Robotnik wykonuje swoj膮 prac臋 w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik t臋 sam膮 prac臋 wykonuje w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotnik贸w i 1 majster nadzoruj膮cy. Majster przychodzi trze藕wy na budow臋 co 3 dzie艅, a do sklepu monopolowego jest 13 minut biegiem.
Oblicz zysk sklepu monopolowego, gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

– Tato! Tato! – wo艂aj膮 dzieci. – Mo偶emy sprzeda膰 troch臋 twoich butelek po w贸dce i piwie i kupi膰 chleb?
– Jasne… Ech… – rozrzewni艂 si臋 ojciec. – Co wy by艣cie, dzieci, jad艂y gdyby nie ja…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Dwaj koledzy wyszli z baru wysika膰 si臋. Jeden m贸wi:
– Stary, dlaczego ty lejesz tak cicho a ja tak g艂o艣no?
Na to kolega:
– Bo ty lejesz po rynnie a ja po twoim p艂aszczu.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Dopiek艂o facetowi 偶ycie, postanowi艂 si臋 powiesi膰…
Zmajstrowa艂 stryczek, przymocowa艂 go do 偶yrandola, wlaz艂 na sto艂ek, wsadzi艂 g艂ow臋 w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka w贸dki stoi!
– Co si臋 ma w贸dka zmarnowa膰? – pomy艣la艂 sobie.
Wysun膮艂 g艂ow臋 ze stryczka, przystawi艂 sto艂ek do szafy, patrzy, a tam jeszcze zapomniane p贸艂 paczki papieros贸w.
– O! – pomy艣la艂 – i 偶ycie zaczyna si臋 uk艂ada膰!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Przyjecha艂 zapa艣nik do znajomego na wie艣 i jak to znajomi poszli sobie do baru na kielicha.
Gdy ju偶 wracali po paru w drodze zaatakowa艂 ich byk.
Jak przysta艂o na silnego faceta (a zapa艣nik by艂 mistrzem) nie ul膮k艂 si臋.
Z艂apa艂 byka za rogi i zacz膮艂 z nim walczy膰.
W ko艅cu byk zrezygnowa艂 i uda艂o mu si臋 uciec..
Zapa艣nik na to:
– Kurcze, gdyby nie ten ostatni drink to bym go 艣ci膮gn膮艂 z tego roweru.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,00 na 5

Trzech facet贸w ca艂e 偶ycie zbiera艂o na wyjazd do Kenii, ale zbierali a偶 tak, 偶e jedli suchy chleb popijaj膮c wod膮. W ko艅cu uzbierali i wyjechali.
Pewnego wieczoru jeden z nich m贸wi:
– Ej, ch艂opaki, mo偶e napijemy si臋 w贸dki.
Drugi mowi:
– Ok, super.
A trzeci na to:
– Kur*a, ja ca艂e 偶ycie prawie nic nie jem, nie pij臋, po to, 偶eby艣my wyjechali! Zbieram na to, 偶ebym m贸gl sobie pozwoli膰 na zwiedzanie, na wycieczki! A wy wydajecie na w贸dk臋? Ja si臋 na to nie pisz臋! – obra偶ony poszed艂 spa膰.
Wi臋c dw贸ch posz艂o, kupi艂o 2 flaszki, opili si臋 zdrowo i wr贸cili do domu.
Rano wstaj膮, patrz膮, nie ma trzeciego! Wychodz膮 przed kwaterk臋… patrz膮… a tam le偶y krokodyl – gruby, ogromny, pi臋kny krokodyl z otwart膮 paszcz膮!
Patrz膮, a z tej paszczy wystaje g艂owa tego trzeciego. Stoj膮 tacy niezbyt trze藕wi, patrz膮 i jeden m贸wi:
– Patttrrrrzzzzz starrrryyyyyy, na w贸贸贸贸贸dke s臋臋臋pi艂艂艂艂艂艂, a 艣piwooorek toooo Lacoste.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Noc. Do domu wraca kompletnie pijany facet. 呕eby skr贸ci膰 drog臋, postanawia i艣膰 przez cmentarz. Nagle ujrza艂 偶贸艂t膮 zjaw臋.
– Jestem 偶贸艂t膮 zjaw膮, umar艂am na 偶贸艂taczk臋 – m贸wi widmo.
Po chwili ujrza艂 czerwon膮 zjaw臋.
– Jestem czerwon膮 zjaw膮, umar艂am na czerwonk臋.
Chwil臋 p贸藕niej ujrza艂 niebiesk臋 zjaw臋.
– Tak, wiem, jeste艣 niebiesk膮 zjaw膮 i umar艂a艣 na… – o艣wiadcza nonszalancko.
– Obywatelu, poprosz臋 dokumenciki!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

