oferta pracy

Pułkownik zwraca się do żołnierzy mających jechać na

Pułkownik zwraca się do żołnierzy mających jechać na wojnę do Czeczenii:
– Za każdą głowę Czeczeńca będę wam płacił po 3 dolary, zrozumiano? A teraz rozejść się.
Po kwadransie do pułkownika przychodzi kilkunastu żołnierzy. Każdy z nich trzyma po kilka ludzkich głów. Pułkownik:
– Nie przesadzacie, chłopaki? Przecież jesteśmy jeszcze pod Moskwą!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Dwaj Szkoci grają w golfa, Są już przy

Dwaj Szkoci grają w golfa, Są już przy ósmym dołku, gdy obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z nich, zamiast uderzać piłeczkę, zdejmuje czapkę i kłania się w stronę karawanu. Drugi mówi:
– No wiesz! Żeby przez jakiś pogrzeb przerywać grę?
– Ostatecznie ta, co ją wiozą była przez 34 lata moją żoną!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Lecą balonem Chińczyk, Rus, Niemiec i Polak. No

Lecą balonem Chińczyk, Rus, Niemiec i Polak.
No i zaczęli przechwalać swoje kraje.
Mówi Chińczyk:
-My to mamy w kraju tyle ryżu, że cały świat można by było nakarmić.
Rus:
-My to mamy tyle hełmów, że każdemu na świecie można by było założyć.
Niemiec:
-My to mamy taką flagę, że można by każdego na wojnę wyrwać.
Polak myśli i myśli i wreszcie mówi:
-A my mamy takiego orzełka, że cały ryż by zjadł, do hełmów by nasrał, a flagą sobie d*pę podtarł.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

– Co pan wiezie w tej torbie (do

– Co pan wiezie w tej torbie (do Szkota)?
– Papier toaletowy
– Ale czemu tak śmierdzi?
– Bo wiozę go do pralni…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Młody McIntosh wybrał się w podróż do Francji.

Młody McIntosh wybrał się w podróż do Francji. Po powrocie ojciec wypytuje go o
wrażenia.
– Ach, wspaniale – opowiada mlody Szkot – piękny kraj! Tylko ludzie jacyś dziwni. Wyobraź sobie, że pewnego razu, o drugiej w nocy do mojego hotelowego pokoju wpada
facet w piżamie, coś wrzeszczy, wymachuje rękami, tupie. Złapal wazon stojący na stole,
rzucił nim o podłogę, wreszcie wybiegł trzaskając drzwiami.
– A ty co na to? – pyta zdziwiony ojciec.
– Nic, ojcze, dalej sobie grałem na kobzie!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Wal-Mart ogłosił, że otwiera swój pierwszy sklep w

Wal-Mart ogłosił, że otwiera swój pierwszy sklep w Chinach. Rzecznik prasowy firmy powiedział:
„Zdecydowaliśmy, że w końcu będziemy sprzedawać to gó*no ludziom, którzy je robią.”.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Kupiec zbożowy Majer miał dwóch pomocników. Janka i

Kupiec zbożowy Majer miał dwóch pomocników. Janka i Aarona. Jednak ten pierwszy zarabiał o więcej niż połowę mniej od drugiego.
Pewnego razu Janek zdobył się na odwagę, i zapytał pryncypała o powód takiej różnicy w zarobkach. Wówczas reb Majer podprowadził go do okna i rzekł:
– Spójrz na plac. Zajechały tam furmanki. Idź i dowiedz się, co chłopi przywieźli.
Janek idzie i po chwili wraca, oznajmiając że pszenicę.
– Więc idź, i dowiedz się, ile tej pszenicy przywieźli.
– Sześćdziesiąt kwintali.
– Idź szybko i sprawdź, dla kogo ta pszenica.
– Dla Izchaka Bluma.
– Dobrze – mówi reb Meier – a teraz wołaj mi tu Aarona.
Aaron, gdy otrzymuje analogiczne polecenie, szybko wychodzi z kantoru. Po kwadransie wraca i
oznajmia:
– Chłopi przywieźli sześćdziesiąt kwintali pszenicy dla Izchaka Bluma, po dwanaście rubli za kwintal. Dałem im po ćwierć rubla więcej na kwintalu, i pszenica jest już w naszym magazynie.
– Ot, widzisz teraz – Rzecze reb Meier – dlaczego Aaron zarabia więcej. Trzeba być przewidującym.
Jakiś czas potem żona kupca Meiera przeziębiła się, więc pan Meier posłał Janka po lekarza. Nie minęło pół godziny, a u drzwi mieszkania Meierów stawia się lekarz, rabin, przewodniczący rady kahalnej, przedsiębiorca pogrzebowy, dwóch grabarzy i ludzie z trumną. Nauka nie poszła w las. Trzeba być przewidującym…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

W rosyjskiej szkole nauczycielka kazała pierwszakom nauczyć się

W rosyjskiej szkole nauczycielka kazała pierwszakom nauczyć się liczyć do dziesięciu. Odpytuje Wowę, a on:
– Djesjat, djewiat, wosiem, sjem, szest, pjat, cietyrje, tri, dwa,odin, gowno…
– Wowa! Kto tjebja tak ucził?
– Papa!
– A gdje twoj papa rabotajet?
– Kosmodrom Bajkonur!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko.

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
– No to ile dziś zrobił pan transakcji? – pyta sprzedawcę.
– Jedną, szefie.
– Co?! Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
– Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
– Trzy… sta osiem… dziesiąt tysiecy? Na Boga, co pan sprzedał?!
– No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby…
– Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiat tysiecy?
– Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę.
Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje.
Przekonalem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową.
Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
– I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
– On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...