Roz jeden synek przylecioł do piekarni i woło:
– Dejcie mi dwie żymły i jedna bułka!
– Przecież to jest to samo – pado piekorz.
– Ale kać tam! Żymła jest żymłą a bułka – bułką.
Piekorz mu sprzedoł, ale jak synek już mioł wyjść ze sklepu, pado mu jeszcze roz:
– No dyć pwiedz mi – a to był piekorz ze Śląska – no powiedz mi czemu to nie jest to samo?
– No bo widzą, te dwie żymły są dlo babki i mojej matki, a ta bułka jest dlo ciotki, a ona jest z Sosnowca.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...
Dnia napisał: andlub11.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *