Sprzedawca, zaopatrzeniowiec i ich szef znaleźli starą lampę

Sprzedawca, zaopatrzeniowiec i ich szef znaleźli starą lampę oliwna.
Jak zwykle przy takim znalezisku, okazało się, że jest w niej dżin, który obiecał spełnić im po jednym życzeniu.
Pierwszy wyrwał sie sprzedawca:
— Chciałbym być na Wyspach Bahama, pływać ścigaczami, bez trosk,
bez problemów o nic.
Puf — znikł. Następny był zaopatrzeniowiec:
— Chcę być na Hawajach, leżeć na leżaku, być masowanym przez moją
osobistą masażystkę, z nieskończonym zapasem pinacolady pod ręką.
Puf — znikł. Przyszła kolej na życzenie szefa.
— A ja chcę, żeby ta dwójka była w biurze za pół godziny.

Morał: Zawsze czekaj, zanim szef nie powie swojego.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Kłócą się części ciała, która z nich jest

Kłócą się części ciała, która z nich jest ważniejsza i powinna zostać szefem:
– My jesteśmy szefami bo dzięki nam możemy cokolwiek zrobić – mówią ręce.
– My jesteśmy szefami bo my was wszędzie zaniesiemy – mówią nogi.
– Ale tyko dzięki nam wiecie gdzie idziecie – mówią oczy.
– A i tak robicie to tylko dzięki mnie i to ja będę szefem – mówi mózg.
Na to d*pa:
– Możecie się kłócić ale to ja zostanę szefem.
Wszystkie części ciała się roześmiały.
d*pa się wkurzyła i przestała srać.
1 dnia oczy się wykręciły.
2 dnia ręce zaczęły dygotać.
3 dnia nogi nie wytrzymały.
4 dnia mózg się zlasował.
Jaki z tego morał?
Szef zawsze gówno robi!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 2,00 z 5)
Loading...

Kiedy kierownik sklepu wrócił z obiadu zauważył że

Kiedy kierownik sklepu wrócił z obiadu zauważył że sprzedawca ma Zabandażowaną rękę, lecz zanim zdążył go zapytać o ten bandaż, sprzedawca powiedział że ma bardzo dobrą wiadomość.
– Nie zgadnie Pan! – rzekł sprzedawca. – W końcu udało mi się sprzedać ten ohydny garnitur, który zalegał u nas na półkach tak długo!
– To odpychające różowo-niebieskie gówno z tymi podwójnymi kokardami?
Zapytał kierownik.
– Właśnie to!
– Świetnie! Myślałem, że nigdy się nie pozbędziemy tego szkaradztwa. To był najgorszy garnitur jaki mieliśmy. Ale czemu masz zabandażowaną rękę?
– Pogryzł mnie pies przewodnik tego klienta, co kupił garnitur.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Przed rozpoczęciem poniedziałkowej zmiany nagle w szatni pojawił

Przed rozpoczęciem poniedziałkowej zmiany nagle w szatni pojawił się dyrektor kopalni. Spojrzał po znieruchomiałych twarzach i odezwał się ostrym głosem:
-Kto z was wczoraj pił?
W szatni powiało grozą. Wszyscy milczą.
-Jo pił! – przerwał nagle ciszę Francik i podszedł do dyrektora.
-To zbieraj się – rozkazał dyrektor – Idziemy na klina, a reszta do roboty!!!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 2,00 z 5)
Loading...

Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał

Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika.
Kazał mu przyjść do swego pokoju.
– Jak się nazywasz?
– Jurek – odparł nowy.
Szef się skrzywił:
– Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej
atmosferze, ale ja nie zwracam sie do nikogo w mojej firmie po
imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam
sie do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski.
jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
– Kochany – westchnął nowy. – Nazywam się Jerzy Kochany.
– Dobra, Jurek, omówmy następna sprawę.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 3,00 z 5)
Loading...

Dyrektor przychodzi do pracy po długim urlopie. -Panie dyrektorze

Dyrektor przychodzi do pracy po długim urlopie.
-Panie dyrektorze – wita go uśmiechnięta sekretarka – mam dla pana dwie wiadomości: jedną złą, drugą dobrą.
-To najpierw ta zła.
-Niestety, od tygodnia nie jest pan już dyrektorem.
-A ta dobra wiadomość?
-Będziemy mieli dziecko!!!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Przychodzi facet do lekarza wyciąga „interes” na biurko

Przychodzi facet do lekarza wyciąga „interes” na biurko i mówi:
-Panie doktorze mam wstydliwy problem, mój „ptaszek” jest fioletowy!
Lekarz pyta:
-A czym Pan się zajmuje- tak zawodowo?
Facet na to:
-Nooo… jestem dyrektorem.
Lekarz na to:
– To w takim razie proszę poprosić sekretarkę, aby się kalką nie podcierała.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu

Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu nie opłacał rachunków za gaz, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie, podpisane przez kierownika działu windykacji Zakładu Gazowniczego. Pan Zdzich wziął kartkę papieru, usiadł przy biurku i odpisał co następuje:
„Szanowny Panie,
pragnę Pana poinformować, iż raz na miesiąc, gdy otrzymuję rentę, zbieram wszystkie rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę mediów. Wrzucam je do dużego dzbana, mieszam i losuję trzy, z którymi idę na pocztę i opłacam.
Jeżeli pańska Instytucja pozwoli sobie choćby jeszcze raz przysłać do mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok zostaną wykluczone z loterii.
Z poważaniem
Zdzisław Kwiatkowski.”

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 3,00 z 5)
Loading...

Fakir wracając od lekarza spotyka dyrektora cyrku. –

Fakir wracając od lekarza spotyka dyrektora cyrku.
– I co powiedział panu lekarz?
– Mam jakąś chorobę żołądka, od dziś muszę przestrzegać diety. Wolno mi łykać tylko tłuczone szkło. Ale o gwoździach i szablach przez najbliższy miesiąc nie może być mowy!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

Z ZOO uciekł goryl. Wezwano specjalistę od chwytania

Z ZOO uciekł goryl. Wezwano specjalistę od chwytania goryli. Po godzinie zjawia się ze strzelbą, kajdankami i prowadzi na smyczy psa dobermana. Dyrektor ZOO pyta go:
– Jak pan zamierza schwytać tego goryla?
– Zwyczajnie. Pracownicy ZOO zlokalizują drzewo na którym siedzi. Pójdę tam razem z panem i dam panu strzelbę oraz kajdanki. Potem wejdę na drzewo
i strącę goryla na ziemię. Doberman zaatakuje mu jądra, goryl zasłoni się rękami, a wtedy pan do niego doskoczy i założy mu kajdanki.
– W porządku. Ale po co ta strzelba?
– Gdybym ja pierwszy spadł z drzewa, strzelaj pan do dobermana!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 2,00 z 5)
Loading...

Dyrektor przychodzi do pracy po urlopie. – Panie dyrektorze

Dyrektor przychodzi do pracy po urlopie.
– Panie dyrektorze – wita go sekretarka – mam dla pana dwie wiadomości: jedną złą, drugą dobrą.
– To najpierw ta zła.
– Niestety, od dwóch tygodni nie jest pan już dyrektorem.
– A ta dobra wiadomość?
– Będziemy mieli dziecko!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

-Ależ panie dyrektorze, przecież obiecał mi pan podwyżkę.

-Ależ panie dyrektorze, przecież obiecał mi pan podwyżkę. Pracuję tak sumiennie…
-Obiecałem, że dam podwyżkę, jeżeli będę z pana zadowolony.
-A nie jest pan???
-Jak mogę być zadowolony, jeśli upomina się pan o podwyżkę?!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...
Page 5 of 15