Do adwokata przychodzi biedna wdowa prosz膮c o porad臋 prawn膮. Po sko艅czonej wizycie adwokat za偶膮da艂 100 z艂. Ta dr偶膮cymi r臋kami wyj臋艂a banknot z portfela i poda艂a radcy. Ten jednak po wyj艣ciu kobiety zauwa偶y艂, 偶e ta pomyli艂a si臋 daj膮c mu dwa sklejone banknoty stuz艂otowe przez przypadek.
I wtedy stan膮艂 przed dylematem moralnym… Podzieli膰 si臋 ze wsp贸lnikiem?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Obiad rodzinny w domu rodziny prawnik贸w. U szczytu sto艂u zasiada ojciec, emerytowany prawnik. Po lewej stronie matka, po prawej syn, kt贸ry dopiero co przej膮艂 praktyk臋 ojca.
Syn wierci si臋 i niecierpliwi…w ko艅cu ojciec pyta:
– No co tam chcesz nam powiedzie膰, m贸j drogi???
– Tato ! Dzisiaj w s膮dzie uda艂o mi si臋 wygra膰 spraw臋 spadkow膮 Kowalskich! Wiesz, t臋, kt贸r膮 Ty prowadzi艂e艣 20 lat!!!! Czy偶 to nie wspania艂e???
– Oj, straszne dziecko z ciebie jeszcze – rzek艂 ojciec – Widzisz, przez 20 lat nie藕le 偶yli艣my z Kowalskich, a Ty wysuszy艂e艣 藕r贸de艂ko w jeden dzie艅!!! Du偶o si臋 jeszcze musisz uczy膰!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Ci臋偶ko chory cz艂owiek zwraca si臋 do swojego prawnika:
– Mam jedno 偶yczenie, chc臋 zosta膰 prawnikiem.
– Ale偶 zosta艂o panu ju偶 bardzo niewiele 偶ycia, nie zd膮偶y pan za艂atwi膰 wszystkiego!
– U偶yj moich pieni臋dzy! Kup, co trzeba, zap艂a膰 komu trzeba. Chc臋 by膰 prawnikiem!
Kilka dni p贸藕niej adwokat przynosi wszystkie papiery:
– Za艂atwi艂em co trzeba, wystarczy to podpisa膰 i tu…
Widz膮c zbli偶aj膮cy si臋 koniec chorego, adwokat nachyla si臋 nad nim i pyta:
– Niech mi tylko pan jeszcze powie, po co to wszystko? Dlaczego chcia艂 pan zosta膰 prawnikiem przed 艣mierci膮?!
Umieraj膮cy, ostatnim wysi艂kiem szepce:
– Jednego… prawnika… mniej…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

M臋偶czyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedz膮c膮 przy barze atrakcyjna kobiet臋. Podchodzi i zagaja:
– Co porabiasz, 艣licznotko?
Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
– Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wsz臋dzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dyma膰 kogo si臋 da. Od kiedy sko艅czy艂am nauki, nie robi臋 nic innego. Na to on:
– No prosz臋, co艣 podobnego! Bo ja te偶 jestem prawnikiem. A pani mecenas to w kt贸rej kancelarii pracuje?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

G艂贸wny drecho wybra艂 si臋 na ryby i jak to drecho mia艂, ze dwa z艂ote 艂a艅cuchy (po p贸艂 kilo ka偶dy) na szyi, na ka偶dym palcu z艂oty sygnet, a w
kieszeni gruby rulon dolar贸w – oczywi艣cie same setki. Wzi膮艂 ze sob膮 trzy flaszki. Zimno by艂o wi臋c obr贸ci艂 je po kolei. Oczywi艣cie upi艂 si臋 i usn膮艂.
Budzi si臋, a tu nie ma 艂a艅cuch贸w, sygnet贸w, ani dolar贸w. Zadzwoni艂 z kom贸rki po swoich ludzi i nie min臋艂o p贸艂 godziny, a podjecha艂y cztery czarne
mercedesy, w ka偶dym po pi臋ciu ludzi, wszyscy z ka艂achami. Twierdzili, 偶e to najprawdopodobniej kto艣 z okolicznej wsi obrobi艂 szefa. Wpadaj膮 do wsi i
pytaj膮 o so艂tysa. Kto艣 z miejscowych wskaza艂 dom po艣rodku wsi. Wpadaj膮 do so艂tysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa z艂ote
艂a艅cuchy, na ka偶dym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolar贸wek. Prze艂adowali bro艅 i pytaj膮 sk膮d to wszystko ma. So艂tys m贸wi:
– No nie uwierzycie ch艂opaki. Id臋 sobie przez las z psem na spacerze, a tu nad brzegiem jeziora le偶y jaki艣 facet, w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie.
No to go obrobi艂em. Na koniec 艣ci膮gn膮艂em mu gacie zer偶n膮艂em w dup臋 i poszed艂em do domu. Ch艂opaki patrz膮 pytaj膮cym wzrokiem na szefa.
Szef podchodzi do so艂tysa, przygl膮da si臋 chwil臋 b艂yskotkom i m贸wi:
– To nie moje…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Przychodzi kobieta do seksuologa i m贸wi:
– Panie doktorze, m贸j m膮偶 ma ogromn膮 potrzeb臋 na uprawianie seksu analnego, wi臋c przysz艂am do Pana po porad臋: czy to boli?
– Troch臋, a lubi to Pani?
– Hmm… tak.
– A zatem nie widz臋 przeciw wskaza艅, dlaczego by Pani nie mia艂a tego robi膰. Tylko prosz臋 uwa偶a膰, aby nie zaj艣膰 w ci膮偶臋.
– W ci膮偶臋, nie wiedzia艂am, 偶e mo偶na w ten spos贸b zaj艣膰 w ci膮偶臋.
– Oczywi艣cie, 偶e mo偶na, a jak pani my艣li, sk膮d si臋 bior膮 prawnicy.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Adwokat z Charlotte, P贸艂nocna Karolina zakupi艂 pud艂o bardzo rzadkich i bardzo drogich cygar, po czym ubezpieczy艂 je od ognia. W ci膮gu miesi膮ca wypaliwszy je wszystkie, nawet bez zap艂aty pierwszej raty za polis臋 ubezpieczeniow膮, zg艂osi艂 do firmy ubezpieczniowej 偶膮danie odszkodowania. W swoim pozwie adwokat napisa艂, 偶e cygara zosta艂y utracone w „ca艂ej serii drobnych spale艅”. Firma ubezpieczeniowa odm贸wi艂a zap艂aty, jako 偶e ubezpieczony zu偶y艂 cygara w „normalny spos贸b”.

Adwokat za艂o偶y艂 spraw臋 w s膮dzie i wygra艂! W uzasadnieniu s臋dzia zgodzi艂 si臋 z firm膮 ubezpieczeniow膮, 偶e 偶膮danie jest niepowa偶ne. Tym niemniej stwierdzi艂, 偶e adwokat w艂a艣ciwie si臋 ubezpieczy艂 i w polisie by艂o zaznaczone, 偶e cygara s膮 ubezpieczone na wypadek ognia, bez okre艣lenia, co znaczy „normalny lub nienormalny spos贸b utraty przez spalenie”.

Zamiast z艂o偶y膰 spraw臋 do s膮du apelacyjnego, firma ubezpieczeniowa zap艂aci艂a adwokatowi $15,000 za cygara utracone w wyniku spalenia. Natychmiast, jak adwokat zrealizowa艂 czek, firma ubezpieczeniowa zg艂osi艂a do prokuratury 24 przypadki celowego pod艂o偶enia ognia i adwokat zosta艂 aresztowany. Z jego zeznaniami ze sprawy o odszkodowanie w r臋ku firma ubezpieczeniowa posz艂a do s膮du i adwokat zosta艂 skazany za celowe spalenie swojego ubezpieczonego mienia na 24 miesi膮ce wi臋zienia i $ 24,000 odszkodowania.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Kilku chirurg贸w spotka艂o si臋 na przerwie obiadowej. Rozmawiaj膮 o tym, kogo najbardziej lubi膮 operowa膰.
– Ja to bardzo lubi臋 operowa膰 ksi臋gowych. Wszystko w 艣rodku jest ponumerowane.
– Jeszcze 艂atwiejsi w obs艂udze s膮 bibliotekarze. Wszystko maj膮 u艂o偶one w porz膮dku alfabetycznym – twierdzi drugi chirurg.
– Ja to lubi臋 informatyk贸w. Wszystkie narz膮dy oznaczone s膮 odpowiednimi kolorami.
– A ja uwa偶am, 偶e naj艂atwiejsi do zoperowania s膮 prawnicy. Nie maj膮 serca, nie maj膮 kr臋gos艂upa, nie maj膮 jaj, a g艂ow臋 i dup臋 mo偶na bez problem贸w zamieni膰 miejscami.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

– Pami臋ta pan mecenasie ile milion贸w dolar贸w dosta艂 kole艣, kt贸ry wytoczy艂
spraw臋 Marlboro za to, 偶e zachorowa艂 na raka?
– Nooo… sporo… kilkadziesi膮t.
– A ile dosta艂 go艣ciu, kt贸ry oskar偶y艂 McDonaldsa, 偶e po hamburgerach rozty艂 si臋 jak 艣winia?
-Noooo… kilkana艣cie.
– Ja te偶 chcia艂em wytoczy膰 spraw臋…
– Komu?
– Polmosowi Lublin…
– Za te wszystkie brzydkie baby, kt贸re podrywa艂em po Gorzkiej 呕o艂膮dkowej…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...
Page 3 of 6