Dzia艂o sie to w roku tysi膮c pi臋膰set sto dziewi臋膰set, gdy bramy niebios zamyka艂y si臋 na dwie agrafki. Z nich wysz艂o dw贸ch m膮drych policjant贸w prowadz膮cych pijanego nieboszczyka. Patrz膮, a w nas艂onecznionym cieniu na drewnianym kamieniu siedzia艂a stoj膮c m艂oda staruszka, kt贸ra nic nie m贸wi膮c rzek艂a:
– Mam trzech syn贸w, ten czwarty jest marynarzem.
Poszli do portu, tam sta艂y trzy statki. Pierwszy by艂 ca艂y, drugiego po艂owa, a trzeciego wcale nie by艂o. Wsiedli do trzeciego i pop艂yn臋li na bezludn膮 wysp臋, gdzie roi艂o si臋 od Bia艂ych Murzyn贸w. Weszli na gruszk臋, str膮cili pietruszk臋, a spad艂a cebula. Przyszed艂 w艂a艣ciciel tego banana, m贸wi:
– Z艂a藕cie z tego kasztana, bo to nie m贸j orzech.
Ca艂a ta historia by艂a zapisana na sp贸dnicy Anny Manny, kt贸ra zmar艂a na porost w艂os贸w rok przed swoim urodzeniem.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,25 na 5

Leci bezg艂owy wr贸bel i my艣li: po co mi rower je艣li nie za艂o偶y艂em sanda艂贸w?
Jaki z tego mora艂?
– Lod贸wk膮 si臋 nie ogolisz.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

Idzie Jasio przez las i nagle zd臋bia艂, a 偶e by艂 tam ogr贸d, to nala艂 w pory, gdy jecha艂 schodami (nieruchomymi), okaza艂o si臋, 偶e piwnic臋 mu zala艂o, bo postawi艂 rower ko艂o lod贸wki…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...
Page 6 of 24