Mia艂 odby膰 si臋 mecz bokserski USA – Polska w Zakopanem. Stany wystawi艂y Tysona, a Polska oczywi艣cie Go艂ot臋. Jednak tu偶 przed sam膮 walk膮 Go艂ota z艂ama艂 r臋k臋 i na gwa艂t potrzebny by艂 jaki艣 bokser aby unikn膮膰 kompromitacji. Trener wyskoczy艂 na Krup贸wki i zobaczy艂 wielkiego g贸rala. Podlecia艂 i zapyta艂:
– Chcesz zarobi膰 100$?
– Noooo… chce – odpar艂 g贸ral.
Trener wzi膮艂 go do szatni, da艂 spodenki i r臋kawice i m贸wi:
– Wyjd藕 na ring, zas艂o艅 si臋 r臋kawicami i st贸j. Jak przetrzymasz pierwsz膮 rund臋 dostaniesz pieni膮dze.
G贸ral wyszed艂, Tyson go poobija艂, ale g贸ral przetrzyma艂. No to trener m贸wi:
– Jak przetrzymasz drug膮 dostaniesz 1000$.
G贸ral wyszed艂, Tyson go ju偶 teraz mocno poobija艂, no ale i t臋 rund臋 przetrzyma艂.
Trener zachwycony m贸wi:
– Jak przetrzymasz trzeci膮 dostaniesz 10 000$ !
G贸ral wyszed艂, ale ju偶 ledwo zszed艂 po tej rundzie. A trener do niego:
– S艂uchaj jak wytrzymasz czwart膮…
– Nie wytrzymam!!!!!! Wpierdol臋 w ko艅cu czarnuchowi!!!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Podczas meczu pi艂karskiego, siedz膮cego na trybunach malucha zagaduje m臋偶czyzna siedz膮cy obok:
– Przyszed艂e艣 sam?
– Tak, prosz臋 pana.
– Sta膰 ci臋 by艂o na tak drogi bilet?
– Nie, tata kupi艂.
– A gdzie jest tw贸j tata?
– W domu, szuka biletu.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Facet z gorylem wszed艂 do klubu golfowego i powiedzia艂:
– Czy kto艣 jest zainteresowany zak艂adem?
Po czym wyci膮gn膮艂 pliczek banknot贸w
– Stawiam 500 dolar贸w, 偶e m贸j goryl potrafi uderzy膰 dalej i precyzyjniej od ka偶dego w tym klubie… Powiem wi臋cej, on za ka偶dym razem z 500 metr贸w odda idealnie prosty strza艂!
Wszyscy w klubie wybuchn臋li 艣miechem. Po chwili jeden z golfiarzy, obdarzony najwi臋ksz膮 si艂膮 uderzenia, powiedzia艂:
– Musz臋 to zobaczy膰, przyjmuj臋 zak艂ad.
Udali si臋 do jednego z do艂k贸w – 530 metr贸w, par 5 (limit uderze艅). Facet ustawi艂 goryla, w艂o偶y艂 mu kij do r臋ki, wskaza艂 kierunek… goryl wzi膮艂 zamach, uderzy艂 z tak膮 si艂膮, 偶e pi艂eczka szybko znikn臋艂a z oczu widz贸w…
Gdy spad艂a na ziemi臋, okaza艂o si臋, 偶e strza艂 by艂 doskona艂y, pi艂eczka wyl膮dowa艂a jakie艣 p贸艂 metra od do艂ka… Golfiarzowi opad艂a kopara.
– To niesamowite, jak panu uda艂o si臋 go wytrenowa膰, 偶eby tak uderza艂? Nawet nie b臋d臋 pr贸bowa艂 uderza膰, nie mam najmniejszych szans 偶eby go pobi膰, oto pa艅skie pieni膮dze… – po czym z niedowierzaniem kr臋c膮c g艂ow膮 zacz膮艂 si臋 oddala膰.
Po chwili jednak odwr贸ci艂 si臋 i spyta艂:
– A tak przy okazji… Jak on sobie radzi z uderzeniami z bliska?
– Tak samo jak z daleka… za ka偶dym razem idealnie prosto 500 metr贸w.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Na 艂awce w parku siedz膮 Zbigniew Boniek i Jerzy Dudek – obaj ju偶 w podesz艂ym wieku. Zastanawiaj膮 sie czy po 艣mierci w niebie b臋dzie mo偶na pogra膰 w pi艂k臋. Dogadali si臋 偶e ten, kt贸ry przekona si臋 pierwszy, da zna膰 drugiemu jak tam jest. Tak wysz艂o, 偶e pierwszy z tego 艣wiata odszed艂 Boniek, wi臋c Dudek przesiadywa艂 ca艂ymi dniami w parku i oczekiwa艂 na znak. W ko艅cu Zbigniew mu si臋 ukaza艂:
– S艂uchaj, mam dla ciebie dwie wiadomo艣ci – jedn膮 dobr膮 i jedn膮 z艂膮, od kt贸rej zacz膮膰?
– Mo偶e od tej dobrej…
– Wi臋c w niebie jest super, s膮 mecze, jest liga, po prostu jest ekstra.
– A ta z艂a?
– Bronisz ju偶 za tydzie艅…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Mecz Polska – Brazylia.
Pi艂karze Brazylii wchodz膮 do szatni.
Patrz膮, a tam tylko jedna koszulka – dla Ronaldinho.
No to m贸wi膮 mu:
– Ronaldinho, dobra b臋dziesz gra艂 sam.
Reszta dru偶yny posz艂a do pubu na piwo.
Ronaldinho sam bez bramkarza nie藕le si臋 spisuje.
Reszta dru偶yny w pubie po jakim艣 czasie w艂膮cza telegazet臋, 偶eby zobaczy膰, jaki wynik.
A tam: 0:1 (34` Ronaldinho).
No to si臋 ciesz膮.
Jaki艣 czas p贸藕niej patrz膮, a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83` Rasiak).
Nast臋pnego dnia spotykaj膮 si臋 z Ronaldinho i pytaj膮:
– Ej, stary, czemu strzelili ci bramk臋? Przecie偶 tak dobrze ci sz艂o?
– No wiecie panowie – odpowiada Ronaldinho – w 46` dosta艂em czerwon膮 kartk臋.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

