W艂a艣ciciel pewnej ma艂ej firmy wezwa艂 agenta ubezpieczeniowego do swojego biura.
– Chcia艂bym ubezpieczy膰 od kradzie偶y wszystkie przedmioty, kt贸re tutaj pan widzi!
A po chwili dodaje:
– Z wyj膮tkiem tego zegara na 艣cianie.
– Dlaczego jego pan nie ubezpiecza?
– Poniewa偶 pracownicy, kt贸rych zatrudniam nie spuszczaj膮 go z oczu przez ca艂y dzie艅.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

– Szefie, musz臋 dosta膰 podwy偶k臋, ja z tej pensji nie mog臋 wy偶y膰!
– Niech si臋 Kowalski lepiej zastanowi, jak wy偶yje bez tej pensji…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

Do gabinetu dyrektora wpada zaaferowana pracownica i od progu krzyczy:
– Panie dyrektorze, nieszcz臋艣cie!
– Co si臋 sta艂o?
– Personalny powiesi艂 si臋 w swoim pokoju.
– Odci臋li艣cie?
– Nie, bo si臋 jeszcze rusza艂.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 3,50 na 5

-Musz臋 zwolni膰 swoj膮 sekretark臋 – skar偶y si臋 dyrektor dyrektorowi – Jest strasznie g艂upia! Mam wra偶enie, 偶e nie wie dos艂ownie nic.
-Masz szcz臋艣cie – wzdycha przyjaciel – Ja swojej nie mog臋 zwolni膰. Wie stanowczo za du偶o…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 3,50 na 5

Przychodzi go艣膰 do po艣redniaka i pyta:
– Jest jaka艣 praca dla mnie?
Babka w okienku u艣miecha si臋 s艂odko:
– Tak, jest. Prezes Orlenu, trzysta tysi臋cy miesi臋cznie, s艂u偶bowe Porsche i dom w Konstancinie.
– Pani 偶artuje! – m贸wi facet.
– Tak, ale to pan zacz膮艂.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Do w艂a艣ciciela firmy przychodzi pewien facet i m贸wi:
-Wczoraj umar艂 pa艅ski wsp贸lnik, prawda?
-Prawda
-Gdyby pan si臋 zgodzi艂, jestem got贸w zaj膮膰 jego miejsce.
-Nie mam nic przeciwko temu. Naturalnie o ile grabarz si臋 zgodzi.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 3,00 na 5

Przez pustynie id膮 dwaj dyrektorzy. Wida膰, 偶e s膮 zm臋czeni, potwornie spragnieni i opadaj膮 z si艂. W pewnym momencie jeden rzuca drugiego na ziemi臋 i m贸wi:
” M贸wi艂e艣 kiedy艣, 偶e masz wod臋 w kolanie. Gadaj, w kt贸rym!”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

– S艂ysza艂e艣? szef zmar艂…
– Tak… i ca艂y czas si臋 zastanawiam kto jeszcze…
– Jak to „kto jeszcze”?
– No tak, w nekrologu by艂o: „wraz z nim odszed艂 jeden z naszych najlepszych pracownik贸w”.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

