Kawały o niej i o nim

-Mężu! -Czego? -Może nie zapomniałeś o jednym dniu. -Jakim? -Spójrz w kalendarz!Ten

–Mężu!
–Czego?
–Może nie zapomniałeś o jednym dniu.
–Jakim?
–Spójrz w kalendarz!Ten dzień jest zaznaczony kółkiem.
–Aaa…Dzięki!Byłbym zapomniał!Już lecę po pewną rzecz.Zaraz tam pójdziemy.
–Wiedziałam.Ciekawi mnie czy pójdziemy do kawiarni czy kina.
Po chwili wraca mąż z dwoma piłkarskimi biało–czerwonymi czapkami.
–Idziemy.Szybko!!
–Gdzie?
–Na ligę mistrzów!Ole,oleo,leo,le nie damy się,nie damy się!!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 2,25)
Loading...

Para małżeńska wybrała się na wczasy. Tam poznała

Para małżeńska wybrała się na wczasy. Tam poznała inną parę i wspólnie spędzali urlop. Po kilku dniach postanowili urozmaicić sobie wakacje i w tym celu zamienili się partnerami na jedną noc. Rankiem w kuchni spotykają się panowie i rozmawiają:
–Jak się bawiłeś?
–Ja, świetnie, a Ty?
–Ja też doskonale, nawet się nie spodziewałem, że tak może być.
–No to fajnie, a ciekawe czy dziewczyny też przypadły sobie do gustu?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,00)
Loading...

Wiesz kim jest idealny mąż, a kim idealny

Wiesz kim jest idealny mąż, a kim idealny kochanek?
Idealny mąż to taki, który zastając żonę baraszkującą w łóżku z kochankiem powie:
– Wy dokończcie, a ja idę zaparzyć kawę.
Idealny kochanek to taki, który w tej sytuacji potrafi dokończyć.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,38)
Loading...

Żona do męża: Zobacz, ja muszę prać, prasować,

Żona do męża:
– Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
– A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,50)
Loading...

Do księdza zgłosiła się kobieta, która chciała wyjść

Do księdza zgłosiła się kobieta, która chciała wyjść za mąż, ale miała już trzech mężów…
– No cóż, proszę pani, w tej sytuacji, w świetle prawa kanonicznego, sama pani rozumie, nie mogę udzielić pani ślubu…
– Ależ, proszę księdza – kobieta na to – mimo to cały czas jestem… hm… niewinna.
– Jak to?
– To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy mąż… No cóż, wyszłam za niego na prośbę mego ojca. Antoni był uroczym człowiekiem, bardzo dobrym i poczciwym. Tylko, cóż, miał już 82 lata, już nie był w stanie uszczęśliwić mnie inaczej jak tylko swą dobrocią. Dałam biedakowi tylko pięć miesięcy szczęścia…
– Hm, tak, rozumiem. Niezbadane są wyroki Boskie…
– Drugi mąż z kolei był młodym, zabójczo przystojnym oficerem policji. Wykształcony, wysportowany, znał języki, świetnie się zapowiadał, awans miał w kieszeni. Ale miał pecha. Jako prezent ślubny dostał od kolegów motor. Chciał się przejechać. Mokre liście na drodze,
drzewo, złamana podstawa czaszki, rozległe obrażenia wewnętrzne. Mój kochany Artur, przynajmniej nie cierpiał.
– Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuję. A trzeci mąż? Jak długo trwało pożycie?
– Och, dziesięć lat.
– Dziesięć lat?! I mówi pani, że przez cały ten czas…?
– Ani razu. Wie ksiądz, on był z PIS. Co wtorek wieczorem przychodził do mego lóżka, siadał na brzegu i przez długie godziny opowiadał, jak będzie fantastycznie, kiedy się weźmie do rzeczy…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,07)
Loading...

Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi

Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał do ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę pobaraszkować mówi:
– Zaczekaj synek jeszcze nie śpi…
Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść and żoną, bo dalej męczy go pragnienie.
– Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.
Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka.
Idzie do kuchni, odkręca kran I nic – nie ma wody. Sprawdza w czajniku, też nie ma! Pić mu się chce okropnie, wyciąga więc z lodówki szampana…
Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta:
– Co ty tam robisz?
Na to dziecko, które jeszcze nie spało:
– Nie chciałaś mu dać, to się zastrzelił!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,29)
Loading...
  • lina

Syn, ojciec i dziadek pojechali do Paryża. Wieczorem

Syn, ojciec i dziadek pojechali do Paryża. Wieczorem wszyscy wybrali się do domu uciech cielesnych.
Rano spotykają się przy śniadaniu.
Syn wzdycha: – Ależ te paryżanki mają temperament.
Na to ojciec: – A jakie doświadczenie…
Dziadek dodaje: – A ile cierpliwości…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,00)
Loading...

Heniek maluje jajka w noc przedślubną na zielono. Wchodzi

Heniek maluje jajka w noc przedślubną na zielono.
Wchodzi kumpel:
– Heniek, zgłupiałżeś? A co twoja przyszła żona w noc poślubną powie?!
– Na to czekam. Jak się zdziwi, to odparuję: a widziałaś kiedy inne?!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,50)
Loading...

Słyszałam mówi sąsiadka że pani

– Słyszałam – mówi sąsiadka – że pani małżonek złamał sobie nogę. Jak to się stało?
– Bardzo głupio. Właśnie robiłam zrazy, więc mój mąż poszedł do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wziął ze sobą latarki, poślizgnął się na schodach i spadł w dół.
– To straszne! I co pani zrobiła w takiej sytuacji?!
– Makaron.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,25)
Loading...