┼╗ona opowiada m─Ö┼╝owi:
-Kiedy┼Ť zabrak┼éo mi pieni─Ödzy na zakupy, wi─Öc wst─ůpi┼éam do twojego biura, ale nie by┼éo ci─Ö w pokoju, wi─Öc wzi─Ö┼éam z marynarki 500 z┼éotych. Zauwa┼╝y┼ée┼Ť ich brak?
-Nie moja droga, ju┼╝ od miesi─ůca pracuj─Ö w innym pokoju.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Do w┼éa┼Ťciciela klubu go-go przychodzi dziewczyna:
– Ja w sprawie og┼éoszenia, chcia┼éabym si─Ö zatrudni─ç.
– Ta┼äczy┼éa┼Ť ju┼╝?
– Troch─Ö, w szkole.
– Poka┼╝ cycki.
Dziewczyna bez zb─Ödnych ceregieli podnosi bluzk─Ö.
– Dobra, wejd┼║ na podest i zata┼äcz przy rurce.
Po czterdziestu minutach wygibas├│w:
– Nie nadasz si─Ö, za ma┼éo, ten, wyrazu.
– A ja jeszcze na komputerze umiem.
– Co tu ma komputer do rzeczy?
– Bo ja bym chcia┼éa w ksi─Ögowo┼Ťci pracowa─ç.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Przychodzi pracownik do dyrektora:
– Jestem zmuszony prosi─ç pana o podwy┼╝k─Ö, poniewa┼╝ interesuj─ů si─Ö mn─ů trzy firmy.
– A mog─Ö wiedzie─ç jakie to firmy? – pyta dyrektor.
– Elektrownia, gazownia i wodoci─ůgi miejskie.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Kowalski został spoliczkowany przez kolegę z pracy.
Pyta si─Ö oburzony:
– To by┼éo na powa┼╝nie, czy na ┼╝arty?
– Powa┼╝nie.
– To w porz─ůdku, bo ja nie lubi─Ö takich ┼╝art├│w.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
Średnia ocena 1,00 na 5

Przychodzi bezrobotny robotnik na budow─Ö szuka─ç pracy. Idzie do majstra, a ten pyta:
– Co mo┼╝e pan robi─ç?
– Mog─Ö kopa─ç – odpowiada bezrobotny.
– A co jeszcze mo┼╝e pan robi─ç?
– Mog─Ö nie kopa─ç…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Do pewnej dobrze prosperuj─ůcej i wszystkim znanej firmy przyje┼╝d┼╝a delegacja z Niemiec i pyta szefa o Kowalskiego.
– Kowalski? – pyta zdziwiony szef – jest, ale on tu sprz─ůta. Patrzy a Niemcy rozmawiaj─ů z Kowalskim jak ze starym znajomym.
Za tydzie┼ä sytuacja si─Ö powtarza gdy przyje┼╝d┼╝a delegacja z Francji, za 2 tygodnie z W┼éoch i za ka┼╝dym razem chc─ů rozmawia─ç z Kowalskim. W ko┼äcu szef nie wytrzyma┼é i m├│wi do Kowalskiego:
– Kowalski ty chyba znasz wszystkich i wszyscy Ciebie znaj─ů?
– No tak – odpowiada skromnie Kowalski.
– Za┼éo┼╝─Ö si─Ö jednak ┼╝e nie znasz si─Ö z papie┼╝em.
Na drugi dzie┼ä znajduj─ů si─Ö w Watykanie i Kowalski m├│wi do szefa.
– Prosz─Ö poczeka─ç na Placu ┼Üw. Piotra , ja p├│jd─Ö do papie┼╝a, wyjdziemy na balkon i pomacham panu.
Szef cierpliwie czeka, patrzy a Kowalski wychodzi na balkon z papieżem. W tym momencie podchodzi do szefa przechodzień i pyta:
– Ty nie wiesz pan co to za facet w tym bia┼éym stoi obok Kowalskiego?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa:
– Czy mo┼╝na u was pracowa─ç, gdy temperatura spada poni┼╝ej 40 stopni Celsjusza?
– Mo┼╝na, ale wtedy do pracy u┼╝ywamy kobiet…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Trzy kole┼╝anki z biura przychodz─ů do szpitala, aby odwiedzi─ç chor─ů kole┼╝ank─Ö.
-Jak dajecie sobie rad─Ö beze mnie? – pyta chora.
-Podzieli┼éy┼Ťmy si─Ö twoimi obowi─ůzkami i jako┼Ť leci. Zosia robi na drutach, ja parz─Ö kaw─Ö, a Marysia zabawia szefa.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Prezes do nowo zatrudnionej sekretarki:
– To jest biurko, przy kt├│rym b─Ödzie pani pracowa─ç.
Sekretarka:
– Dobrze.
– A to jest telefon, kt├│ry b─Ödzie pani odbiera─ç gdy zadzwoni─ů do nas klienci.
– Dobrze.
– A tu mamy fax, czasami b─Ödzie pani wysy┼éa─ç pisma do naszych kontrahent├│w.
– Dobrze.
– A w rogu stoi express do kawy, w kt├│rym b─Ödzie pani robi─ç kaw─Ö dla mnie i naszych klient├│w.
– Dobrze.
Zirytowany prezes do sekretarki.
– A czy zna pani inne s┼éowa ni┼╝ „dobrze”?!
– Seks, oral…
Prezes:
– Dobrze.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Przedstawiciel handlowy, urz─Ödniczka administracji i kierownik id─ů razem na lunch. Na ulicy znajduj─ů star─ů lamp─Ö. Kiedy jej dotkn─Öli, z lampy wyszed┼é d┼╝in i obieca┼é spe┼éni─ç jedno ┼╝yczenie ka┼╝dego z nich.
– Ja pierwsza, ja pierwsza – krzykn─Ö┼éa urz─Ödniczka – Chc─Ö by─ç na Bahamach i p┼éyn─ů─ç motor├│wk─ů, nie my┼Ťl─ůc o ca┼éym ┼Ťwiecie!
I puff – znikn─Ö┼éa
– Teraz ja, teraz ja – krzykn─ů┼é przedstawiciel handlowy – Chc─Ö by─ç na Hawajach, odpoczywa─ç na pla┼╝y, z osobist─ů masa┼╝ystk─ů i zapasem Pina Colady!
Puff – znikn─ů┼é.
– No dobrze, Teraz ty – m├│wi d┼╝in do kierownika.
A ten na to:
– Chc─Ö, ┼╝eby ta dw├│jka stawi┼éa si─Ö w biurze zaraz po lunchu!

Morał z tej historii:
Zawsze pozwól aby twój szef mówił pierwszy.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Wielki, ogromny, wielopi─Ötrowy supermarket, w kt├│rym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawc─Ö, daj─ůc mu jeden dzie┼ä okresu pr├│bnego, ┼╝eby go przetestowa─ç. Po zamkni─Öciu wzywa szef nowego sprzedawc─Ö do biura:
– No to ile dzi┼Ť zrobi┼é pan transakcji? – pyta sprzedawc─Ö.
– Jedn─ů, szefie.
– Co?! Jedn─ů?! Nasi sprzedawcy maj─ů ┼Ťrednio od sze┼Ť─çdziesi─Öciu do siedemdziesi─Öciu transakcji w ci─ůgu dnia! Co pan robi┼é przez ca┼éy dzie┼ä? A w┼éa┼Ťciwie to ile pan utargowa┼é?
– Trzysta osiemdziesi─ůt tysi─Öcy dolar├│w.
Szefa zatkało.
– Trzy… sta osiem… dziesi─ůt tysiecy? Na Boga, co pan sprzeda┼é?!
– No, na pocz─ůtku sprzeda┼éem ma┼éy haczyk na ryby…
– Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesi─ůt tysi─Öcy?
– Potem przekona┼éem klienta ┼╝eby wzi─ů┼é jeszcze ┼Ťredni i du┼╝y haczyk. Nast─Öpnie przekona┼éem go, ┼╝e powinien wzi─ů─ç jeszcze ┼╝y┼ék─Ö. Sprzeda┼éem mu trzy rodzaje: cienk─ů, ┼Ťredni─ů i grub─ů. Wdali┼Ťmy si─Ö w rozmow─Ö.
Spyta┼éem gdzie b─Ödzie ┼éowi─ç. Powiedzia┼é ┼╝e na Missouri, dwadzie┼Ťcia mil na p├│┼énoc. W zwi─ůzku z tym sprzeda┼éem mu jeszcze porz─ůdn─ů wiatr├│wk─Ö, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewa┼╝ tam mocno wieje.
Przekona┼éem go, ┼╝e na brzegu ryby nie bior─ů, no i tak poszli┼Ťmy wybra─ç ┼é├│d┼║ motorow─ů.
Spyta┼éem go jakie ma auto i wydusi┼éem z niego, ┼╝e do┼Ť─ç ma┼ée aby odwie┼║─ç ┼é├│d┼║, w zwi─ůzku z czym sprzeda┼éem mu przyczep─Ö.
– I wszystko to sprzeda┼é pan cz┼éowiekowi, kt├│ry przyszed┼é sobie kupi─ç jeden, jedyny haczyk na ryby?!
– On przyszed┼é z zamiarem kupienia podpasek dla swojej ┼╝ony. Zaproponowa┼éem mu, ┼╝e skoro w weekend nici z seksu, to mo┼╝e pojecha┼éby przynajmniej na ryby…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
Średnia ocena 4,50 na 5

Drodzy Rodzice!

Druh dru┼╝ynowy powiedzia┼é nam, ┼╝e mamy wszyscy napisa─ç do rodzic├│w, poniewa┼╝ najprawdopodobniej widzieli┼Ťcie pow├│d┼║ w TV i bardzo si─Ö martwicie.

Nic nam nie jest. Woda porwa┼éa tylko jeden nasz namiot i dwa ┼Ťpiwory. Na szcz─Ö┼Ťcie ┼╝aden z nas si─Ö nie utopi┼é, poniewa┼╝ kiedy to si─Ö zdarzy┼éo byli┼Ťmy wszyscy w g├│rach i szukali┼Ťmy Krzy┼Ťka, kt├│ry zagin─ů┼é. Zadzwo┼äcie, prosz─Ö, do matki Krzy┼Ťka i powiedzcie jej, ┼╝e ju┼╝ wszystko w porz─ůdku i ┼╝e si─Ö znalaz┼é. Krzysiek sam nie mo┼╝e do niej napisa─ç, bo po┼éama┼é sobie obie r─Öce jak spada┼é ze ska┼éy. Na poszukiwania Krzy┼Ťka wyjechali┼Ťmy pick-up’em dru┼╝ynowego. To by┼éo niesamowite. Nigdy by┼Ťmy nie znale┼║li Krzy┼Ťka w tych ciemno┼Ťciach, gdyby nie b┼éyskawice. Druh dru┼╝ynowy strasznie si─Ö wkurzy┼é, ┼╝e Krzychu poszed┼é w g├│ry nikomu nic nie m├│wi─ůc. Krzysiek powiedzia┼é, ┼╝e m├│wi┼é mu przecie┼╝, ale to by┼éo podczas po┼╝aru, wi─Öc dru┼╝ynowy najprawdopodobniej go nie us┼éysza┼é.

Wiedzieli┼Ťcie, ┼╝e je┼Ťli si─Ö wrzuci do ognia butelk─Ö z benzyn─ů to mo┼╝e wybuchn─ů─ç? Mokry las nie sp┼éon─ů┼é, ale jeden z naszych namiot├│w tak. Tak┼╝e troch─Ö naszych ubra┼ä. No i Stefan b─Ödzie wygl─ůda┼é tak niesamowicie, dop├│ki nie odrosn─ů mu w┼éosy.

