Kawały o pracy

Spotyka się dwóch kolegów na lunchu: Czy ty

Spotyka się dwóch kolegów na lunchu:
– Czy ty wiesz że moja żona to potrafi o jednej sprawie gadać przez cały wieczór? – skarży się pierwszy.
– A moja żeby gadać przez cały wieczór to nawet sprawy nie potrzebuje…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni. Czy

Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni.
– Czy jest chleb wiejski?
– Przecież to jest pralnia.
Drechu wziął i wpier*olił pracownikowi pralni.
Nastepnego dnia drech znów wchodzi do pralni.
– Bagietkę poproszę!
– Chłopie, zrozum, t.o. j.e.s.t. p.r.a.l.n.i.a!
– Bagietkę poproszę!
– Spier*alaj!
Dresiarz znów pobił pracownika pralni.
Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów wchodzi dres.
– Czy macie banany?
– Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?
– Cóż… chleb teraz nawet w aptece kupić można…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Biuro Obsługi Klienta MIEJSCE AKCJI BOK w jednej z telefonii

Biuro Obsługi Klienta
MIEJSCE AKCJI
BOK w jednej z telefonii komórkowych w Polsce:

Klient: Ile ja mogę w sumie, ogółem, rozmawiać w ramach bezpłatnych minut?
BOK: A w jakiej jest Pan taryfie?
Klient: Kielce taxi… ale co to ma do rzeczy?

Klient: Zaginęła mi komórka, chciałbym abyście ja zablokowali….
BOK: To musi Pan wysłać do nas fax, że Panu ukradli…
Klient: Ale ja nie ma faxu…
BOK: To bez różnicy jakim faxem nam Pan to wyśle…
Klient: Ale skąd ja wezmę ten fax…
BOK: Już panu mówiłam. To bez różnicy jakim faxem nam Pan to wyśle…

Klient: Czy to z Panią rozmawiałem przed chwila?
BOK: Nie. Tu w infolini siedzi sporo osób…
Klient: A to w takim razie nie ma sensu, żebym Pani wszystko jeszcze raz tłumaczył.

Klient: Dzień dobry chciałbym zlokalizować gdzie teraz jest moja żona, bo dzwoniłem do niej i mówiła, że jest w Szczecinie, a miałem wrażenie, że pojechała jednak gdzie indziej, gdzieś w rejony Władysławowa.
BOK: Ale my nie jestesmy w stanie zlokalizować pańskiej żony…
Klient: Pani ja bezczelnie kryje! Jak nie możecie jej zlokalizować jak ja do niej przed chwila dzwoniłem i ja zlokalizowałem?

Klient: Dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa do Zakopanego.
BOK: W szczycie 1,75.
Klient: Niee, nie, mnie chodzi o dolne miasto.

Klient: Dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa w sieci.
BOK: 1 zł
Klient: Ciekawe, to się oszukujecie, mnie teraz wyświetliło 0:33 (przypis red. Czas trwania rozmowy)

Klient: Witam, ja dzwonię, bo właśnie jestem poza zasięgiem sieci, i chciałbym się dowiedzieć czy państwo mogą mnie połączyć.

Klient: Dzień dobry. Przeczytałem właśnie w gazecie, że Państwo mogą mnie podsłuchiwać nawet jak ma wyłączony telefon. Czy to prawda?

KLIENT: To tyknęło i nie odpowiada !!!!!!!!! po 15 minutach rozmowy doszedłem do tego, iż ten pan dostał sms”a)

KLIENT: Proszę pani ja własne wróciłem do domu, nikogo tu u mnie nie było, a tu okazało się, że dzwoni mój kolega, że ja niby do niego dzwoniłem… a przecież telefon był w domu…
* na pewno proszę pana nikogo w domu nie było? może dziecko?
* nie, nie proszę pani, nawet myszki… czy to możliwe, żeby telefony same do siebie dzwoniły…?
* fizycznie, nie proszę pana…
* no to może metafizycznie…?
* może… ale tego niestety nie jesteśmy w stanie sprawdzić, bardzo mi przykro…

KLIENT: Jak wyjadę na HAWAJE to ten telefon będzie działać?
* tak
* a ten z domu?
* przepraszam czy pan chce zabrać tel. stacjonarny?
* a który lepiej działa ?

KLIENT: panie mam problem !
* nie mogę wejść w moja sekretarkę

KLIENT: proszę moje saldo przelać na bank polski…” nr konta – podaje…
* jakie saldo?
* komórkowe proszę pana, komórkowe…

KLIENT: dzień dobry, chciałbym rozmawiać z identyfikacja
* z identyfikacja…
* no! z tymi od pieniędzy!”

KLIENT: „czy mogłaby mi Pani rozciągnąć telefon na Niemcy…”… (chyba chodziło o roaming…??)

KLIENTKA: „proszę pani a jak się wysyła tego EMILA na komputer?”

KLIENT: „przepraszam ale ile naszczekałem do wczoraj?” (pyt. o bieżący rachunek??)

KLIENTKA: „proszę pani, ja byłam wczoraj na grzybach i pies mi zablokował telefon i on teraz pisze, że trzeba PUK wpisać…” (kurczę, inteligentny ten pies, trzy razy PIN musiał błędnie wpisać…!)

