Zamawia Clinton rozmowę telefoniczną z piekłem. Gada, gada, po kilku dniach przychodzi rachunek na bajońską kwotę. Zamówił także Jelcyn, bo co, ma być gorszy? Gada, gada, gada, gada… Przyszedł rachunek na kilkanaście rubli. Zdumiony dzwoni na centralę z zapytaniem co on tak tanio, a Clinton drogo?
– Bo ze Stanów do piekła to międzynarodowa, a z Moskwy to miejscowa…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...
Dnia napisał: towa72.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *