W synagodze. Po kazaniu rabin długo narzeka na stan domu modlitwy.
– Spójrzcie, jak ta nasza synagoga wygląda. Stare sprzęty, ściany okopcone, podłoga brudna, słowem gorzej, niż w burdelu!
Wtem z tłumu wiernych słychać pełen ulgi okrzyk:
– O, właśnie!
Panie Zalcman! – oburzony rabin na to –Ja się pana pytam, co miało znaczyć to „właśnie”?
– Uś, rebe przepraszam, – pan Zalcman na to. – Ja właśnie przypomniałem sobie, gdzie zostawiłem kapelusz…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,75)
Loading...
Dnia napisał: Niunia.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *