Zima, o艣nie偶one g贸rskie stoki. Facet rusza z g贸ry, odbija

Zima, o艣nie偶one g贸rskie stoki.
Facet rusza z g贸ry, odbija si臋 kijkami i jedzie na bomb臋.
Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci w powietrzu, kozio艂kuje, w tumanie 艣niegu wali z impetem prosto w drzewo-
Kijki w jedna, narty w druga, go艣膰 totalnie rozwalony, 偶eby wybite, krew z nosa, nogi i r臋ce poskr臋cane w dziwny spos贸b.
Otwiera nieprzytomne oczy, wci膮ga g艂臋boko g贸rskie powietrze i m贸wi:
– No i co, i tak lepiej ni偶 w pracy!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
艢rednia ocena 5,00 na 5

No Comments

Dodaj komentarz