S艂owa, kt贸re s膮 absolutnie niemo偶liwe do wypowiedzenia, gdy jeste艣 pijany/a:
– Dzi臋kuj臋, nie mam ochoty na seks.
– Nie, dla mnie ju偶 piwa nie zamawiajcie.
– Przykro mi, ale nie jeste艣 w moim typie.
– Dobry wiecz贸r, panie w艂adzo. 艢liczne dzi艣 niebo, prawda?
– No nie, dajcie spok贸j! Przecie偶 na pewno nikt nie chce 偶ebym 艣piewa艂.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Przez pewn膮 miejscowo艣膰 stacjonowa艂 przejazdem wagon ze spirytusem. Wagon zosta艂 skradziony. Policja dotar艂a po 艣ladach, do zalanego w trup Kowalskiego. I pyta si臋:
– Gdzie jest wagon?
– Sprzeda艂em.
– A co zrobi艂e艣 z pieni臋dzmi?
– Przepi艂em.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Noc. M膮偶 艣pi z 偶ona w 艂贸偶ku, gdy nagle budzi ich g艂o艣ne 艂up 艂up 艂up w drzwi. Przewraca si臋 na bok i patrzy na zegarek – trzecia w nocy.
„Kurde, nie b臋d臋 si臋 o tej porze z wyra zrywa艂”, my艣li przewraca si臋 z powrotem.
S艂ycha膰 g艂o艣niejsze 艂up 艂up 艂up.
– Id藕 otw贸rz, zobacz kto to, – m贸wi 偶ona.
No wi臋c zwleka si臋 p贸艂przytomny i schodzi na d贸艂 (mieszkaj膮 w domku). Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od kt贸rego jedzie alkoholem:
– Dobry wieszor, – be艂kocze. – Szy mochby pan mnie popchn膮膰?
– Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlok艂e艣 mnie pan z 艂贸偶ka,- warczy ma藕 i zatrzaskuje drzwi. Wraca do 偶ony i m贸wi co zasz艂o.
– No co ty, jak mog艂e艣? – m贸wi 偶ona. – A pami臋tasz, jak nam si臋 wtedy zepsu艂 samoch贸d, kiedy jechali艣my odebra膰 dzieci z kolonii i sam musia艂e艣 puka膰 do kogo艣, 偶eby nam pom贸g艂? Co by si臋 wtedy sta艂o, gdyby te偶 ci powiedzia艂, 偶eby艣 spada艂?!?!?!?
– Ale kochanie, on by艂 pijany!
– Niewa偶ne, potrzebuje pomocy.
No wiec m膮偶 jeszcze raz zwleka si臋 z 艂贸偶ka, ubiera si臋 i schodzi na dol.
Otwiera drzwi, ale z powodu ciemno艣ci nic nie widzi, w臋ec wo艂a:
– Hej, czy nadal trzeba pana popchn膮膰?
Z ciemno艣ci dochodzi glos:
– Taaaa…
Ale poniewa偶 nadal nie potrafi zlokalizowa膰 faceta, krzyczy:
– Gdzie pan jest?
– W ogrodzie, na hu艣tawce…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Pijany m膮偶 wraca do domu, ale 偶ona nie chce go wpu艣ci膰.
M膮偶: Ale ja ci przynios艂em w prezencie p贸艂 艣wini.
Zona wpuszcza m臋偶a, kt贸ry si臋 wtacza.
呕ona: A gdzie te p贸艂 艣wini?
M膮偶: A co ci b臋d臋 偶膮艂owa艂. Masz ca艂膮 艣wini臋!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

Siedzi pijany facet w barze i my艣li sobie:
– Mam ju偶 do艣膰, id臋 do domu.
Pr贸buje wsta膰, ale upada. My艣li:
– Ok, doczo艂gam si臋 do drzwi i spr贸buj臋 wsta膰 na ulicy. Wychodzi na ulic臋, pr贸buje wspi膮膰 si臋 na parkometr, ale zn贸w upada. My艣li:
– Doczo艂gam si臋 do tamtego murku i spr贸buj臋. Wspina si臋 na murek, ale znowu upada. W ten spos贸b, ci膮gle bezskutecznie pr贸buj膮c wsta膰, doczo艂guje si臋 do domu. Staraj膮c si臋 nie budzi膰 偶ony, w艣lizguje si臋 do 艂贸偶ka. Rano 偶ona budzi go wym贸wkami:
– Pi艂e艣?!
– Ale偶 co ty, skarbie! Ja, pi艂em?
– W艂a艣nie dzwonili z baru, 偶eby kto艣 odebra艂 tw贸j w贸zek inwalidzki.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 4,00 na 5

Dziennikarz pyta cyrkowego akrobat臋:
– Prosz臋 zdradzi膰, jak osi膮gn膮艂 pan tak olbrzymi sukces w tak trudnym zawodzie?
– To proste. Gdy rano budz臋 si臋, od razu wypijam buteleczk臋 w贸dki, tak zwan膮 „ma艂peczk臋”. W po艂udnie zn贸w wypijam „ma艂peczk臋” i po obiadku jeszcze jedn膮 „ma艂peczk臋”. Wieczorem, przed samym wyst臋pem wypijam ostatni膮 „ma艂peczk臋” i jak ju偶 jestem na arenie, to te wszystkie ma艂pki wychodz膮 ze mnie!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...

Nar膮bany facet zdrzemn膮艂 si臋 na cmentarzu. Budzi si臋, noc, ksi臋偶yc 艣wieci. Zbiera si臋 do wyj艣cia z cmentarza, patrzy, a tu str贸偶 cmentarny kopie gr贸b.
– O, ho, ho – pomy艣la艂 sobie – przestraszymy go艣cia…
Podkrad艂 si臋 cichcem, a kiedy by艂 ju偶 tylko kilka krok贸w od delikwenta jak nie ryknie:
– BUUUUUUUUUUUU!!!!!!
呕adnej reakcji. Str贸偶 jak kopa艂 tak kopie, nawet si臋 nie obejrzawszy.
Wi臋c facet znowu:
– BUHAHAHAHIHIHIHIHIBUUUU!!!!
Znowu nic. Zniech臋cony pijaczek odwr贸ci艂 si臋 na pi臋cie i idzie do wyj艣cia. Kiedy ju偶 si臋ga艂 r臋k膮 do furtki nagle z ty艂u kto艣 go 艂ups w 艂eb 艂opat膮!
– A nie, nie! Chcia艂e艣 pospacerowa膰, to spaceruj, ale poza teren nie wychodzimy! – powiedzia艂 str贸偶.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oce艅 pierwszy!
Loading...