Siedzi sobie spokojnie facet na rybkach i wpatruje się w spławik. Aż tu nagle po spławiku przepływa motorówka z narciarzem wodnym …. I tak ze trzy razy. Gość nie wytrzymał, wziął kamień, wziął zamach i rzucił trafiając narciarza. Ten poszedł na dno. Wędkarz myśli chwilę i czeka aż ten wypłynie. Po kilku minutach nie wytrzymał, rzucił wszystko i próbuje wyłowić trafionego przez siebie „sportowca”. Wyciąga ciało na brzeg i od razu zaczyna reanimacje: usta–usta, itp. Podpływa na brzeg zmartwiona całym faktem ekipa motorówki i z dużym zaciekawieniem pytają wędkarza, co on takiego robi.
– No jak to, co? Reanimacja i wszystko, co jest z tym związane.
Na co motowodniacy:
– Niby jest OK., ale nasz miał narty a ten ma łyżwy.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 2,00)
Loading...
Dnia napisał: pinkid17.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *