Rozmawia dwóch facetów.
– Wiesz – zaczyna pierwszy – u nas w domu przed każdym posiłkiem ojciec zaczynał modlitwę, w której wszyscy brali udział i dopiero potem siadaliśmy do stołu. A u ciebie?
– Nie było takiej potrzeby. Matka gotowała całkiem dobrze…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Ojciec z synem handlują kartoflami po osiedlach. Zajeżdżają,
– Kartofelki! – się rozlega.
Z drugiego piętra babeczka się wychyla, że chce.
O – Ile?
K – Cztery worki.
O – Synu idź, ciężko i wysoko.
S – Dobra.
K – Ile płacę?
S – 200.
K – Hmm, nie mam tyle, ale pan jest dorosły, mi też niczego nie brakuje, może seks?
S – Hmmm, wie pani, musiałbym się skonsultować z tatą.
K – Ale, no wie pan, przecież pan jest dorosły, po co takie pytania?
S – Jednak wolałbym zapytać.
K – Ale dlaczego?
S – W zeszłym roku przejeb…..śmy 8 ton.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

W środku nocy zawiany facet oprowadza dziewczynę po swoim mieszkaniu. Pokazuje sypialnię, a w niej wielki gong z brązu.
– Po co ci taki gong?
– To nie gong, to gadajacy zegar.
– A jak on działa?
– Popatrz tylko – mówi facet i bierze młot, po czym wali ze wszystkich sił w gong.
W tym momencie zza ściany odzywa się zaspany głos:
– Idioto! Jest środek nocy! Dokładnie trzecia dwadzieścia trzy!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o
samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
– Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy
mieć syna…
Doktor myśli chwilę i mówi:
– Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w
takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z
krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w
niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
– Nie – odpowiada staruszek.
– Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
– Niemożliwe! – wykrzyknął staruszek. – Ktoś inny musiał wystrzelić!
– I do tego punktu właśnie zmierzałem…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Idzie pijak ulicą …
Patrzy a tu idzie Helenka – jego żona
– Helenka?
– Nie duch! – odpowiada rozzłoszczona żona widząc znowu swojego upitego męża na ulicy.
– To coś mi się w głowie pop**rdoliło żeby żony od ducha nie odróżniać? Od ząbi, czarownicy , potworów to rozumiem …. ale od ducha?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Dlaczego Bóg dał mężczyznom większe mózgi niż psom?
1. Żeby nie obwąchiwali kobiecych nóg na przyjęciach.
2. Żeby nie zatrzymywali się by pobawić się z każdym mężczyzną napotkanym podczas spaceru wokół bloku.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Na bezludnej wyspie znalazł się facet, pies i świnia. No i mieszkali sobie tak razem przez rok, wreszcie facet, odczuwając nieprzeparty zew natury, postanowił dobrać się do świni. Ale co się do niej zabierał, to pies go gryzie w tyłek… Nic nie pomogło przekonywanie psa, że chyba lepiej ze świnią, jak z psem… Aż pewnej nocy usłyszał facet krzyk kobiety.
Przybiegł na plażę i w ostatniej chwili uratował całkiem, całkiem babeczkę. Ona mówi:
– Ponieważ mnie uratowałeś, zrobię dla ciebie wszystko…
– Dobra, weź tego psa i idź z nim na spacer.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Rynek dużego miasta. Jakieś występy. Gdzieś z tyłu pośród stojących widzów rozlega się nagle:
– Hej, kolego!
Nieco dalej ktoś odwraca głowę.
– Kto, ja?
– Tak, ty…
– Nie jesteśmy na „ty”!
– O, sorry, kolego.
– Nie jestem twoim kolegą!
– Słuchaj przyjacielu..
– Ani przyjacielem!
– Posłuchaj mnie gościu…
– Nie jestem żadnym „gościem”!
– No to jak mam…
– „Proszę pana”.
– Ok., więc proszę…
– … „szanownego”.
– Dobra, kur*….., a więc: Proszę szanownego pana…
– Dobrze, dobrze….
– Czy szanowny pan widzi tamtego małego szczyla?
– Tego, który wsiada na motor?
– Tak, właśnie tego.
– Widzę.
– No więc, chciałem powiedzieć, kiedy byliśmy jeszcze przy „kolego” – on akurat opie*dalał wielce szanownemu panu kieszenie i torbę. Nie ma za co.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

Mózg odbiera sygnały z różnych części ciała o nieprawidłowym funkcjonowaniu organizmu.
Zgłasza się nerka:
– Proszę o urlop, już nie potrafię przepuscić takiej ilosci wlewanego alkoholu.
Zgłasza się wątroba:
– Proszę o wolne, normalnie już wysiadam.
Zgłaszają się płuca:
– Dajcie mi urlop, przez te jego palenie to mnie aż dusi.
Nagle słychać cienki głosik:
– Ja, ja też chcę urlop!
Mózg zdziwiony pyta:
– Słyszę, ale nie widzę, proszę wstać.
Na to odpowiedź:
– Jakbym umiał wstać, to nie prosiłbym o urlop.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...