku. Wreszcie zaproponował, by wszyscy zebrani w sali rozpraw krzyknęli: „Precz ze Stalinem”.
Po tym okrzyku papuga zareagowała:
– Panie, wysłuchaj ich modlitw!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,75)
Loading...

Warszawa po II wojnie światowej, odbudowa w pełni.

Warszawa po II wojnie światowej, odbudowa w pełni. Jakiś cenzor ocenia polityczną poprawność nazw ulic i te sprawy. Oprowadza go polski urzędnik:
– Towarzyszu sekretarzu – tutaj mamy plac Armii Czerwonej.
– Bardzo dobrze towarzyszu, prowadźcie dalej.
– Tutaj szkoła podstawowa imienia towarzysza Lenina
– Oh świetnie! Kontynuujcie…
– Tutaj są aleje Gwardii Ludowej.
– Dobrze, bardzo dobrze…
– Na tym terenie powstanie zaś Pałac Kultury i Nauki im. towarzysza Stalina
– Znakomicie, macie coś jeszcze towarzyszu?
– …No tak towarzyszu sekretarzu, no naprawdę chcieliśmy zmienić nazwę, ale mieszkańcy się uparli… no nie mogliśmy – o to tutaj – Plac Zbawiciela
– Ależ towarzyszu, nie przesadzacie z tymi pochlebstwami?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,80)
Loading...

Co to jest wrona? –

– Co to jest wrona?
– To gołąbek pokoju w żałobie po Stalinie.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 2,00)
Loading...
  • kubao

Towarzysz Stalin gra z członkami Politbiura w brydża.

Towarzysz Stalin gra z członkami Politbiura w brydża.
– jeden trefl – zaczyna licytację. Padają kolejne odzywki:
– jeden kier
– raz bez atu
– dwa kier. Znowu kolej na Józefa Wisarionowicza
– jeden trefl ponownie mówi Stalin.
– pas
– pas
– pas

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 1,00)
Loading...