oferta pracy

Roz szoł chłop ze swoją babą a oboje

Roz szoł chłop ze swoją babą a oboje coś nieśli.
– Jadwiżko, nie mosz za ciężko?
– Nie.
– A nie obijo ci ta torba kolan?
– Nie.
– A nie wdziero ci sie to trzymanie w rękę?
– Nie.
– No to zamień sie ze mną.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Podczas pierwszej musztry kapral wydaje rozkazy: –

Podczas pierwszej musztry kapral wydaje rozkazy:
– Baczność!… Na prawo patrz!… Spocznij!… W lewo zwrot!…
Naprzód marsz!… Pluton stój!… Pluton, baczność!… Nagle rekrut Ecik wychodzi z szeregu i kieruje się w stronę koszar.
– Gdzie idziesz, ofermo! – woła kapral.
– Wiecie wy aby, o co wom chodzi?
– Co takiego?
– Psińco! Mom tego dość! Jak już bydziecie wiedzieć kaj momy iść to żech je w koszarach.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Idzie trzech króli do żłóbka. Na progu stajenki

Idzie trzech króli do żłóbka. Na progu stajenki jeden z nich sie potknął i krzyknął :
– O, Jezu !
Słysząc to Maryja trąciła Józefa łokciem i pedziała: No i widzisz – to jest imię – „Jezus” , a nie jakiś tam Stefan…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Antek i Francek wybrali sie do fryzjera. Antek

Antek i Francek wybrali sie do fryzjera. Antek pado po drodze:
– Ty Francek, jakbyś mi tak gwóźdź wbił do głowy, to by se fryzjer zepsuł maszynkę, wyłomoł by zęby, zrobimy to?
– Dobrze pado Francek, bierz i wal!
Antek wziął gwóźdź i chce wbić, ale Francek coś sie zatrząsł.
– Co to? Strach cie oblecioł!
– Nie, ino tak myślę, żebyś tego gwoździa nie minął, bo bych wtedy pieronie prosto w łeb dostoł!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Statek wpływa do macierzystego portu. W kajucie trzech

Statek wpływa do macierzystego portu. W kajucie trzech marynarzy szykuje się do wyjścia na ląd.
– Wejdę do domu, zmieniam ubranie – mówi pierwszy – i zaraz lece się zabawić.
– A ja – dodaje drugi – dzwonię zaraz do dziewczyny i pohulamy zdrowo.
– Mnie też czeka zabawa – zwierza się Masztalski. – Podejdę do drzwi, zadzwonię, a potem szybko polecę pod okno.
Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebych jakiemuś gachowi po gębie nie doł.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...
Page 14 of 14