Zabił baca żonę. Prokurator go pyta:
– Baco, pewnie mieliście jakiś powód żeby ją zabić? Może wam ubrań nie prała?
– Oj panocku, prała. wszystko bieluśkie jak śnieg, pachniało aż miło.
– No to może gotować nie umiała?
– Oj panocku, we Paryzu w restauracji tekiego żarcia nie było jakem ja miał codziennie…
– No to może wam nie dawała?
– Oj dawała, panocku, nawet sąsiadka taka ochocza nie była.
– No to czemuście ją zabili?
– Oj, bo taka ogólnie menconca była…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,75)
Loading...
Dnia napisał: LosDesperado.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *