W pewnym żydowskim maisteczku na kresach umarł sześcioletni Icek. Na kirkucie, żydowskim zwyczajem, rodzina woła do zmarłego:
– A wyproś zdrowie dla dziadka Abrama!
– A wyproś lepszy geszeft dla taty! Itd. …
W końcu rabin nie wytrzymał i wrzasnął na żałobników:
– Sza! Żydzi! Jak się ma tyle interesów do Jahwe, to się samemu idzie, a nie dziecko wysyła!!!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 3,67)
Loading...
Dnia napisał: Niunia.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *