Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość

Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 40 km/h. Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog:
– Już cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu.
Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 50 km/h. Żona mówi dalej:
– Pokochałam twego najlepszego przyjaciela – Kazia.
Mąż nic nie mówi, tylko dalej przyspiesza do 60 km/h. Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu:
– Chcę dzieci!
Na liczniku widać 70 km/h.
– Chcę dom i samochód!
Mąż dalej nic nie mówi, ale przyspiesza do 80 km/h.
– Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje były na moje nazwisko.
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 90 km/h.
– A czego ty chcesz?
– Ja już mam wszystko co mi potrzeba!
Mąż przyspiesza do 100km/h.
– A co masz?! – pyta zaciekawiona żona.
Mąż skręca na przeciwny pas jezdni, odwraca się do swojej ukochanej i z uśmiechem mówi:
– Poduszkę powietrzną – kochanie!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Przysłowia polskie i ich użyteczność w sporach małżeńskich

Przysłowia polskie i ich użyteczność w sporach małżeńskich ( włg. Stanisława Ligonia):
Ona – Mój mężulku, nie mam modnego płaszcza, a tu wiosna w całej pełni!
On – jedna jaskółka wiosny nie czyni.
Ona – Trudno żebym chodziła w jesiennym kostiumie.
On – Do świętego Ducha nie zdejmuj kożucha.
Ona – Co sobie ludzie pomyślą o mnie, a przede wszystkim o tobie?
On – Nie suknia zdobi człowieka.
Ona – Wszystkie moje przyjaciółki już są wystrojone według ostatniej mody.
On – Z prawdziwym przyjacielem zjesz beczkę soli.
Ona – Ale one będą mnie po prostu wytykały palcami.
On – Na pochyłe drzewo i kozy skaczą.
Ona – I cóż ja im powiem?
On – Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.
Ona – Rękawiczki mam podarte, szczególnie tę z lewej ręki.
On – Niech nie wie prawica, co robi lewica.
Ona – Daj mężulku forsy, nie bądź sknerą.
On – Z pustego i Salomon nie naleje.
Ona – Przecież mieli wam podwyższyć?
On – Obiecanki cacanki, a głupiemu radość.
Ona – Mówiła mi wczoraj Zosia, że wszystkim podniosą.
On – Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.
0na – I kapelusik letni też by się przydał.
On – Potrzebny jak dziura w moście.
Ona – Pewno że potrzebny, wy się na tym nie znacie.
On – Każda liszka swój ogon chwali.
Ona – Buciki mi się zdarły.
On – Poznać pana po cholewach.
Ona – Więc odmawiasz stanowczo?
On – Słowo się rzekło, kobyłka u płota.
Ona – A jeśli wam dadzą podwyżkę?
On – Zanim słonko wejdzie, rosa oczy wyje.
Ona – O, ja nieszczęśliwa!
On – Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
Ona – Nie miałam wyobrażenia, że możesz być taki uparty.
On – Cicha woda brzegi rwie.
Ona – Słuchaj, a nie pożyczyłbyś od kogoś?
On – Nie urodzi sowa sokoła.
Ona – Skąpec obrzydliwy!
On – Kto grosza nie szanuje, ten szeląga niewart.
Ona – Czemu mnie los ukarał takim samolubem?!
On – Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził.
Ona – Chyba się rozwiedziemy.
On – Strachy na lachy.
Ona – Przekonasz się, że potafię ci za to dokuczyć.
On – Kruk krukowi oka nie wykole.
Ona – Byłam dla ciebie zawsze dobrą żoną.
On – Wart pac pałaca, a pałac paca.
Ona – Kochałam cię, potworze!
On – Miłe złego początki, lecz koniec żałosny.
Ona – A co mam w zamian za to?
On – Lepszy rydz niż nic.
Ona – Teraz popamiętasz mnie potworze, tyranie!
On – Raz kozie śmierć.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Noc poślubna. Pan młody stanął w oknie, gapi

Noc poślubna. Pan młody stanął w oknie, gapi się i wzdycha. W końcu panna młoda pyta co się dzieje. A on:
– mówią że noc poślubna jest taka piękna, a tu leje i leje…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Siedzi facet przy grobie i krzyczy: – Dlaczego musiałeś

Siedzi facet przy grobie i krzyczy:
– Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć!
Podchodzi drugi i pyta
– Panie Kogo pan tak żałuje? Ojca, syna?
– Pierwszego męża mojej żony.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Mąż rozmawia z żoną: – Trzy lata temu lekarz

Mąż rozmawia z żoną:
– Trzy lata temu lekarz powiedział mi, że jeśli nie przestanę pić, to będę kompletnym idiotą.
– No widzisz? Dlaczego nie przestałeś pić?

