Hrabia, słynny gawędziarz opowiada wśród grona przyjaciół jedną

Hrabia, słynny gawędziarz opowiada wśród grona przyjaciół jedną zeswoich licznych przygód.
– Sarna, którą upolowałem była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedną nogę sarny nalewe ramię, drugą na prawe…
W tym momencie hrabia został zawołany przez służącego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
– Na czym to ja skończyłem?
– Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię… – podpowiada chór przyjaciół.
– A, już wiem – przypomina sobie hrabia – ach te Rosjanki, cóż to były za kobiety!!!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Hrabia z Hrabiną tańczą na walca na wielkim

Hrabia z Hrabiną tańczą na walca na wielkim balu.
– Psst, hrabino, teraz kręcimy się w drugą stronę.
– Dlaczegóż to, mój hrabio?
– Kończy mi się gwint w protezie…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Hrabina przyjmuje do pracy nową służącą – dziewczynę

Hrabina przyjmuje do pracy nową służącą – dziewczynę z dalekiej wsi. Okazuje się, że dziewczyna jest czysta, skromna i pracowita.
– Przyjmuję cię. Aha, a czy lubisz kanarki i papugi?
– Ja tam, pani hrabino, jadam wszystko…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Podczas gry hrabiego na fortepianie wchodzi lokaj i

Podczas gry hrabiego na fortepianie wchodzi lokaj i mówi:
– Jak pan hrabia slicznie gra! (z entuzjazmem )
– Eee tak se tylko popier**lam.
– Jak pan hrabia się brzydko wyraża! (z oburzeniem)
– Ale za to ślicznie gram!!!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Lord podróżował po oceanie, statek zatonął, a on

Lord podróżował po oceanie, statek zatonął, a on wylądował na bezludnej wyspie. Po pięćdziesięciu latach – sensacja, lord został odnaleziony przez statek handlowy, który przypadkiem przepływał obok. Natychmiast na tej wyspie zjawili się reporterzy i jeden z dziennikarzy prosi, by lord oprowadził go po wyspie. Zaczyna rozmawiać z lordem:
– Przez 50 lat, lordzie, na tej wyspie, kompletnie sam!? Jak to jest możliwe!? Jak lord dawał sobie radę?
– Ja to wszystko panu pokażę…
Wchodzą na polanę, na której stoją trzy szałasy. Dziennikarz ze zdziwieniem:
– Lordzie, mówił pan, że przez 50 lat był zupełnie sam, a tu widzę trzy szałasy?!
– Ja ci to wszystko chłopcze wytłumaczę – mówi lord. – Ten pierwszy szałas to jest dom, gdzie mieszkałem..
– No, a ten drugi szałas?
– Ten drugi szałas, to jest klub do którego uczęszczałem.
– A ten trzeci szałas?
– Ten trzeci szałas, to klub, w którym moja noga nigdy więcej nie postanie!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Londyn, XVIII wiek. Jeden z pierwszych biegów ulicznych.

Londyn, XVIII wiek. Jeden z pierwszych biegów ulicznych. Wyścigowi przygląda się hrabia.
– Janie, dlaczego ludzie tak szybko biegną?
– Jaśnie panie, to jest wyścig. Ludzie ścigają się do mety. Kto pierwszy przekroczy metę, otrzymuje nagrodę pieniężną.
– Rozumiem. No wię poco biegną pozostali??

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Hrabia i Hrabina spędzają noc poślubną. Nad ranem

Hrabia i Hrabina spędzają noc poślubną. Nad ranem zniesmaczony Hrabia zacina się w palec i skrapia prześcieradło ze słowy:
– Niech chociaż pozory będą…
Hrabina równie zniesmaczona wysmarkała się w prześcieradło i powiedziała:
– Masz rację, Hrabio.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Hrabia ma jechać na wojnę. – Janie, masz

Hrabia ma jechać na wojnę.
– Janie, masz tu klucz do pasa cnoty Hrabiny. Pilnuj klucza i Hrabiny!
– Dobrze, panie hrabio.
Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan:
– Hrabio, nie pasuje!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Hrabia do Jana: – Janie jutro mam urodziny

Hrabia do Jana:
– Janie jutro mam urodziny i będzie wielki bal na który zjedzie się moja cała rodzina,twoim zadaniem będzie wszystkich witać w progu. Zademonstruje ci to: gdy przyjedzie ciotka z wujkiem powiesz: „Witajcie Wujostwo!”
Jan pokiwał głową.
Podczas przyjęcia do drzwi podchodzi babka z dziadkiem. Jan do nich:
– Witajcie dziadostwo!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Pewien bardzo oszczędny w słowach arystokrata zatrudnił nowego

Pewien bardzo oszczędny w słowach arystokrata zatrudnił nowego lokaja. Obejmując obowiązki sługa otrzymał od pana szczegółowe instrukcje:
– Kiedy wołam „Kąpiel!”, potrzebna mi woda, mydło, ręczniki, płaszcz kąpielowy, szlafrok, świeża bielizna, ubranie, herbata i gazeta. Kiedy wołam „śniadanie!”, mam dostać kawę, mleko, cukier, jajka, szynkę, masło i gazetę, a krzesło trzeba przysunąć do kominka.
Lokaj skinął głową na znak, że zrozumiał. Jeszcze tego samego wieczoru arystokracie robi się niedobrze i woła:
– Lekarza!
Po stosunkowo niedługim czasie zdyszany lokaj wraca do swego pana i z dumą w głosie oświadcza:
– Myślę, że będzie pan ze mnie zadowolony, milordzie. W przedsionku czeka już wybitny internista, chirurg, dentysta, ksiądz, notariusz i adwokat z dwoma świadkami. Na podjeździe stoi karawan, a w grobowcu rodzinnym czterech robotników wybiera już ziemię pod trumnę!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Hrabia po dłuższym pobycie zagranicą wraca do swoich

Hrabia po dłuższym pobycie zagranicą wraca do swoich posiadłości. Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
– No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?
– Nic nowego, jaśnie panie… no może tylko to, że Azorek zdechł.
– Azorek?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
– Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
– A skąd we dworze końska padlina?
– Konie się poparzyły, to zdechły.
– Jak to konie się poparzyły?… Od czego?
– Od ognia, panie, jak się stajnia paliła.
– A kto podpalił stajnię?
– Nikt, od płonącego dworu się zajęła.
– Na miłość boską, to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
– Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
– Och! A czemu mój teść umarł?
– Bo jaśnie pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.
– Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
– Właśnie mówiłem, jaśnie panie, że nie zdarzyło się nic nowego.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...
Page 4 of 11