B─Ödziemy w domu w sobot─Ö, je┼Ťli do tego czasu dru┼╝ynowy naprawi samoch├│d. Ten wypadek to naprawd─Ö nie by┼éa jego wina. Hamulce pracowa┼éy OK kiedy ruszali┼Ťmy. Druh powiedzia┼é, ┼╝e tak stary samoch├│d mia┼é prawo si─Ö popsu─ç. Prawdopodobnie dlatego, ┼╝e by┼é tak stary, nikt nie chcia┼é go ubezpieczy─ç. Ale w sumie uwa┼╝amy, ┼╝e ten samoch├│d jest ca┼ékiem cool. Tak jak i druh dru┼╝ynowy. Nie robi nam wym├│wek jak nabrudzimy w aucie, a kiedy w kabinie robi si─Ö gor─ůco, druh pozwala nam jecha─ç na pace. Trudno ┼╝eby nie by┼éo gor─ůco jak jedziemy w 10 os├│b. Ale odk─ůd patrol policji zatrzyma┼é nas na autostradzie ju┼╝ nie wsiadamy na pak─Ö.

Czy ju┼╝ wspomina┼éem ┼╝e druh jest dobrym kierowc─ů? Przed tym wypadkiem uczy┼é Ry┼Ťka je┼║dzi─ç. Ale spoko, pozwala┼é mu tylko na szybsz─ů jazd─Ö na g├│rskich drogach, gdzie prawie nie ma ruchu. Od czasu do czasu przeje┼╝d┼╝aj─ů tam tylko ci─Ö┼╝ar├│wki.

Dzisiaj rano wszyscy ch┼éopacy skakali do wody ze ska┼é i p┼éywali w jeziorze. Druh nie pozwoli┼é mi, poniewa┼╝ nie umiem p┼éywa─ç, i Krzy┼Ťkowi z powodu tych jego r─ůk; dlatego my dwaj p┼éywali┼Ťmy po jeziorze kajakiem. Fajne jezioro. I g┼é─Öbokie. Chocia┼╝ niekt├│re czubki drzew wystaj─ů ponad lustrem wody. Druh nie jest upierdliwy jak inni dru┼╝ynowi. Nawet nam nie marudzi┼é, ┼╝e nie ubrali┼Ťmy kamizelek ratunkowych. Sp─Ödza teraz du┼╝o czasu naprawiaj─ůc samoch├│d, wi─Öc staramy si─Ö nie zawraca─ç mu g┼éowy g┼éupotami.

Zdobyli┼Ťmy ju┼╝ odznaki pierwszej pomocy. Kiedy Dawid nurkowa┼é w jeziorze i uci─ů┼é sobie r─Ök─Ö, sami zak┼éadali┼Ťmy mu opask─Ö uciskow─ů. Ja i Marek wtedy zwymiotowali┼Ťmy, ale druh powiedzia┼é, ┼╝e to prawdopodobnie by┼éo tylko zatrucie pokarmowe po zjedzeniu resztek kurczaka. Druh powiedzia┼é, ┼╝e tak samo wymiotowa┼é pojedzeniu, kt├│re jada┼é w wi─Özieniu.

Jeste┼Ťmy bardzo zadowoleni, ┼╝e on wyszed┼é i zosta┼é naszym dru┼╝ynowym. Druh m├│wi┼é, ┼╝e teraz jest ju┼╝ du┼╝o m─ůdrzejszy i ┼╝e zrobi┼éby TO du┼╝o lepiej ni┼╝ wtedy. Nie bardzo wiem, o co chodzi. Musz─Ö ju┼╝ ko┼äczy─ç. Idziemy do miasta, ┼╝eby wys┼éa─ç listy i kupi─ç naboje. Nie martwcie si─Ö o mnie.

Jest OK. Pozdrawiam.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...
Page 7 of 12