By艂 sobie s艂awny judoka J贸zef K., mistrz nad mistrzami. Nie mia艂 godnych przeciwnik贸w – z jednym wyj膮tkiem – Japo艅czykiem Yamamoto, kt贸ry mia艂 opracowany do perfekcji tzw. chwyt precelkowy. Nikt nie wiedzia艂 dok艂adnie na czym ten chwyt polega – Japo艅czyk stosowa艂 go tak szybko 偶e nikt nie by艂 w stanie zorientowa膰 si臋 w jaki spos贸b to robi. R贸wnie偶 pr贸by sfilmowania tego chwytu na nic si臋 zda艂y – wida膰 by艂o tylko szybki b艂ysk… i zaraz potem przeciwnik le偶a艂 bezw艂adnie na macie.

Oto jednak pewnego dnia obaj mistrzowie, Yamamoto i J贸zef K. walczyli w pewnym niezwykle presti偶owym turnieju. J贸zef K. i Yamamoto pokonali wszystkich przeciwnik贸w i zakwalifikowa艂 si臋 do walki fina艂owej.

W dzie艅 przed walk膮 trener, masa偶ysta, specjalista od odnowy biologicznej, psycholog, kierownik ekipy, dzia艂acz sportowy oraz nasz zawodnik zasiedli do narady. Po d艂ugiej dyskusji postanowiono spr贸bowa膰 pokona膰 Yamamoto przy pomocy fortelu: oto przez pierwsz膮 minut臋 walki J贸zef mia艂 przed Japo艅czykiem ucieka膰 unikaj膮c zwarcia. Przez drug膮 minut臋 mia艂 r贸wnie偶 ucieka膰, udaj膮c jednak , 偶e ci膮gnie resztkami si艂. Dopiero pod koniec trzeciej minuty mia艂 przej艣膰 do ataku. Zgodnie z rachubami trenera taka taktyka dawa艂a pewne szanse na zwyci臋stwo – Yamamoto m贸g艂 ju偶 by膰 zm臋czony i nie spodziewa膰 nag艂ej zmiany zachowania J贸zefa. Z przyj臋ciem takiego planu wi膮za艂o si臋 niebezpiecze艅stwo – za unikanie starcia grozi艂a dyskwalifikacja, ale trener uzna艂, 偶e warto zaryzykowa膰.

Jak postanowiono tak zrobiono. Na drugi dzie艅 mia艂o miejsce spotkanie. Tak jak by艂o ustalone J贸zef K. ucieka艂 przed Japo艅czykiem biegaj膮c w k贸艂ko po macie. Publiczno艣膰, wielce niezadowolona z takiego przebiegu walki zacz臋艂a gwizda膰, ale J贸zef K. pomny jak wysoka jest stawka stosowa艂 si臋 艣ci艣le do zalece艅 trenera. Gdy s臋dziowie ju偶 zacz臋li si臋 zastanawia膰 czy nie og艂osi膰 dyskwalifikacji nadesz艂a ustalona chwila – trener mrugn膮艂 znacz膮co do J贸zefa, ten gwa艂townie zawr贸ci艂 i rzuci艂 si臋 jak lew na Yamamoto… , kt贸ry jak si臋 okaza艂o tylko na to czeka艂 i natychmiast zastosowa艂 chwyt precelkowy.

Nie mog膮c znie艣膰 widoku tego co teraz mia艂o nast膮pi膰 trener zamkn膮艂 oczy, us艂ysza艂 przera藕liwy , rozdzieraj膮cy krzyk po kt贸rym nast膮pi艂a nag艂a cisza, przerwana po kr贸tkiej chwili okrzykiem s臋dziego: „ippon!” oznaczaj膮cym koniec walki. Z b贸lem serca trener spojrza艂 na mat臋 i ujrza艂 J贸zefa K. stoj膮cego nad pokonanym Japo艅czykiem.

