Hrabia opowiada znajomym swoje przygody na polowaniu. Idę

Hrabia opowiada znajomym swoje przygody na polowaniu.
– Idę przez tajgę, patrzę, niedźwiedź. Przymierzam się, składam do strzału… zes*ałem się.
– Ależ hrabio, w takiej chwili? – wykrzykneli przyjaciele.
– Nie, teraz się zes*ałem.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,33)
Loading...

Hrabina wraca z przyjęcia do dworu, wchodzi do

Hrabina wraca z przyjęcia do dworu, wchodzi do swojego pokoju i mówi:
– Janie, ściągnij mój kożuszek. – Jan ściągnął kożuszek,
– Teraz ściągnij moją bluzeczkę. – Jan ściągnął bluzeczkę Hrabiny,
– A teraz spódnicę – i Jan ściągnął spódnicę
– Jeszcze pończoszki – przypomina Hrabina i Jan ściągnął pończoszki
– No a teraz wypierd*laj z mojego pokoju i żebym Cię więcej w moich ciuchach nie widziała!!!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,14)
Loading...

Wieczorem w alkowie hrabia pyta hrabinę: Hrabino, czy

Wieczorem w alkowie hrabia pyta hrabinę:
– Hrabino, czy hrabina już jest w ciąży?
– Nie, panie hrabio.
– A więc znowu będę musiał wykonywać te śmieszne ruchy.
Ale… nic nie wychodzi.
Więc hrabia dzwoni po lokaja.
– Janie! Niech Jan poświeci kandelabrem.
Ale i przy świetle nic nie wychodzi.
Więc hrabia komenderuje:
– Janie! Niech Jan spróbuje!
Jan próbuje i po chwili pani hrabina jest wniebowzięta.
A hrabia komentuje:
– Widzisz chamie! Tak trzeba trzymać kandelabr!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,00)
Loading...

Młody, przystojny hrabia tańczy na balu. Wszystkie arystokratki

Młody, przystojny hrabia tańczy na balu. Wszystkie arystokratki niemal mdleją na jego widok, każda chciałaby choć raz z nim zatańczyć. Tańczą więc i tańczą, a hrabia cały czas milczy. W końcu jedna tancerka pyta hrabiego:
– Czemu hrabia taki milczący?
A on na to:
– Ch*j, ale fajnie tańczę!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,00)
Loading...

Hrabia, słynny gawędziarz opowiada wśród grona przyjaciół jedną

Hrabia, słynny gawędziarz opowiada wśród grona przyjaciół jedną zeswoich licznych przygód.
– Sarna, którą upolowałem była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedną nogę sarny nalewe ramię, drugą na prawe…
W tym momencie hrabia został zawołany przez służącego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
– Na czym to ja skończyłem?
– Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię… – podpowiada chór przyjaciół.
– A, już wiem – przypomina sobie hrabia – ach te Rosjanki, cóż to były za kobiety!!!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 2,33)
Loading...

Londyn, XVIII wiek. Jeden z pierwszych biegów ulicznych.

Londyn, XVIII wiek. Jeden z pierwszych biegów ulicznych. Wyścigowi przygląda się hrabia.
– Janie, dlaczego ludzie tak szybko biegną?
– Jaśnie panie, to jest wyścig. Ludzie ścigają się do mety. Kto pierwszy przekroczy metę, otrzymuje nagrodę pieniężną.
– Rozumiem. No wię poco biegną pozostali??

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,75)
Loading...

Hrabia do Jana: Janie jutro mam urodziny

Hrabia do Jana:
– Janie jutro mam urodziny i będzie wielki bal na który zjedzie się moja cała rodzina,twoim zadaniem będzie wszystkich witać w progu. Zademonstruje ci to: gdy przyjedzie ciotka z wujkiem powiesz: „Witajcie Wujostwo!”
Jan pokiwał głową.
Podczas przyjęcia do drzwi podchodzi babka z dziadkiem. Jan do nich:
– Witajcie dziadostwo!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,00)
Loading...
  • mclawd

Pewien bardzo oszczędny w słowach arystokrata zatrudnił nowego

Pewien bardzo oszczędny w słowach arystokrata zatrudnił nowego lokaja. Obejmując obowiązki sługa otrzymał od pana szczegółowe instrukcje:
– Kiedy wołam „Kąpiel!”, potrzebna mi woda, mydło, ręczniki, płaszcz kąpielowy, szlafrok, świeża bielizna, ubranie, herbata i gazeta. Kiedy wołam „śniadanie!”, mam dostać kawę, mleko, cukier, jajka, szynkę, masło i gazetę, a krzesło trzeba przysunąć do kominka.
Lokaj skinął głową na znak, że zrozumiał. Jeszcze tego samego wieczoru arystokracie robi się niedobrze i woła:
– Lekarza!
Po stosunkowo niedługim czasie zdyszany lokaj wraca do swego pana i z dumą w głosie oświadcza:
– Myślę, że będzie pan ze mnie zadowolony, milordzie. W przedsionku czeka już wybitny internista, chirurg, dentysta, ksiądz, notariusz i adwokat z dwoma świadkami. Na podjeździe stoi karawan, a w grobowcu rodzinnym czterech robotników wybiera już ziemię pod trumnę!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...
  • henkol

Hrabia po dłuższym pobycie zagranicą wraca do swoich

Hrabia po dłuższym pobycie zagranicą wraca do swoich posiadłości. Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
– No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?
– Nic nowego, jaśnie panie… no może tylko to, że Azorek zdechł.
– Azorek?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
– Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
– A skąd we dworze końska padlina?
– Konie się poparzyły, to zdechły.
– Jak to konie się poparzyły?… Od czego?
– Od ognia, panie, jak się stajnia paliła.
– A kto podpalił stajnię?
– Nikt, od płonącego dworu się zajęła.
– Na miłość boską, to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
– Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
– Och! A czemu mój teść umarł?
– Bo jaśnie pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.
– Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
– Właśnie mówiłem, jaśnie panie, że nie zdarzyło się nic nowego.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...
  • ciapek