KLIENT: „ja tu mam taki aparat na kartę, tego no ………, i on mi już nie działa… nawet dodzwonić się nie można”
KONSULTANTKA: „a kiedy pan go ostatni raz zasilał kartę??”
KLIENT: „jakieś pół roku temu…”
KONSULTANTKA: „a widzi pan, ………. to przynajmniej raz na trzy miesiące trzeba zasilać, żeby móc rozmawiać…”
KLIENT: „aaaa… telefonik chce papu?”
KONSULTANTKA: „… tak… trzeba dokarmiać go co jakiś czas.”

KLIENT: czemu nie mam tej jadaczki w poczcie na powitanie?

KLIENT: chciałbym uaktywnić krycie numeru…

KLIENT: PROSZę PANI, WŁAŚNIE MI SKRADZIONO KOMÓRKĘ, CZY JEST SZANSA, ŻE SIE ONA ODNAJDZIE?…

KONSULTANTKA: w tej taryfie będzie miał pan szczyt od siódmej do dwudziestej…
KLIENT: to chyba po viagrze!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,00)
Loading...

Pamiętaj o ubogich zwykł mawiać znany milioner

– Pamiętaj o ubogich zwykł mawiać znany milioner Rockefeller.
– Dlaczego? – spytał go kiedyś młody adept biznesu.
– Bo to jedna z niewielu rzeczy, które czynią cię szlachetnym, a nic nie kosztują.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,50)
Loading...

Konsultant Ktoś, kto weźmie zegarek od twojej żony, powie

„Konsultant”
Ktoś, kto weźmie zegarek od twojej żony, powie ci która godzina, po czym każe zapłacić za informacje.

„Ekonomista”
Ekspert, który potrafi dzisiaj dokładnie wyjaśnić, czemu jego wczorajsza prognoza na dziś się nie sprawdziła.

„Pesymista”
Optymista z bagażem doświadczeń.

„Informatyk”
Ktoś kto naprawi problem o którym nie wiedziałeś w sposób którego nie rozumiesz.

„Praca grupowa”
Możliwość zwalenia winy na inne osoby.

„Hardware”
Ta cześć komputera, którą można kopnąć kiedy software przestanie funkcjonować.

„Inflacja”
Powód, dla którego musisz przeżyć ten rok za pieniądze jakie zarabiałeś w zeszłym.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,00)
Loading...

W ramach programu resocjalizacji młody dresiarz, zamiast trafić

W ramach programu resocjalizacji młody dresiarz, zamiast trafić do poprawczaka, zostaje skierowany do pracy w firmie transportowej. dostaje półciężarówkę i ma przewieść towar na południe kraju. Rusza w drogę .Tuż przed północą szef firmy odbiera telefon.
– Szefie, spóźnię się, bo potraciłem jakąś świnię.
– Daj spokój, po prostu ściągnij truchło na pobocze i jedź dalej.
– Ale ona jest jeszcze żywa
– To ją dobij – z tyłu w aucie jest strzelba
Po godzinie znów dzwoni telefon.
– Szefie, dobiłem świnię skopałem truchło na pobocze, ale nie mogę wyciągnąć roweru z pod auta.
– Jakiego roweru? – krzyczy szef
– No tego, którym ta pijana świnia jechała do wsi.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 1,50)
Loading...

Mąż chwali się żonie: -Wczoraj wszedłem do gabinetu dyrektora,

Mąż chwali się żonie:
–Wczoraj wszedłem do gabinetu dyrektora, walnąłem pięścią w stół i powiedziałem tak jak mi kazałaś: albo da mi podwyżkę, albo się zwalniam.
–I co?
–Załatwimy sprawę polubownie. On mi nie da podwyżki, a ja się nie zwolnię.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,33)
Loading...

Tom miał problem z porannym wstawaniem i zawsze

Tom miał problem z porannym wstawaniem i zawsze spóźniał się do pracy. Szef wściekł się na niego i zagroził, że go zwolni, jeśli czegoś z tym nie zrobi. Tom poszedł więc do lekarza, który dał mu pigułki i kazał wziąć je przed pójściem do łóżka. Tom spał bardzo dobrze, wstał rano na dźwięk budzika. Spokojnie zjadł śniadanie i wesoły pojechał do pracy.
– Szefie – powiedział – Leki naprawdę pomogły!
– To świetnie – powiedział szef – Ale gdzie byłeś wczoraj?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...

Czy wierzy Pan w życie po śmierci?

– Czy wierzy Pan w życie po śmierci? – pyta szef pracownika.
– Tak, proszę Pana – mówi nowoprzyjęty.
– W takim razie wszystko w porządku – mówi szef – Po tym, jak wczoraj wyszedł Pan wcześniej na pogrzeb babci, wpadła tutaj, by Pana zobaczyć.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,00)
Loading...

Panie Kowalski zwraca się szef firmy

– Panie Kowalski – zwraca się szef firmy do swego urzędnika – znam pana już pięć lat, a ciągle nie wiem kto nosi pana koszule gdy są one czyste?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,00)
Loading...