– Kryśka porzuciła swojego męża! – Co ty powiesz?!

– Kryśka porzuciła swojego męża!
– Co ty powiesz?! Przecież była w nim taka zakochana, nazywała go nawet światłem swojego życia!
– To prawda, ale to światło wieczorami coraz częściej gasło!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Na bezludnej wyspie znalazł się facet, pies i

Na bezludnej wyspie znalazł się facet, pies i świnia. Mieszkali sobie tak razem przez rok, wreszcie facet odczuwając nieprzeparty zew natury postanowił dobrać się do świni. Co się do niej zabierał, to pies gryzł go w d**ę.
Nie pomogło przekonywanie psa, że chyba lepiej ze świnią, jak z psem…
Pewnej nocy usłyszał facet krzyk kobiety.
Przybiegł na plażę i w ostatniej chwili uratował piękną niewiastę.
-Ponieważ mnie uratowałeś, zrobię dla ciebie wszystko…
-Dobra, to weź tego psa i idź z nim na spacer.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Nigdy nie rozumiałem, dlaczego potrzeby seksualne mężczyzn tak

Nigdy nie rozumiałem, dlaczego potrzeby seksualne mężczyzn tak bardzo odbiegają od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o Marsie i Wenus…
Nigdy również nie rozumiałem, dlaczego tylko mężczyźni są w stanie myśleć racjonalnie.
W zeszłym tygodniu poszedłem z moją żoną do łóżka. Zaczęliśmy się pod kołdrą głaskać i dotykać. Byłem już gorący jak cho…a i myślałem że ona również, ponieważ to, co robiliśmy, miało jednoznacznie podloże seksualne. Lecz właśnie w tym momencie rzekła do mnie:
– Posłuchaj, nie mam teraz ochoty się kochać, chcę tylko, żebyś wziął mnie w ramiona, dobrze?
Odpowiedziałem:
– Cooooooo?
W odpowiedzi usłyszałem, no jak sądzicie, co? To przecież jasne.
– Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!
W końcu zrezygnowałem i skapitulowałem. Nie miałem tej nocy seksu i tak zasnąłem..
Następnego dnia poszedłem z żoną do Centrum Handlowego na zakupy. Patrzyłem na nią, gdy przymierzała 3 piękne, ale bardzo drogie sukienki.
Ponieważ nie mogła sie zdecydować, powiedziałem jej, żeby wzięła wszystkie trzy. Nie wierzyla własnym uszom i zmotywowana przez moje pełne wyrozumiałości słowa, stwierdziła, że do nowych sukienek potrzebuje przecież nowe buty, zresztą te, które stały na wystawie, oznaczone były ceną 600 Euro. Na to rzekłem, że, oczywiście, ma rację.
Nastepnie przechodziliśmy obok stoiska z biżuterią. Żona podeszła do wystawy i wróciła z diamentową
kolią.
Gdybyście mogli ją widzieć! Była wniebowzięta! Prawdopodobnie myślała, że nagle zwariowałem, ale to było jej w gruncie rzeczy obojetne. Sądzę, że zniszczyłem wszelkie schematy myślenia filozoficznego, na których się do tej pory opierała, gdy po raz kolejny powiedzialem „tak” i dodalem: „piękna kolia”…
Teraz była wręcz seksualnie podniecona. Ludzie!!! Jej twarz wyrażała tyle uczuć, musielibyście to widzieć!
W tym momencie powiedziała ze swoim najpiękniejszym uśmiechem:
– Chodź, pójdziemy do kasy zapłacić.
Trudno mi było nie wybuchnąć śmiechem, gdy jej
odpowiedziałem:
– Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego
kupować…
Jej twarz zbladla jak ściana, a jeszcze bardziej, gdy
dodałem:
– Mam tylko ochotę na to, żebyś mnie wzięła w ramiona.
Gdy z wściekłości i nienawiści już prawie pękała, wbiłem
ostatni gwóźdź:
– Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych
możliwości mężczyzn.
Sądzę, że nie będę miał seksu do roku 2013…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Do komisariatu przyszła zapłakana kobieta z trójką dzieci. –

Do komisariatu przyszła zapłakana kobieta z trójką dzieci.
– Panowie proszę szukajcie mojego męża!
– Proszę się uspokoić i powiedzieć kiedy zaginął.
– Nazywa się Marek i zaginął dzisiaj…
– Dzisiaj? To nie ma żadnych powodów do niepokoju…
– Jak to nie ma? Dzisiaj wziął wypłatę…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Żona szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi

Żona szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi nad nią i krzyczy:
– Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko! Przecież ty nie umiesz szyć!
– Po co te twoje głupie komentarze?
– Chciałem ci tylko pokazać jak się czuję, gdy jedziemy samochodem.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Ojciec pyta córkę: – Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża? –

Ojciec pyta córkę:
– Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
– Niepotrzebny mi mąż. Mam wibrator.
Pewnego dnia córka, wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczacy wibrator i z oburzeniem pyta ojca:
– Tato, co ty, u licha, robisz?
– Piję z zięciem!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Dzwoni telefon: – Dzień dobry, czy mogę z

Dzwoni telefon:
– Dzień dobry, czy mogę z Jola?
– Niestety małżonki nie ma w domu.
– To wiem, jest u mnie – pytam, czy mogę…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Pewien facet miał podejrzenia, co do wierności swojej

Pewien facet miał podejrzenia, co do wierności swojej małżonki. Wynajął prywatnego detektywa i oprócz pisemnych raportów, zażyczył sobie dostawać dokumentację video. Detektyw raźno zabrał się do roboty i po tygodniu zjawia się u klienta z paczką nagranych kaset. Usiedli obaj i oglądają kolejno nakręcone scenki:
– żonka uśmiechnięta spaceruje z facetem po parku
– szaleńcza jazda na diabelskim młynie
– urocza kolacja przy świecach w knajpce na molo
– dancing i szampańska zabawa do rana

Facet wreszcie nie wytrzymał, zacisnął łapy na oparciu fotela i wysapał:
– Nie wierzę!.. Wprost nie mogę uwierzyć!…
– Ech panie, przecież tu wszystko jest na taśmie – judzi go detektyw.
– Nie o to chodzi, nie mogę uwierzyć, że moja żona to taka fajna babka!..

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Młody koleś miał się właśnie ożenić i pyta

Młody koleś miał się właśnie ożenić i pyta dziadka o seks. Zapytał, jak często powinno się to robić. Dziadek powiedział, że kiedy jesteś młodym małżonkiem, chcesz robić to cały czas i możesz robić to nawet kilka razy dzienie. Potem, zapotrzebowanie zmniejsza się i robisz to raz na tydzień. A kiedy jesteś starszy, robisz to może z raz na miesiąc. Kiedy jesteś naprawdę stary, masz szczęście, jeśli robisz to raz na rok… może w rocznicę. Koleś pyta dziadka:
– A jak jest teraz z tobą i babcią?
Dziadek na to:
– Och, mamy tylko seks oralny.
– A co to jest?
– Hm, babcia idzie do swojej sypialni, ja do swojej, potem ona krzyczy: „Pierdol się!”, a ja jej odkrzykuję: „Ty też się pierdol!”.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Obok dwóch dziadków siedzących na ławce w parku

Obok dwóch dziadków siedzących na ławce w parku przechodzi grupa punków. Po chwili jeden z dziadków mówi:
– Tydzień temu kilku takich chuliganów napadło na moją żonę i wybiło jej zęby!
– Niemożliwe! To twoja żona miała jeszcze jakieś swoje zęby?!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

– Co chcesz na kolację? – Obojętne, co zrobisz

– Co chcesz na kolację?
– Obojętne, co zrobisz to zjem.
– Obojętne, to co, nie wiesz na co masz ochotę?!
– Mam ochotę na schabowego ze smażonymi ziemniakami.
– Jasne, tobie się wydaje, że ja nie mam co robić, pojawiasz się łaskawie o siódmej z pracy, a ja do tego czasu musiałam nastawiłam pranie i odrobiłam lekcje z dziećmi. Gadaj co chcesz na kolację!
– Przecież ci mówiłem, schabowego-
– Słuchaj, ja nie mam nastroju do żartów, nie mógłbyś zjeść czegoś jak normalny człowiek
– OK. zrób mi placki ziemniaczane.
– O w pół do ósmej, ciebie pogięło już całkiem! A i tak nie ma ziemniaków, gdybyś przyszedł wcześniej do domu, to mógłbyś je kupić.
– Mogłem je spokojnie kupić wracając z pracy, market jest otwarty do dziewiątej trzeba było powiedzieć.
– Ciekawe dlaczego akurat ty miałbyś je kupować, skoro ja to robię całe życie?! A tak dla ścisłości ziemniaki mieliśmy wczoraj, przecież nie będziemy ich żarli w każdy dzień.
– Pytałaś na co mam ochotę, to ci mówię.
– Przestań z tym.. „że się pytałam”. Ostatni raz pytam co chcesz na kolację.
– Jaki mam wybór.
– No tak, to cały ty, ja się ciebie o coś pytam, a ty odpowiadasz pytaniem!
– – to może – tosty?
– Oczywiście, ty jesteś do tego zdolny, aby mi wyżreć ostatnie cztery kromki chleba tostowego dobrze wiedząc, że innego nie mogę jeść! Na kolacje zrobię ci spaghetti, albo odgrzeje jakiś sos z mięsem z zamrażarki. Wreszcie się zdecyduj!
– To ja – może – bym zjadł – ten sos dawno nie jadłem.
– Sos, jasne, ciekawe dlaczego nie chcesz spaghetti?!
– Dobrze, zrób mi spaghetti.
– No wreszcie, z ciebie coś wyciągnąć – Posypać ci to serem?
– Nie, przecież wiesz, że już od lat nie dodaję sera.
– A to ciekawe, to ja się zrywam i lecę po ten ser, żeby ci go dodać do spaghetti, a ty mi meldujesz, że go nie dodajesz. Ciekawa jestem od kiedy?!
– Od dziesięciu lat, jeszcze ciebie nie znałem, jak ostatni raz nim posypałem spaghetti.
– OK! To ja ci zrobię to spaghetti, o ósmej wieczorem, ja tego jeść nie będę, dzieci też. Zjesz sam! Tak jak byś nie mógł zjeść tego sosu z zamrażarki.
– Oczywiście, że mogę, podgrzej mi go.
– I co nie mogłeś tak od razu powiedzieć?! To ja tu muszę pół godziny wyciągać z ciebie co łaskawie byś zjadł na kolację!
– –
– Masz tu ten swój sos, ciekawa jestem co ja teraz zrobię z tym serem?!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...