W g贸ralskim ko艣ci贸艂ku wystrojone ga藕dziny kl臋cz膮 przed o艂tarzem i modl膮 si臋 偶arliwie. Nagle jedna pierdn臋艂a. Zaczerwieniona, pr贸buj膮c odwr贸ci膰 od siebie uwag臋 innych, chwyci艂a si臋 za nos i zacz臋艂a si臋 rozgl膮da膰 wok贸艂, pytaj膮c:
– Kt贸ra to, kt贸ra?
Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
– A c贸偶 to, Ja艣kowa? Dwie d… macie, 偶e nie wiecie, kt贸ra?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Turysta w wakacje zachodzi w deszczu do bac贸wki, baca go艣cinnie cz臋stuje go gor膮c膮 straw膮, turysta zajadaj膮c spostrzega, 偶e do talerza leci mu z g贸ry woda…
– Baco dach ci przecieka!
– Wim…
– To dlaczego nie naprawisz?!
– Ni mog臋, przecie偶 dysc pada.
– To dlaczego nie naprawisz, kiedy nie pada?!!
– A bo wtedy nie cieknie…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Przychodzi baca do kolegi chirurga i m贸wi:
– Wiesz Kazik pom贸偶, mam brzydk膮 偶on臋! We藕 ty jej zr贸b jak膮艣 operacje!
– Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie mo偶e si臋 da, ale to b臋dzie kosztowa膰 z jakie艣 dziesi臋膰 tysi臋cy.
Spotykaj膮 si臋 po dw贸ch tygodniach. M贸wi lekarz Kazik:
– Tak jak m贸wi艂em, da si臋 za艂atwi膰, ino dziesi臋膰 patyk贸w przynie艣.
– A wiesz Kazik, ju偶 nie trzeba, gajowy zgodzi艂 si臋 za pi臋膰 st贸wek odstrzeli膰.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

G贸ral przyprowadzi艂 swoja 偶on臋 b臋d膮c膮 w ci膮偶y na badania okresowe. Lekarz zbada艂 ga藕dzin臋, przyj膮艂 honorarium, po偶egna艂. Do gabinetu wchodzi m膮偶 i pyta o zdrowie 偶ony. Lekarz odpowiada:
– No c贸偶, u waszej 偶ony jest ci膮偶a pozamaciczna.
Ch艂op zblad艂 i nerwowo si臋ga po portfel.
– Nie trzeba, gazdo, 偶ona ju偶 p艂aci艂a.
– Panie doktorze, macie tu 1000 z艂, i nie m贸wcie nikomu, 偶e pozamaciczna, bo jeszcze ch艂opy mnie wy艣miej膮, 偶em nie trafi艂 tam, gdzie trzeba.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Przyje偶d偶a telewizja w g贸ry, bo istnieje pono膰 baca, kt贸ry widzia艂 偶ywego Stalina. No i pytaj膮 si臋 bacy, jak wygl膮da艂 Stalin. Na to baca:
– Ano by艂 taki strasnie bzydki i mia艂 takie wielkie rogi i wysed艂 z lasu
– Baco, a mo偶e to by艂 jele艅?
– A moze.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Rybacy z W艂adywostoku z艂owili wieloryba. Zmierzyli go i okaza艂o si臋, 偶e od ogona do g艂owy ma 25m, a od g艂owy do ogona 30m. Zwr贸cili si臋 do instytutu w Moskwie z zapytaniem, dlaczego tak jest. Po pewnym czasie przysz艂a odpowied藕, 偶e na razie nie wiadomo dlaczego, ale nauka radziecka zna podobne przypadki. Na przyk艂ad poniedzia艂ek od pi膮tku dziel膮 cztery dni, a pi膮tek od poniedzia艂ku tylko trzy.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Do bacy wypasaj膮cego owieczki przyje偶d偶a poblisk膮 drog膮 nowoczesnym samochodem ubrany w garnitur cz艂owiek w 艣rednim wieku. Po wyj艣ciu z samochodu pyta:
– Baco, co tu robicie? Wypasacie owce?
– Tak, panocku…
– A baco, jak wam powiem ile macie tych owiec dok艂adnie, to dacie mi tak膮 jedn膮, do upieczenia?
– Dobrze, panocku, domy…
Przyjezdny wr贸ci艂 do samochodu, wzi膮艂 laptopa, telefon satelitarny, po艂膮czy艂 si臋 z sieci膮, ci膮gn膮艂 dane z satelity, przetworzy艂, popracowa艂 chwile nad programem, kt贸ry mu to policzy艂, i m贸wi:
– Baco, macie tu na tej 艂膮ce 347 owieczek.
– Dobrze panocku…, to wybierzcie sobie jedn膮.
Przybysz wybra艂 sobie jedn膮, 艂adn膮, bia艂膮; baca m贸wi:
– Panocku, a jak ja wom powim, kim wy jeste艣cie, to oddacie mi j膮…?
– Dobrze, oddam.
– No panocku, to wy jeste艣cie konsultant Unii Europejskiej do spraw rolnictwa.
– A sk膮d to wiecie, baco!?
– Ano tak: je藕dzicie drogimi samochodami, pchacie si臋 gdzie was nikt nie prosi, zabieracie biedniejszym od wos i nic wiecie o mojej pracy! Oddajcie mi mojego psa!!!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Spotyka si臋 w knajpie dw贸ch g贸rali, a poniewa偶 jeden z nich niedawno si臋 o偶eni艂, to drugi pyta si臋 go jak mu posz艂o w noc po艣lubna.
– Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszli艣my do sypialni to si臋 rozebra艂em, 偶eby se psiakrew nie pomy艣la艂a, 偶e si臋 jej wstydz臋. Potem da艂em jej w g臋b臋, 偶eby sobie nie pomy艣la艂a, 偶e jej si臋 boj臋. Na sam koniec sam si臋 zaspokoi艂em, 偶eby se psiakrew nie pomy艣la艂a, 偶e jej potrzebuj臋.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Turysta wynajmuj膮c pok贸j u gazdy w Zakopanem, zastrzega si臋:
– Cena jest wyg贸rowana, ale niech tam, tylko 偶eby by艂 spok贸j, i 偶adnych dzieci!
– Tu nima zadnych dzieci panocku…
Rano s艂ycha膰 potworny ha艂as i z poddasza zbiega wrzeszcz膮c niemi艂osiernie wataha rozbrykanych dzieciak贸w. Oburzony turysta idzie do gazdy.
– Gazdo, mia艂o nie by膰 偶adnych dzieci!
– Panocku, to nie dzieci, ino diab艂y wcielone!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...
Page 12 of 18