Dopiero po d艂u偶szym czasie, ju偶 po rozdaniu medali trener doszed艂 do siebie na tyle, aby m贸c zapyta膰 J贸zefa K. o przebieg walki. Ten, gdy us艂ysza艂 pytanie z艂apa艂 si臋 za g艂ow臋.

– Panie trenerze, to by艂o straszne, ten chwyt precelkowy to jest okropno艣膰, gdy go zastosowa艂 my艣la艂em, 偶e ju偶 nie 偶yj臋, zobaczy艂em tylko r臋k臋, plecy, sufit, 艣cian臋, nog臋…
– No dobrze – niecierpliwi艂 si臋 trener – ale jak si臋 z tego wybroni艂e艣 ?
– Och, to by艂o straszne… Nagle prosz臋 sobie wyobrazi膰, zobaczy艂em przed sob膮 tak膮 wielk膮 dup臋…
– No dobrze, dobrze ale powiedz jak si臋 wybroni艂e艣!
– No to m贸wi臋. A zaraz obok widz臋 takie tego, jak by to powiedzie膰, no jaja, za przeproszeniem Pana trenera, no jaja…
– No i co?
– No to ja wzi膮艂em, i je tego, no ugryz艂em z ca艂ej si艂y – no i tak wygra艂em.
– Jezu! Czy ty wiesz co艣 ty zrobi艂? Przecie偶, gdyby to s臋dziowie zobaczyli to do偶ywotnia dyskwalifikacja pewna!
– No mo偶e i ma pan trener racj臋. Ale nie zauwa偶yli, wi臋c po co si臋 martwi膰. Ale z drugiej strony to cz艂owiek dostaje sakramenckiej si艂y, gdy si臋 we w艂asne jaja ugryzie …

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Nowy Jork. Mistrzostwa 艣wiata w zapasach. Fina艂owa walka Rosjanina i Amerykanina. Telewizyjn膮 transmisj臋 ogl膮da we W艂adywostoku brat rosyjskiego zawodnika. Niestety, Rosjanin znajduje si臋 w bardzo trudnej sytuacji, olbrzymi Amerykanin sprowadzi艂 go do parteru, przygni贸t艂 ca艂ym swoim cia艂em i niemal zawi膮za艂 w supe艂. Nagle we W艂adywostoku nast膮pi艂a awaria i w mie艣cie zgas艂o 艣wiat艂o. Zniecierpliwiony facet biegnie do telefonu i dzwoni do ekipy rosyjskich zapa艣nik贸w. W s艂uchawce s艂yszy g艂os brata.
– Wania, nu, kto wygra艂?
– Nu, ja!
– Nu, ale jak z tego wyszed艂e艣?
– Wiesz, le偶臋 tak pod tym go艣ciem i my艣l臋 sobie, 偶e to koniec. A偶 tu nagle widz臋 genitalia. Nu, to wzi膮艂em i ugryz艂em z ca艂ej si艂y.
– Nu, Wania, ale to nie po sportowemu.
– Nu, mo偶e i nie po sportowemu, ale czy ty wiesz, do czego zdolny jest cz艂owiek, kt贸ry ugryz艂 si臋 w j膮dra?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Po kolejnej rundzie spotka艅 ekstraklasy pi艂karskiej spotykaj膮 si臋 dwie 偶ony pi艂karzy.
– Widz臋 偶e kupi艂a艣 sobie now膮 kurtk臋 z lisa?
– To za pieni膮dze, kt贸re m贸j dosta艂 za wygrany mecz.
– Popatrz, a m贸j przegra艂 i starczy艂o mi na futro karaku艂owe.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Dwaj s臋dziowie pi艂karscy rozmawiaj膮 w hotelowym barze:
– Tego bia艂ego mercedesa, kt贸ry stoi za hotelem, dosta艂e艣 za sprzedany mecz?
– Nie! Sam uczciwie kupi艂em za w艂asne pieni膮dze.
– A sk膮d wzi膮艂e艣 a偶 tyle forsy?
– Sprzeda艂em mecz.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Mecz Polska – Brazylia. Pi艂karze Brazylii wchodz膮 do szatni. Patrz膮 – a tam tylko jedna koszulka dla Ronaldinho. No to m贸wi膮 mu – „Ronaldinho, dobra b臋dziesz gra艂 sam”. Reszta dru偶yny posz艂a do pubu na piwo..
Ronaldinho sam bez bramkarza nie藕le si臋 spisywa艂…
Reszta dru偶yny w pubie po jakim艣 czasie w艂膮czy艂a telegazet臋 偶eby zobaczy膰, .jaki wynik – 0:1 dla Brazylii (34′ Ronaldinho no to si臋 ciesz膮… Jaki艣 czas p贸藕niej patrz膮 a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83′ Rasiak).
Nast臋pnego dnia spotykaj膮 si臋 z Ronaldinho i m贸wi膮:
– Ej, stary, czemu strzelili ci bramk臋? Przecie偶 tak dobrze ci sz艂o…?
– No wiecie panowie – odpowiada Ronaldinho – w 46′ dosta艂em czerwon膮 kartk臋…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...