Procesja pogrzebowa zmierza powoli, bardzo powoli w stronę

Procesja pogrzebowa zmierza powoli, bardzo powoli w stronę cmentarza.
Nic dziwnego, bo średnia wieku w pochodzie waha się między 80 a 90 lat. Staruszki z trudem stąpają po błotnistej alejce, chwieją się na silnym wietrze, szlochają w chusteczki. Nagle, na zakręcie z trumny spada jedna wiązanka. Wandzia schyla się, żeby ją podnieść. Nie jest jej łatwo, bo ma sztywne kolano. Gdy w końcu udaje jej się podnieść niesforną wiązankę, Jadzia wykrzykuje ze zgrozą:
– Moja droga Stefciu, coś Ty narobiła?! Złapałaś bukiet!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Stoi młoda dziewczyna na pasach. Czeka na zielone

Stoi młoda dziewczyna na pasach. Czeka na zielone światło. Podjeżdża czarna BeeMka. Dresiarz siedzący za kierownicą otwiera szybę i krzyczy:
– Teee, małolata!
– Przysłuchuje się temu staruszka i mówi:
– Jak ci mało lata, to sobie rozhuśtaj!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Rozmawia dwóch drechów: – Ej, stary, wiesz kto

Rozmawia dwóch drechów:
– Ej, stary, wiesz kto jest Bach albo Mozart?
– Nie… a co, wpieprzyć im trzeba?
– Nie, to spoko kolesie, piszą melodyjki do komórek…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Pewien mój znajomy opowiadał mi: – Z moim ojcem

Pewien mój znajomy opowiadał mi:
– Z moim ojcem kupiłem dom w X. Niedaleko nas mieszkała wdowa z pasierbicą. Z tą wdową ożeniłem się ja, a wkrótce po tym z jej pasierbicą ożenił się mój ojciec. Przez ten ożenek moja żona stała się synową, a zarazem teściową mego ojca, jej pasierbica jest moją macochą, a ja jestem ojczymem mej macochy i teściem mego ojca.
Mojej macosze, która jest moją pasierbicą, urodził się syn. Jest on moim przyrodnim bratem – jako syn moego ojca i mojej macochy- ale jako syn pasierbicy mojej żony jest jej wnukiem, a ona jego babką, ja zaś jestem dziadkiem mego przyrodniego brata.
Wkrótce i mnie urodził się synek, więc moja macocha stała się przyrodnią siostrą mego syna, a zarazem jego babką, bo on jest synem jej pasierba, a ojciec mój jest szwagrem mego syna, bo przyrodnią siostrę ma za żonę. Ja jestem pasierbem przyrodniej siostry mego syna, więc mój syn jest moim wujkiem, a ja jestem jego bratem, jako, że on jest synem mojej macochy. Moja żona jest ciotką mojego syna, syn moim dziadkiem, mój ojciec jest moim zięciem, a ja jestem własnym wnukiem.
Kto nie wierzy – niechaj sprawdzi!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Ecik przychodzi do pracy, zanosząc się od kaszlu.

Ecik przychodzi do pracy, zanosząc się od kaszlu.
– Co to? – pyta Masztalski. – Chrypka, grypka, anginka?
– Nie – odpowiada Ecik. – Popularne, Mocne, Sobieskie…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Pan Materzok zajął miejsce w tramwaju, a na

Pan Materzok zajął miejsce w tramwaju, a na siedzeniu obok położył okulary. Następnie wyjął książkę i już chciał rozpocząć lekturę, ale niestety zapomniał gdzie położył okulary. Widząc to, stojąca obok dziewczynka podaje mu je, dygnąwszy z wdziękiem.
– Bardzo ci dziękuję, dziewczynko – powiedział Materzok patrząc na dziecko. – A jak ty się nazywasz?
– Celina Materzok.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Dresiarz startuje w teleturnieju. Prowadzący zadaje pytanie: – Ile

Dresiarz startuje w teleturnieju. Prowadzący zadaje pytanie:
– Ile jest 2 razy 2?
– 16.
– Dać mu jeszcze jedną szansę! – zaryczała publiczność składająca się z dresiarzy.
– 8? – strzela po raz kolejny.
– Dać mu szansę!
– A może 4?
– Dać mu szansę!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Pewnego wieczoru rodzina przywiozła swoją starszą schorowaną matkę

Pewnego wieczoru rodzina przywiozła swoją starszą schorowaną matkę do domu spokojnej starości z nadzieją, że tam dostanie odpowiednią opiekę. Następnego ranka pielęgniarki wykąpały staruszkę, nakarmiły i posadziły ją na fotelu przy oknie z widokiem na kwiecisty ogród.
Wszystko wydawało się być w porządku, lecz po chwili staruszka zaczęła przechylać się na boki swojego fotela. Dwie czujne pielęgniarki natychmiast przybiegały, aby wyprostować staruszkę z powrotem. Staruszka znów jednak zaczęła się wychylać z fotela i znów pojawiały się pielęgniarki, by temu zapobiec. Tak sytuacja wyglądała cały ranek. Popołudniu staruszkę odwiedziła rodzina, chcąc sprawdzić jak się miewa i czy zaczęła się już przyzwyczajać do swojego nowego domu.
– Czy dobrze cię tu traktują mamo? – pytali.
– Tak wszystko jest dobrze – odpowiada staruszka, z jednym wyjątkiem – nie pozwalają mi tu pierdzieć.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Para idzie na cmentarz posadzić kwiatki. W pewnym

Para idzie na cmentarz posadzić kwiatki. W pewnym momencie jedna osoba zorientowała się:
– o kurde, nie wzięliśmy łopatki….
– a co, chces do rąk własnych te kwiatki dostarczyć?

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...