Wchodzi do baru facet z kundlem. Barman wrzeszczy:
– Panie! Gdzie z psem? Tu zakaz jest. Psa zostawić na zewnątrz.
– Ależ to nie jest zwykły pies. On jest pianistą.
– No skoro tak, to proszę. Tam stoi pianino, niech coś zagra i wtedy zobaczymy.
Facet posadził kundla, a ten rozpoczął niesamowity koncert. Nagle do baru wpadł następny wyjątkowo paskudy kundel. Podbiegł do tego grającego, trzasnął go łapą w kark, poszczekał i wybiegł. Barman wytrzeszczu dostał:
– Co to było?!
– A, to tylko jego ojciec. Chciał żeby syn został lekarzem.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 2,33)
Loading...
Dnia napisał: ciapek.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *