Prezes do nowo zatrudnionej sekretarki:
– To jest biurko, przy kt贸rym b臋dzie pani pracowa膰.
Sekretarka:
– Dobrze.
– A to jest telefon, kt贸ry b臋dzie pani odbiera膰 gdy zadzwoni膮 do nas klienci.
– Dobrze.
– A tu mamy fax, czasami b臋dzie pani wysy艂a膰 pisma do naszych kontrahent贸w.
– Dobrze.
– A w rogu stoi express do kawy, w kt贸rym b臋dzie pani robi膰 kaw臋 dla mnie i naszych klient贸w.
– Dobrze.
Zirytowany prezes do sekretarki.
– A czy zna pani inne s艂owa ni偶 „dobrze”?!
– Seks, oral…
Prezes:
– Dobrze.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Przedstawiciel handlowy, urz臋dniczka administracji i kierownik id膮 razem na lunch. Na ulicy znajduj膮 star膮 lamp臋. Kiedy jej dotkn臋li, z lampy wyszed艂 d偶in i obieca艂 spe艂ni膰 jedno 偶yczenie ka偶dego z nich.
– Ja pierwsza, ja pierwsza – krzykn臋艂a urz臋dniczka – Chc臋 by膰 na Bahamach i p艂yn膮膰 motor贸wk膮, nie my艣l膮c o ca艂ym 艣wiecie!
I puff – znikn臋艂a
– Teraz ja, teraz ja – krzykn膮艂 przedstawiciel handlowy – Chc臋 by膰 na Hawajach, odpoczywa膰 na pla偶y, z osobist膮 masa偶ystk膮 i zapasem Pina Colady!
Puff – znikn膮艂.
– No dobrze, Teraz ty – m贸wi d偶in do kierownika.
A ten na to:
– Chc臋, 偶eby ta dw贸jka stawi艂a si臋 w biurze zaraz po lunchu!

Mora艂 z tej historii:
Zawsze pozw贸l aby tw贸j szef m贸wi艂 pierwszy.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Wielki, ogromny, wielopi臋trowy supermarket, w kt贸rym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawc臋, daj膮c mu jeden dzie艅 okresu pr贸bnego, 偶eby go przetestowa膰. Po zamkni臋ciu wzywa szef nowego sprzedawc臋 do biura:
– No to ile dzi艣 zrobi艂 pan transakcji? – pyta sprzedawc臋.
– Jedn膮, szefie.
– Co?! Jedn膮?! Nasi sprzedawcy maj膮 艣rednio od sze艣膰dziesi臋ciu do siedemdziesi臋ciu transakcji w ci膮gu dnia! Co pan robi艂 przez ca艂y dzie艅? A w艂a艣ciwie to ile pan utargowa艂?
– Trzysta osiemdziesi膮t tysi臋cy dolar贸w.
Szefa zatka艂o.
– Trzy… sta osiem… dziesi膮t tysiecy? Na Boga, co pan sprzeda艂?!
– No, na pocz膮tku sprzeda艂em ma艂y haczyk na ryby…
– Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesi膮t tysi臋cy?
– Potem przekona艂em klienta 偶eby wzi膮艂 jeszcze 艣redni i du偶y haczyk. Nast臋pnie przekona艂em go, 偶e powinien wzi膮膰 jeszcze 偶y艂k臋. Sprzeda艂em mu trzy rodzaje: cienk膮, 艣redni膮 i grub膮. Wdali艣my si臋 w rozmow臋.
Spyta艂em gdzie b臋dzie 艂owi膰. Powiedzia艂 偶e na Missouri, dwadzie艣cia mil na p贸艂noc. W zwi膮zku z tym sprzeda艂em mu jeszcze porz膮dn膮 wiatr贸wk臋, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewa偶 tam mocno wieje.
Przekona艂em go, 偶e na brzegu ryby nie bior膮, no i tak poszli艣my wybra膰 艂贸d藕 motorow膮.
Spyta艂em go jakie ma auto i wydusi艂em z niego, 偶e do艣膰 ma艂e aby odwie藕膰 艂贸d藕, w zwi膮zku z czym sprzeda艂em mu przyczep臋.
– I wszystko to sprzeda艂 pan cz艂owiekowi, kt贸ry przyszed艂 sobie kupi膰 jeden, jedyny haczyk na ryby?!
– On przyszed艂 z zamiarem kupienia podpasek dla swojej 偶ony. Zaproponowa艂em mu, 偶e skoro w weekend nici z seksu, to mo偶e pojecha艂by przynajmniej na ryby…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Drodzy Rodzice!

Druh dru偶ynowy powiedzia艂 nam, 偶e mamy wszyscy napisa膰 do rodzic贸w, poniewa偶 najprawdopodobniej widzieli艣cie pow贸d藕 w TV i bardzo si臋 martwicie.

Nic nam nie jest. Woda porwa艂a tylko jeden nasz namiot i dwa 艣piwory. Na szcz臋艣cie 偶aden z nas si臋 nie utopi艂, poniewa偶 kiedy to si臋 zdarzy艂o byli艣my wszyscy w g贸rach i szukali艣my Krzy艣ka, kt贸ry zagin膮艂. Zadzwo艅cie, prosz臋, do matki Krzy艣ka i powiedzcie jej, 偶e ju偶 wszystko w porz膮dku i 偶e si臋 znalaz艂. Krzysiek sam nie mo偶e do niej napisa膰, bo po艂ama艂 sobie obie r臋ce jak spada艂 ze ska艂y. Na poszukiwania Krzy艣ka wyjechali艣my pick-up’em dru偶ynowego. To by艂o niesamowite. Nigdy by艣my nie znale藕li Krzy艣ka w tych ciemno艣ciach, gdyby nie b艂yskawice. Druh dru偶ynowy strasznie si臋 wkurzy艂, 偶e Krzychu poszed艂 w g贸ry nikomu nic nie m贸wi膮c. Krzysiek powiedzia艂, 偶e m贸wi艂 mu przecie偶, ale to by艂o podczas po偶aru, wi臋c dru偶ynowy najprawdopodobniej go nie us艂ysza艂.

Wiedzieli艣cie, 偶e je艣li si臋 wrzuci do ognia butelk臋 z benzyn膮 to mo偶e wybuchn膮膰? Mokry las nie sp艂on膮艂, ale jeden z naszych namiot贸w tak. Tak偶e troch臋 naszych ubra艅. No i Stefan b臋dzie wygl膮da艂 tak niesamowicie, dop贸ki nie odrosn膮 mu w艂osy.

B臋dziemy w domu w sobot臋, je艣li do tego czasu dru偶ynowy naprawi samoch贸d. Ten wypadek to naprawd臋 nie by艂a jego wina. Hamulce pracowa艂y OK kiedy ruszali艣my. Druh powiedzia艂, 偶e tak stary samoch贸d mia艂 prawo si臋 popsu膰. Prawdopodobnie dlatego, 偶e by艂 tak stary, nikt nie chcia艂 go ubezpieczy膰. Ale w sumie uwa偶amy, 偶e ten samoch贸d jest ca艂kiem cool. Tak jak i druh dru偶ynowy. Nie robi nam wym贸wek jak nabrudzimy w aucie, a kiedy w kabinie robi si臋 gor膮co, druh pozwala nam jecha膰 na pace. Trudno 偶eby nie by艂o gor膮co jak jedziemy w 10 os贸b. Ale odk膮d patrol policji zatrzyma艂 nas na autostradzie ju偶 nie wsiadamy na pak臋.

Czy ju偶 wspomina艂em 偶e druh jest dobrym kierowc膮? Przed tym wypadkiem uczy艂 Ry艣ka je藕dzi膰. Ale spoko, pozwala艂 mu tylko na szybsz膮 jazd臋 na g贸rskich drogach, gdzie prawie nie ma ruchu. Od czasu do czasu przeje偶d偶aj膮 tam tylko ci臋偶ar贸wki.

Dzisiaj rano wszyscy ch艂opacy skakali do wody ze ska艂 i p艂ywali w jeziorze. Druh nie pozwoli艂 mi, poniewa偶 nie umiem p艂ywa膰, i Krzy艣kowi z powodu tych jego r膮k; dlatego my dwaj p艂ywali艣my po jeziorze kajakiem. Fajne jezioro. I g艂臋bokie. Chocia偶 niekt贸re czubki drzew wystaj膮 ponad lustrem wody. Druh nie jest upierdliwy jak inni dru偶ynowi. Nawet nam nie marudzi艂, 偶e nie ubrali艣my kamizelek ratunkowych. Sp臋dza teraz du偶o czasu naprawiaj膮c samoch贸d, wi臋c staramy si臋 nie zawraca膰 mu g艂owy g艂upotami.

Zdobyli艣my ju偶 odznaki pierwszej pomocy. Kiedy Dawid nurkowa艂 w jeziorze i uci膮艂 sobie r臋k臋, sami zak艂adali艣my mu opask臋 uciskow膮. Ja i Marek wtedy zwymiotowali艣my, ale druh powiedzia艂, 偶e to prawdopodobnie by艂o tylko zatrucie pokarmowe po zjedzeniu resztek kurczaka. Druh powiedzia艂, 偶e tak samo wymiotowa艂 pojedzeniu, kt贸re jada艂 w wi臋zieniu.

Jeste艣my bardzo zadowoleni, 偶e on wyszed艂 i zosta艂 naszym dru偶ynowym. Druh m贸wi艂, 偶e teraz jest ju偶 du偶o m膮drzejszy i 偶e zrobi艂by TO du偶o lepiej ni偶 wtedy. Nie bardzo wiem, o co chodzi. Musz臋 ju偶 ko艅czy膰. Idziemy do miasta, 偶eby wys艂a膰 listy i kupi膰 naboje. Nie martwcie si臋 o mnie.

Jest OK. Pozdrawiam.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Zasady dla krytykuj膮cych
1. Krytykujemy wszystko opr贸cz siebie.
2. Osob臋 krytykowan膮 krytykujemy w贸wczas, kiedy nie ma jej w pobli偶u.
3. Poni偶amy w oczach s艂uchaczy.
4. Kiedy osoba krytykowana dowie si臋, 偶e j膮 krytykowali艣my, zaprzeczamy i win臋 zwalamy na jej przyjaci贸艂.
5. Osobie krytykowanej t艂umaczymy, 偶e robili艣my to dla jej dobra.
6. Kiedy osoba uprzednio krytykowana nam uwierzy przyst臋pujemy do krytykowania jej przyjaci贸艂.
7. Je偶eli osoba uprzednio krytykowana zaproponuje nam p贸j艣cie do kina, krytykujemy obejrzany film, kino oraz widz贸w.
8. W drodze do domu krytykujemy niepunktualno艣膰 miejskiej komunikacji.
9. W domu krytykujemy rozmiary mieszkania.
10. Przed snem nie omieszkujemy skrytykowa膰 niewygodnego 艂贸偶ka.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Malarz: – Pewien Amerykanin obieca艂 mi da膰 za ten obraz milion dolar贸w.
Klient: – By膰 mo偶e, ale ja mog臋 da膰 panu zaledwie 10 ty艣. z艂
Malarz: – Bierz pan. Nie mo偶na pozwoli膰, 偶eby nasze arcydzie艂a opuszcza艂y kraj.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Programista do Szefa Programist贸w:
Nie jeste艣my w stanie napisa膰 tego programu w zaproponowanym terminie.
Wi臋cej. Nie jeste艣my w stanie napisa膰 go w og贸le. Wymaga艂o by to
bowiem ca艂kowitej zmiany strategii firmy i wej艣cia w ca艂kiem now膮 dla
nas dziedzin臋, a nikt z naszego zespo艂u nie ma odpowiedniego zasobu
wiedzy z tej dziedziny. Moim zdaniem nie powinni艣my byli przyjmowa膰
tego zlecenia bez zastanowienia.

Szef Programist贸w do Szefa Projektu:
Projekt wymaga zmiany za艂o偶e艅. W tej chwili nie mamy ludzi, kt贸rzy
mog膮 si臋 tego podj膮膰. Wymaga艂o by to dodatkowego szkolenia. Moim
zdaniem nie jeste艣my gotowi do podejmowania zada艅 tego typu.

Szef Projektu do G艂贸wnego Managera:
Projekt wymaga pewnych zmian strategii i niewielkiego doszkolenia paru
ludzi. Moim zdaniem mo偶emy ostro偶nie podj膮膰 ten temat.

G艂贸wny Manager do Dyrektora
Projekt udowodni klientom zdolno艣ci naszej firmy w zakresie
elastycznego dopasowania si臋 do potrzeb u偶ytkownika. Moim zdaniem
mo偶emy podj膮膰 si臋 tego zadania, ale pod pewnymi warunkami.

Dyrektor do Szefa Sprzeda偶y
Prosz臋 przekaza膰 informacje klientowi. Dyktuj臋: Zlecili nam Pa艅stwo
projekt z dziedziny, w kt贸rej nasza firma ma wieloletnie
do艣wiadczenie. Wykonali艣my ju偶 wiele podobnych projekt贸w dla bardzo
znanych firm, a zatem i Pa艅stwa zam贸wienie zostanie wykonane w podanym
przez Was terminie.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Pracownik agencji reklamowej wychodzi z pracy do domu, o 16-tej. Koledzy dziwnie na niego patrz膮 ale nic nie m贸wi膮. Na drugi dzie艅 znowu wychodzi do domu po 8 godzinach. Koledzy patrz膮 z niesmakiem ale milcz膮.
Trzeciego dnia wybija 16-ta, kole艣 pakuje manele i zabiera si臋, do wyjscia. Koledzy nie wytrzymuj膮.
– A ty co kurwa! My tu zapierdalamy jak os艂y po 16h a ty sobie do domu idziesz?
– Ale… ale.. ja mam urlop…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Profesorowi przecieka艂 kran, wi臋c wezwa艂 hydraulika. Hydraulik przez 10 minut
pod艂uba艂 przy kranie i policzy艂 100 z艂. Profesor si臋 strasznie zdenerwowa艂, 偶e on, osoba wykszta艂cona, zarabia grosze, a hydraulik za chwil臋 roboty policzy艂 sobie spore pieni膮dze. Hydraulik na to:
– Wie pan co… U nas w sp贸艂dzielni szukaj膮 teraz pracownik贸w. Zg艂osi si臋 pan i b臋dzie pan pracowa艂 jako hydraulik. Tylko niech pan nie m贸wi, 偶e pan jest profesor. Najlepiej b臋dzie, je艣li pan powie 偶e pan sko艅czy艂 7 klas podstaw贸wki.
Profesor tak w艂a艣nie zrobi艂 i pracowa艂 przez jaki艣 czas, ale przysz艂o zarz膮dzenie kierownictwa, 偶e wszyscy pracownicy maj膮 mie膰 sko艅czon膮 podstaw贸wk臋. Wi臋c profesor, chc膮c nie chc膮c, musia艂 i艣膰 na kurs razem z kolegami z pracy, 偶eby si臋 nie wyda艂 k艂amstwo.
Na pierwszych zaj臋ciach nauczyciel wzi膮艂 profesora do tablicy ka偶e policzy膰 pole ko艂a. Profesor wypisa艂 bardzo zgrabn膮 ca艂k臋, ale wynik mu wyszed艂 ujemny.
My艣li, my艣li, i nagle s艂yszy szept z pierwszej 艂awki:
– Zmie艅 granice ca艂kowania…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Dzwoni pracownik do szefa i m贸wi, 偶e nie mo偶e i艣膰 do pracy. A szef na to:
– A dlaczego!?
Pracownik odpowiada:
– Bo mam chore oczy.
– To ma pan zapalenie spoj贸wek? – pyta szef.
– Nie, po prostu nie widz臋 si臋 dzi艣 w pracy

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Przychodzi facet do pracy i pyta si臋:
– Mog臋 u pana pracowa膰?
– Mo偶e pan a zna pan angielski?
– A po co mi angielski na polskiej budowie w Polsce?
– Poka偶e panu po co.
Id膮 na budow臋 i facet wo艂a:
– 艁聛om dej!
– Co dej!?
– 艁聛om dej!
– Gdzie dej!?
– Tu dej!
– OK!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...
Page 9 of 15