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Kowalska wybiera się na firmową imprezę integracyjną. Od

Kowalska wybiera się na firmową imprezę integracyjną. Od tygodnia starannie przygotowuje się do wyjazdu. Prasuje sukienki, dokupuje apaszki i inne drobiazgi. Przed samym wyjazdem pobiegła do perfumerii po brakujące kosmetyki. Zdenerwowany mąż skorzystał z okazji i wyrzucił wszystkie suknie żony i do walizki włożył kufajkę.
Po tygodniu żona pisze list z wyjazdu:
„Kochany mężulku! Kobiety które maja spodnie chodzą na wycieczki, te które mają sukienki chodzą na dancingi, a mnie w tej kufajce to tylko pijane chłopy po krzakach ciągają…”

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 3,00 z 5)
Loading...

– O co tak się wczoraj twoja żona

– O co tak się wczoraj twoja żona awanturowała?
– To z powodu listu.
– Zapomniałeś wysłać?
– Nie, zapomniałem zniszczyć!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Wędkarz z żoną łowią ryby nad brzegiem stawu.

Wędkarz z żoną łowią ryby nad brzegiem stawu. On zarzuca wędkę i po chwili wyławia buta, zarzuca ponownie i wyławia garnek, zarzuca znów i wyławia młynek do kawy, po nim gramofon, później radio, telewizor, kanapę…
– Uciekajmy stąd! – truchlejąc szepcze żona. – Tam chyba ktoś mieszka!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Wraca mąż z polowania, a tu żona z

Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku.
– Wyłaź z łóżka! – krzyczy mąż do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
– Nie wygłupiaj się, daj szansę!
Na to mąż do kochanka:
– No dobra, rozbujaj!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Pewnego dnia przybiegłem do Tomka. Po lunchu gadaliśmy

Pewnego dnia przybiegłem do Tomka. Po lunchu gadaliśmy i podzielił się ze mną sensacją.
– Marek – powiedział – Beata i ja rozwodzimy się.
Byłem zdumiony.
– Dlaczego? Co się stało?! Wyglądaliście na szczęśliwą parę!
– No cóż – powiedział – odkąd się pobraliśmy, żona próbowała mnie zmienić. Oduczyła mnie picia, palenia, powrotów w środku nocy. Nauczyła mnie, jak się elegancko ubierać, oglądać dobrą sztukę, wyrobić sobie gust kulinarny, muzyczny i robić zapasy w sklepie.
– I co, jesteś teraz zgorzkniały, bo tak bardzo cię zmieniła?
– Nie, nie jestem zgorzkniały. Teraz jestem tak dobry, że ona na mnie nie zasługuje.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 5,00 z 5)
Loading...

Żona ogląda starannie marynarkę męża i nie znajduje

Żona ogląda starannie marynarkę męża i nie znajduje na niej ani jednego
damskiego włosa.
– No tak! – odzywa się po chwili. – To ty już nawet łysym kobietom nie dajesz spokoju!!!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce

Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić – „Ty”, czy „Pan”? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami – znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety – moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków – Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji…
– Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Rozmawia dwóch facetów. Jeden mówi: – Wiesz, moja żona

Rozmawia dwóch facetów. Jeden mówi:
– Wiesz, moja żona poddała się kuracji odchudzającej. Niesamowite efekty!
– Super. A masz zdjęcie?
– Mam. Popatrz!
– Och, no nie! Ona rzeczywiście potrzebowała tej kuracji odchudzającej!
– Ale to zdjęcie po kuracji.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Mąż wyjechał w delegację, a żonka oczywiście z

Mąż wyjechał w delegację, a żonka oczywiście z kochankiem w łóżku. Nagle dzwonek do drzwi.
– Uciekaj – mówi żona do kochanka.
Ten szybko schował sie w łazience.
Żona otwiera drzwi, a tam drugi kochanek.
Leży z nim w łóżku, a tu znowu dzwonek.
Drugi kochanek uciekl do kuchni.
Żonka otwiera, a tam trzeci.
Leżą w łózeczku i znów dzownek.
Trzeci nie wiedząc gdzie uciekać, schował się w szafie. Żona otwiera, a tam mąż.
Siedzą tak około godziny, w końcu ten w łazience nie wytrzymał i wyszedł.
– No, woda już nie kapie, 100 zł się należy.
Mąż zdziwiony płaci, kochanek wychodzi.
Drugi tak myśli, w końcu wyszedł i mówi:
– Gaz się już nie ulatnia, 100 zł się należy.
Mąż znów zdziwiony, ale płaci.
Trzeci w szafie drapie się w głowę co tu wymyśleć. W końcu wychodzi z szafy, bierze szafę na plecy i idzie. Mąż przerażony patrzy i krzyczy:
– A pan to kto?!
Kochanek odpowiada:
– A co się pan tak dziwisz, mola pan nie widziałeś?!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...
Page 5 of 111