W zak艂adzie, ucze艅 goli klienta.
Niechc膮cy zaci膮艂 go, a szef widz膮c to zamachn膮艂 si臋 by mu wymierzy膰 kar臋.
Ucze艅 uchyli艂 si臋 i cios spad艂 na klienta.
Ucze艅 goli dalej, r臋ce mu si臋 trz臋s膮 wi臋c zaci膮艂 biedaka ponownie.
Sytuacja si臋 powt贸rzy艂a, szef zn贸w si臋 zamachn膮艂 na ucznia, ten si臋 uchyli艂, a cios spad艂 na klienta.
Gol膮c dalej r臋ka si臋 uczniowi obsun臋艂a i uci膮艂 klientowi ucho.
Klient przestraszony:
– Kopnij pan to ucho pod st贸艂, bo jak szef zobaczy to mnie chyba zabije.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Przychodzi dyrektor kopalni po Barb贸rce do biura, staje na 艣rodku i nagle:
– bleee, bleee, bleee o kurde b臋d臋 rzyga艂.
Wi臋c sekretarka szybko przynosi misk臋.
Dyrektor pyta:
– Co to jest?
– No jak to co? – odpowiada sekretarka – Powiedzia艂 pan, 偶e b臋dzie rzyga艂 wi臋c przynios艂am misk臋.
Na to dyrektor po chwili zastanowienia:
– Pieprz臋 to zmieni艂em zdanie zesra艂em si臋.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Dwaj biznesmeni id膮 ulic膮 rozmawiaj膮c. Nagle jeden szarpie drugiego za r臋kaw i przeci膮ga gwa艂tem na drug膮 stron臋 ulicy.
– Co ty…- broni si臋 zaskoczony kolega.
– Cii… tam szed艂 m贸j radca prawny… Ile razy mnie spotyka, pyta: „Jak interesy”, potem pokiwa g艂ow膮, a nazajutrz przysy艂a rachunek za konsultacj臋…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Pewnego dnia do Bank of Canada przysz艂a starsza pani z wielk膮 torb膮 pieni臋dzy. Upiera艂a si臋, 偶e chce m贸wi膰 z prezesem dlatego, 偶e chce otworzy膰 rachunek, a ma na to rzeczywi艣cie du偶o pieni臋dzy. Po d艂ugiej debacie, pracownik zaprowadzi艂 j膮 do biura prezesa.
Prezes banku zapyta艂: ile pieni臋dzy chce pani wp艂aci膰?
Powiedzia艂a, 偶e 165 000 dolar贸w.
„No!,” odpar艂 prezes i zapyta艂 si臋, jak mog艂a zaoszcz臋dzi膰 tyle pieni臋dzy.
Starsza pani odpowiedzia艂a, 偶e z zak艂ad贸w.
Prezes, bardzo zdziwiony, zapyta艂: ” Z jakich zak艂ad贸w ?”
Starsza pani: „Na przyk艂ad – za艂贸偶my si臋 o 25 000 dolar贸w, 偶e ma pan kanciaste j膮dra”.
Prezes zacz膮艂 si臋 艣mia膰: „Takiego zak艂adu nie da si臋 przecie偶 wygra膰!!!”
Starsza pani odpowiedzia艂a: „Chce si臋 pan za艂o偶y膰?”
„Oczywi艣cie”, odpowiedzia艂 prezes, „Mog臋 pani膮 zapewni膰, 偶e moje j膮dra naprawd臋 nie s膮 kanciaste”.
Starsza pani odpowiedzia艂a: „Dobrze, zawarli艣my zak艂ad. Je艣li si臋 pan zgodzi, przyjd臋 jutro o 10.00 rano z moim prawnikiem jako 艣wiadkiem”.
„Nie ma problemu” odpar艂 prezes.
Tego wieczoru prezes by艂 z powodu zak艂adu bardzo nerwowy i strawi艂 sporo czasu przed lustrem na ogl膮daniu swych j膮der. Obraca艂 je tam i z powrotem, we wszystkich kierunkach, aby si臋 upewni膰, 偶e nie s膮 kanciaste i 偶e zak艂ad ma wygrany.
Na drugi dzie艅 dok艂adnie o 10.00 starsza pani przysz艂a z prawnikiem do biura prezesa.
Prezes spu艣ci艂 spodnie aby ona i jej prawnik zobaczyli naprawd臋 wszystko. Starsza pani podesz艂a bli偶ej i poprosi艂a, czy mo偶e dotkn膮膰.
„Oczywi艣cie, prosz臋!”, odpar艂 prezes, „Musi pani by膰 pewna na 100 %.”
Starsza pani z u艣miechem to zrobi艂a..
Prezes popatrzy艂 si臋 na jej prawnika i widzi, jak ten bije g艂ow膮 o 艣cian臋.
„Dlaczego on to robi ?” zapyta艂 si臋 starszej pani.
„Prawdopodobnie dlatego, 偶e za艂o偶y艂am si臋 z nim o 100 tysi臋cy dolar贸w, 偶e dzisiaj oko艂o dziesi膮tej b臋d臋 trzyma膰 w d艂oni j膮dra prezesa Bank of Canada”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...
Page 7 of 14