Wspomina uczestnik wojny domowej, który ostatni widział Czapajewa.
– Płynie Czapajew przez rzekę Ural, ranny, słaby… Ale dowódca patrzy, a tu już ,,biali” podchodzą. Ognia! – krzyknął. Więcej Czapajewa nie widziałem…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 5,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz